Gazetamyszkowska.pl

(Myszków) Niestety stało się tak, jak się obawialiśmy. Myszkowski sąd nie wyrobił się z wydaniem postanowienia kiedy Monika Nowińska, której historię opisywaliśmy już w dwóch artykułach zobaczy córkę Wiktorię. 4 kwietnia Sąd Rejonowy w Myszkowie odrzucił jej zażalenie na postanowienie, że na czas porodu  i połogu (3 kwietnia urodziła drugą córkę, Glorię) starsza dziewczynka ma mieszkać z ojcem w Częstochowie. Chciała, by w tych dniach zaopiekował się Wiktorią jej dziadek. Sąd na to się nie zgodził, ale miał wyznaczyć, w które dni dziewczynka ma przez ojca być dowożona do matki. Ale postanowienie w tej sprawie sędzia wydała dopiero po Wielkanocy. Wg decyzji sądu, Wiktoria ma być przywożona do matki w każdą niedzielę, na cały dzień. Obawy Moniki, że już córki nie zobaczy, na szczęście nie sprawdziły się, ojciec dziewczynki przywiózł ją już w piątek 21 kwietnia, a odebrał w niedzielę. Starsza, Wiktoria przez cały weekend mogła poznawać nową siostrzyczkę. Miejmy nadzieję, że to pozytywny przełom, gdyż były mąż Moniki deklaruje, że nie zamierza pozbawiać dziecka matki.