Policjanci zarekwirowali 500 sztuk nielegalnej odzieży. Za wprowadzanie do obrotu podrobionych towarów, zatrzymanym kobietom grozi kara grzywny i nawet 2 lata więzienia.
Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z myszkowskiej komendy dostali informację, że na targowisku w Koziegłowach oferowany jest do sprzedaży towar z podrobionymi znakami towarowymi, informuje st. sierż. Klaudia Maladyn, p.o. oficera prasowego KPP w Myszkowie.
W poniedziałek, 31 marca, w Koziegłowach, przy ulicy Kościuszki, stróże prawa zatrzymali obywatelkę Ukrainy i Bułgarii w wieku 57 i 38 lat, które handlowały ubraniami z podrobionym logo znanych producentów. Mundurowi zabezpieczyli 500 sztuk podrobionych towarów. Były to m.in. bluzy, koszulki, bielizna, perfumy oraz torebki, na których były umieszczone podrobione znaki firmowe światowych marek. Łączna suma strat zostanie wkrótce oszacowana przez przedstawicieli producentów. Wprowadzającym do sprzedaży podróbki 57 i 38-latce, grozi kara grzywny i nawet 2 lata więżienia.
Policja radzi jak rozpoznać podróbki
Trzeba wziąć pod uwagę:
cenę – zbyt niska kwota sprzedaży powinna być dla nabywcy pierwszym sygnałem alarmowym,
logo – znaczek jest niedbale wykończony, znajduje się w nieodpowiednim miejscu, emblemat z niskiej jakości materiału,
opakowanie – brak w komplecie oryginalnych opakowań, a zamiast tego jest np. w workach bez żadnej sygnatury,
miejsce – sprzedaż najczęściej internetowa lub na bazarach, stoiskach, czy w sklepach „spod lady".
Napisz komentarz
Komentarze