Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 3 kwietnia 2025 10:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

napasc

ROZBÓJNIKOM GROZI DO 12 LAT WIĘZIENIA
ROZBÓJNIKOM GROZI DO 12 LAT WIĘZIENIA

(Myszków) Dwóch mężczyzn okradło 43-letniego myszkowianina w jego własnym mieszkaniu. Sprawcy grozili mężczyźnie, że odetną mu palce. O zdarzeniu od razu została zawiadomiona policja. Kryminalni zatrzymali sprawców rozboju następnego dnia rano. Mężczyźni trafili do aresztu. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.

18.07.2020 15:04
NAPAŚĆ SEKSUALNA CZY „TYLKO” NIEGRZECZNE ZACHOWANIE?
NAPAŚĆ SEKSUALNA CZY „TYLKO” NIEGRZECZNE ZACHOWANIE?

(Myszków) W połowie lutego w GM nr 7 opisywaliśmy historię incydentu, do którego miało dość w jednym z oddziałów banku w Myszkowie. Mężczyzna miał tam napastować kobietę, pracownicę placówki. Historia, która krążyła po Żarkach (to miejsce zamieszkania rzekomego napastnika) była przedstawiana jako próba, usiłowanie gwałtu. Dlatego zaznaczając wyraźnie, że do gwałtu nie doszło, że raczej chodziło o napaść na tle seksualnym, napastowanie, opisaliśmy to zdarzenie w artykule „Żarki żyją historią o gwałcie”. I poprosiliśmy Czytelników o informacje, mogące wyjaśnić czy rzeczywiście po okolicy kręci się mężczyzna napastujący kobiety. Oddźwięk na nasz apel był ogromny. Dzisiaj, ponad wszelką wątpliwość możemy stwierdzić, że wydarzenie miało miejsce 8 stycznia przed godziną 15.00 w oddziale Alior Banku przy ulicy Sikorskiego. Do agresywnego, dziwnie zachowującego się mężczyzny pracownice banku wezwały policję, a ta po chwili pogotowie ratunkowe. I tu - co jeszcze bardziej dziwne - wersje wydarzeń zaczynają się znacząco różnić…

19.03.2018 12:20    1    2
Reklama
ŻARKI ŻYJĄ HISTORIĄ O GWAŁCIE
ŻARKI ŻYJĄ HISTORIĄ O GWAŁCIE

(Żarki) Ta historia może być fatalną plotką, może też część historii, którą żyją całe Żarki być prawdziwa. Miesiąc, może dwa miesiące temu młody mężczyzna miał wejść do jednego z oddziałów banku w Myszkowie, gdzie napastował, być może nawet z zamiarem gwałtu, pracownicę banku. Ta miała się schronić w pomieszczeniu, gdzie trzymana jest gotówka, przed napastnikiem. Zdarzenie takie nie zostało jednak zgłoszone na policję. Za to małe miasteczko huczy od plotek, że sprawcą napaści na kobietę miałby być syn znanej w miejscowości radnej. Co więcej, w tuszowaniu sprawy pomagać mieliby wysoko postawieni politycy partii rządzącej.

24.02.2018 12:20    1
Reklama