Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 10:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PAPIERNIA IDZIE POD MŁOTEK

(Myszków) We wtorek 16 lutego w Sądzie Rejonowym w Myszkowie odbędzie się licytacja budynków i gruntów myszkowskiej Papierni. Dzień później komornik licytuje ruchomości fabryki, w tym maszynę papierniczą. Czy znajdzie się nowy inwestor dla upadłego zakładu? Poniedziałkowa licytacja obejmuje większość budynków zakładu, z główną halą produkcyjną włącznie (magazyn celulozy, budynek rozwłókniania, maszyny papiernicze, wykańczalnia) ale również kotłownię i oczyszczalnię ścieków. Zwłaszcza papiernicza kotłownia, która zaopatruje w ciepło dużą część Mijaczowa, ma znaczenie dla funkcjonowania miasta.  
Podziel się
Oceń

Schumacher pisze list do… związkowców!

 Licytacja majątku Papierni jak nazywamy popularnie myszkowską fabrykę, to formalnie licytacja majątku spółki Silesian Paper Factory sp. Z o.o. w upadłości likwidacyjnej. Spółka wg. KRS i portalu mojepaństwo.pl, który śledzi powiązania kapitałowe między osobami i firmami, należy w ok. 2/3 do firmy Green House Projekt i w 1/3 do Justyny Spery-Łukasik. To ostatni ślad po rodzinie Sperów, która prawie 12 lat temu przejęła od Skarbu Państwa udziały w Fabryce Papieru S.A. Niestety nie były to udane lata dla myszkowskiej fabryki pod tym właścicielem.

 Zainteresowanie przejęciem całej fabryki, jej modernizację i rozwój deklaruje firma Schumacher Packaging Zakład w Grudziądzu Sp. z o.o. Jej prezes wysłał w tej sprawie list intencyjny do… Przewodniczącego NSZZ „Solidarność” przy Fabryce Papieru w Myszkowie, Marka Wizora. Trudno ocenić czy można brać na poważnie „deklaracje” firmy, choć oczywiście Schumacher, do której należy zakład w Grudziądzu, to znaczący gracz na rynku produkcji papieru w Europie. List wysłany do związków, na tydzień przed licytacją (datowany na 8.02.2016) może być więc tylko próbą wywarcia wrażenia. W liście czytamy:

 „Spółka jest częścią Grupy Schumacher, prowadzącej działalność produkcyjną w zakresie papieru oraz opakowań w Niemczech i w Polsce, sprzedającej swoje wyroby w całej Europie. Roczne obroty Grupy w 2014 roku to ponad 400 mln euro.  Rozpatrujemy zakup przedsiębiorstw spółek Fabryka Papieru Myszków 1 i Silesian Paper Factory  w Myszkowie. Naszym celem jest modernizacja zakładu i uruchomienie w nim produkcji  papierów makulaturowych. Modernizacja związana byłaby  z dużymi nakładami  inwestycyjnymi rzędu 25-35 mln Euro. Przewidywane zatrudnienie  to 150 osób - pisze Prezes Sławomir Zamroch.

 W krótkiej rozmowie Sławomir Zamroch potwierdził zainteresowanie zakupem myszkowskiej Papierni, ale zaznaczył, że jeszcze nie podjęta została decyzja, czy Schumacher weźmie udział w licytacji: - Jesteśmy zainteresowani zakupem całego przedsiębiorstwa, jako zorganizowanego cyklu produkcyjnego, razem z maszynami i  kotłownią. Interesuje nas całość funkcjonalna zakładu. Na razie przyglądamy się, ale podejrzewamy, że to idzie w złym kierunku, gdyż na licytacji sprzedawane są poszczególne części zakładu osobno. Ale podkreślam, że jesteśmy zainteresowani kupnem i modernizacją tego zakładu. Zdajemy sobie też sprawę z zagrożeń, głównie ekologicznych. Zrobiliśmy audyt środowiskowy i wyniki są niepokojące. Po kupnie zakładu mogą wystąpić znaczące, sięgające wielu milionów, koszty rekultywacji terenu.

 Moim zdaniem, bez inwestycji rzędu kilkudziesięciu mln Euro ten zakład papierniczy w Myszkowie nie będzie istnieć. A my, jeżeli kupimy zakład, takie inwestycje zamierzamy przeprowadzić.

 Pisząc do związków zawodowych firma Schumacher, zwłaszcza, że „ofertę” składa jedna ze spółek niemieckiego właściciela, może więc liczyć tylko na podkręcenie nastrojów i zyskanie poparcia załogi, zmęczonej latami rozpadu fabryki. Obecna licytacja majątku Papierni prowadzona jest też na wniosek pracowników, walczących o zaległe pensje. Na razie odzyskali niewiele: - Komornik wpłacił mi na konto 40 zł - mówi jeden pracowników.

 Nastroje wśród pracowników Papierni nic dziwnego, że nie są dobre, a każda nadzieja na odbudowę zakładu budzi emocje. Jeżeli deklaracje firmy Schumacher są prawdziwe, rzeczywiście, największym zagrożeniem jest sposób prowadzenia licytacji: nie w formie sprzedaży całego przedsiębiorstwa, tylko każdy budynek i maszyna osobno. Inwestor zainteresowany całością musiałby wykazać sporo determinacji, żeby skupić cały zakład. Przypomina to historię Vistalex-u, którego właściciele kupowali dawne hale MyFaNy już po tym, jak na warunkach dzierżawy zainwestowali w Myszkowie pierwsze miliony. W efekcie, za „własne” hale przepłacili kilkakrotnie.

 Wszystko rozstrzygnie się w poniedziałek 16 lutego o godzinie 14.30 w Sądzie Rejonowym w Myszkowie, gdzie ma dojść do licytacji majątku Papierni. W środę kolejna część licytacji. Kluczowe jest, czy firma Schumacher zdecyduje się wziąć udział w licytacji. I czy weźmie w niej udział ktokolwiek! Jeżeli z jakichś powodów do licytacji nie dojdzie, lub nie będzie chętnych, będziemy dalej weryfikować deklarowane zamierzenia Grupy Schumacher.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama