Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 03:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ŚMIERTELNA PUŁAPKA DLA ZWIERZĄT

(Mysłów) W niedzielę 5 czerwca przypadkowa osoba podczas spaceru w okolicach tzw. „żwirowni” w Mysłowie natknęła się na cztery martwe dziki. Warchlaki wpadły do wykopanego przez kogoś głębokiego wykopu i nie potrafiły z niego samodzielnie się wydostać. Padły prawdopodobnie z głodu i pragnienia. Można się tylko domyślać jak długo męczyły się w śmiertelnej pułapce. Zdarzeniem zbulwersowany jest Zbigniew Lewandowski, Łowczy Koła „Szarak” w Myszkowie, dzierżawiącego teren na którym doszło do zdarzenia. – Trudno mi spokojnie o tym mówić. Pozostawianie takich dołów to skrajna nieodpowiedzialność – nie kryje zdenerwowania.      
Podziel się
Oceń

- 5 czerwca przypadkowa osoba przechodząca przez teren „żwirowni” w Mysłowie natknęła się na makabryczne znalezisko. W głębokim na około 3 metry rowie, powstałym prawdopodobnie po wybieraniu żwiru, leżały martwe 4 warchlaki. Z uwagi na fakt, iż jest to teren dzierżawionego przez nasze Koło obwodu nr 77, zostałem powiadomiony jako Łowczy Koła. Po przybyciu na miejsce i analizie pozostawionych śladów oraz tropów zwierzyny mogę stwierdzić, że locha próbowała ratować swoje warchlaki, niestety bezskutecznie. Cztery „pasiaki” padły prawdopodobnie z wycieńczenia. O opisanym znalezisku została powiadomiona Państwowa Straż Łowiecka, Starostwo Powiatowe w Myszkowie oraz policja. Dla mnie to jest bulwersujące, że zostawia się takie niezabezpieczone doły. Dla mnie jako myśliwego i miłośnika przyrody doszło do wielkiego nieszczęścia, ale mogło nawet dojść do tragedii – mówi Zbigniew Lewandowski, Łowczy Koła Łowieckiego „Szarak” w Myszkowie.

 

Otrzymanie zgłoszenia w sprawie makabrycznego znaleziska z Mysłowa potwierdza rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie, aspirant Barbara Poznańska. – Teren na którym znaleziono martwe zwierzęta należy do osoby prywatnej i to na niej spoczął obowiązek utylizacji warchlaków. Tak też się stało. O znalezisku powiadomiony został Sanepid i Powiatowy Lekarz Weterynarii. Myszkowska policja potraktowała zdarzenie jako zwykłą interwencję, w związku z nią nie prowadzi już żadnych czynności. Te zostały zakończone – mówi aspirant Barbara Poznańska.

 

 

Być może policja więcej w tej sprawie zrobić nie może, my ze swej strony podzielamy jednak oburzenie Zbigniewa Lewandowskiego. Przecież do dołu - pułapki mogły wpaść nie tylko zwierzęta, także dziecko lub starszy człowiek. Ktoś, kto mógłby sobie nie poradzić z samodzielnym wydostaniem się na powierzchnię. Nie wiemy czy dół został wykopany legalnie czy nielegalnie, ale bulwersuje nas, podobnie jak łowczego z KŁ „Szarak”, że ktoś kto go wykopał nie pomyślał, jakie mogą być konsekwencje tego, że pozostawił dół w żaden sposób niezabezpieczony. (rb)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama