Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 03:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

BONOWICE: CZY SZKODLIWE CHEMIKALIA ZANIECZYSZCZAJĄ RZEKĘ PILICĘ?

(gm. Szczekociny) Mieszkańcy Bonowic, wioski liczącej 300 mieszkańców w gminie Szczekociny są przerażeni tym, co odkryli niedawno docierając do decyzji Burmistrza MiG Szczekociny Jacka Lipy nakazującej usunięcie odpadów, zakopanych na działkach w ich wsi. Kilka lat wcześniej coś słyszeli, o podejrzeniu zakopywania odpadów, różnych chemikaliów na działkach należących do Renaty Wasik-Mejer i Artura Mejera w Bonowicach, ale ponieważ gmina nie informowała o żadnym zagrożeniu, sądzili, że to fałszywy alarm. Teraz dowiadują się, że burmistrz Lipa od 2018 roku jak jest burmistrzem wiedział o odpadach zakopanych w Bonowicach. Ale dopiero w kwietniu 2021 burmistrz podjął jakiekolwiek działania, dopiero na wezwanie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która -jak się okazało- już od dawna prowadzi śledztwo dotyczące mafii śmieciowej. Jeden z tropów doprowadził śledczych do działek w Bonowicach.
Podziel się
Oceń

17 maja 2022 sołtys Bonowic Szczepan Pałka zwołał zebranie w remisie, na którym przed mieszkańcami burmistrz Szczekocin Jacek Lipa głównie tłumaczył się z zarzutu, że przez 3 lata nie powiadomił mieszkańców o zagrożeniu. A zareagował dopiero w kwietniu 2021, gdy został przez KWP Katowice powiadomiony, że w Bonowicach będą na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach pobierane próbki do badań gruntu z miejsc składowania odpadów. 
-Dlaczego pan nas nie ostrzegł? -pytali mieszkańcy. Burmistrz przyznał, że pierwszy raz o składowaniu niebezpiecznych odpadów w Bonowicach, odpadów zakopanych na kilku działkach „słyszał” już w 2018 roku, gdy objął urząd. 
Jednak dopiero 15 kwietnia 2021 jak wynika z decyzji nakazującej usunięcie odpadów wydanej właścicielom działek Burmistrz MiG Szczekociny nakazał usunięcie odpadów, ich prawidłową utylizację. Czy właściciele nieruchomości to zrobili?
-Decyzja, a dokładnie dwie decyzje które wydałem, są prawomocne. Dowiedziałem się, że prowadzą jakieś prace na tych działkach, wykazują jakieś działania. Musimy to sprawdzić -mówił burmistrz Lipa. 
-To działania pozorowane, wyrównywali teren, ale na działkach sąsiednich, należących do syna, nic nie było usuwane. Pan tak tłumaczy państwa Mejer, że zapytam wprost: jest pan z nimi jakoś spokrewniony? -pytał Gustaw Piśkiewicz, jeden z organizatorów spotkania. 
Burmistrz Jacek Lipa zaprzeczył, aby był spokrewniony z osobami oskarżanymi o  zakopywanie w Bonowicach niebezpiecznych odpadów. Na pytania naszego dziennikarza i mieszkańców Jacek Lipa potwierdził, że właściciele działek, na których potwierdzono zakopywanie niebezpiecznych chemikaliów zalegają z podatkami. Nie zapłacili też żadnej z kilku grzywien, które burmistrz nałożył na nich w związku z niewykonaniem decyzji nakazującej usunięcie i utylizację odpadów.
-To w sumie około 50 tys. grzywien, które gmina nałożyła. Żadna z nich nie została przez państwa Mejer zapłacona -mówił burmistrz.

Lepiej nie pijcie wody z rzeki…
Bonowice są pięknie położone pomiędzy dwoma rzekami,  dopływami Pilicy: Krztynią i Żebrówką.  Mieszkańcy boją się, że chemikalia z odpadów dostają się do wód gruntowych, do rzek,  studni z których korzysta wielu mieszkańców. Nikt z gminy, od 2018 roku nawet nie zasugerował mieszkańcom, żeby ostrożnie używali wody ze źródeł podziemnych. Nikt nie przebadał, czy chemikalia już nie skaziły wód płynących i podziemnych. Dlaczego? Burmistrz Lipa miał tu dla mieszkańców radę -w naszej opinii- dość arogancką: 
-Pijecie wodę z rzeki? -mówił Lipa.
-Nie -odpowiedzieli mieszkańcy. -Ale są studnie!
-Badajcie sobie wodę. To wasz obowiązek! -mówił Jacek Lipa.
To już zupełnie zirytowało mieszkańców. Burmistrz chyba zauważył, że przeholował. I zmienił ton. Obiecał nawet mieszkańcom, że jak najszybciej gmina na swój koszt wykona badania wody ze studiów. 
O tym, że zagrożenie, choć niezbadane (nie było badań wody!) może świadczyć jedna z ostatnich wypowiedzi burmistrza Szczekocin, gdy spotkanie dobiegało końca: -Korzystajcie z wodociągu, pijcie tylko tę wodę.

Odpady, które mogą wywoływać raka i mutacje genetyczne!
Mieszkanką Bonowic jest dr biologii Danuta Baranowska. Powołując się na treść decyzji, którą burmistrz Szczekocin wydał w listopadzie 2021, nakazując państwu Mejerom usunięcie odpadów biolog powiedziała: -Zwrócę uwagę, że są tu zakopane substancje, które mają działanie kancerogenne, czyli wpływające na rozwój nowotworów i  mutagenne, czyli takie, które zwłaszcza u dzieci, mogą powodować zmiany genetyczne objawiające się w u ich dzieci, w kolejnym pokoleniu. Jest ogromne zagrożenie, że te chemikalia już dostały się do rzek Krztynia i Żebrówka, dopływów Pilicy. A z Pilicy, jak sądzę, wodę pitną pobiera miasto Koniecpol.
Problem odpadów zalegających w Bonowicach choć w największym stopniu dotyczy jej mieszkańców, wcale nie jest tylko ich problemem. To bomba ekologiczna, która może być zagrożeniem dla całej Polski. 
Portal z Tomaszowa Mazowieckiego pisał w maju 2018 roku o dużej ilości martwych ryb w rzece Pilica: https://www.nasztomaszow.pl/wiadomosci/1213,katastrofa-ekologiczna-pilicy Wtedy nie było wiadomo jeszcze powszechnie o odpadach zakopanych w Bonowicach. 
Gustaw Piśkiewicz: -Dotarliśmy do osób, które potwierdzają, że najwięcej odpadów jest zakopanych nie na tych trzech działkach, które w kwietniu badano na zlecenie prokuratury, tylko na innych. Mamy świadków który mówią, że odpady były wrzucanie do dołów w tym celu wykopanych na głębokość nawet 10 metrów. Tego terenu nikt nie przebadał!
To pierwszy artykuł na temat odpadów zakopanych w Bonowicach. Jak mówił jeden z mieszkańców: -Szczekociny są znane z przegranego powstania (tzw. Powstanie Kościuszkowskie, albo Powstanie Styczniowe 1984r. W czasach współczesnych gmina kojarzy się z najtragiczniejszą katastrofą kolejową w Chałupkach. Wkrótce będziemy znani z największej w Polsce bomby ekologicznej. 
Wkrótce podzielimy się z Czytelnikami kolejnymi ustaleniami. Mieszkańcy Bonowic domagają się, żeby natychmiast gmina rozpoczęła utylizację odpadów. 
-Nagłośnimy sprawę na całą Polskę, jak trzeba, zablokujemy drogę krajową. Muszą się na to znaleźć pieniądze, bo choć najbardziej zagrożeni jesteśmy my, problem dotyczy całej Polski -mówili mieszkańcy Bonowic.

czytaj również: /artykul/8215,oskarzeni-o-odpady-zakopane-w-bonowicach


Napisz komentarz

Komentarze

Ania 03.06.2022 11:08
Straszne, czy obok są uprawy zbóż, warzyw bo jeśli tak to potem będziemy to jeść...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama