Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 15:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PECHOWY REMONT „TRÓJKI”

(Myszków) Remontu w Zespole Szkół Nr 3 w Myszkowie nie można zaliczyć do szczęśliwych. Do styczniowej awarii kaloryferów, której efektem była zalana pracownia informatyczna i zimno w szkole doszło w tym tygodniu zalanie sufitów w dwóch salach lekcyjnych i holu w gimnazjum. To z kolei następstwa gwałtownej, poniedziałkowej ulewy.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Remontu w Zespole Szkół Nr 3 w Myszkowie nie można zaliczyć do szczęśliwych. Do styczniowej awarii kaloryferów, której efektem była zalana pracownia informatyczna i zimno w szkole doszło w tym tygodniu zalanie sufitów w dwóch salach lekcyjnych i holu w gimnazjum. To z kolei następstwa gwałtownej, poniedziałkowej ulewy.

 

Remont w Zespole Szkół Nr 3 przy ul. Kościuszki prowadzi firma ZRB „Bilbud” s.c.  z Zawiercia. Obecnie trwa m.in. ocieplanie szkoły oraz remont dachu. Do tej pory pogoda sprzyjała robotnikom, w poniedziałek w nocy, na remontowany dach, częściowo pozbawiony starej papy spadł jednak ulewny deszcz.

 

Niedostatecznie zabezpieczone miejsca gdzie wymieniano pokrycie dachu (brezent i folie pojawiły się na dachu już w czasie popołudniowych opadów) były przyczyną dużych przecieków, a w efekcie zalania sufitów w dwóch klasach (niemieckiego i matematyki) oraz sporej części gimnazjalnego holu.

 

- Nie ma szczęścia ta szkoła. Niemniej przy remoncie dachu i złych warunkach atmosferycznych może się zdarzyć to, co właśnie się stało – przyznaje Małgorzata Kitala – Miroszewska, rzecznik myszkowskiego magistratu. Zaraz jednak dodaje, że urząd zrobił wszystko by tej sytuacji uniknąć.

 

- Radosław Haluk, który z ramienia Urzędu Miasta jest osobą nadzorującą tę inwestycję, wysłuchawszy wieczorem prognozy pogody dzwonił do szefa firmy i prosił, aby zwrócić szczególną uwagę na zabezpieczenie dachu, bo może zdarzyć się nieszczęście. Obiecano mu, że takie prace zostały wykonane.

 

Jednak warunki atmosferyczne jakie były w nocy, czyli opady i silne wiatry sprawiły, że zrobiło się to co się zrobiło. W umowie z wykonawcą tak się zabezpieczyliśmy, że wszelkiego rodzaju straty, które jeśli uznamy, że wyniknęły z niedopatrzenia ze strony firmy, ta będzie musiała pokryć z własnej kieszeni – wyjaśniała. Rzecznik zapowiedziała, że dojdzie do spotkania burmistrzów Romaniuka i Gila z przedstawicielem lub właścicielem firmy w celu ustalenia winnych zaistniałej sytuacji. Dodatkowo, jeżeli wykonawca remontu, nie zakończy prac do 30 czerwca za każdy dzień prac po tym terminie zapłaci tysiąc złotych kary umownej.

 

- To po prostu splot nieszczęśliwych okoliczności – dodaje zastępca dyrektora ZS Nr 3 ds. gimnazjum Julita Derejczyk – Rejs.

 

- Panowie wykonujący remont, którzy po zalaniu szkoły pojawili się na miejscu błyskawicznie zapewniali, że zabezpieczyli dach najlepiej jak się dało. Że lepiej już nie można było. Miejsca gdzie się lało do środka to miejsca przy kominach – tłumaczy pani dyrektor. Dodała, że firma zapewniła ją, że wszelkie szkody zostaną przez nią naprawione.

 

Z ostatniej chwili:

W środę robotnicy uporali się z betonową wylewką na dachu, dziś planowane jest całkowite zakończenie prac przy jego remoncie. Nic, przynajmniej z dachu, już się lać nie powinno. (rb)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama