Gazetamyszkowska.pl

ZAGRALIŚMY ŻAKOWI NA NOSIE: MIASTO NIE WYDA 50.000 ZŁ NA NIEUŻYTKI

Tomasz Urbański | 2017-11-28 12:20

(Myszków) Burmistrz Włodzimierz Żak nie odpowiedział dotychczas na żadne z pytań dotyczące działek w Myszkowie. W GM nr 45 w artykule „ŻAK POZWALA SOKPOLOWI KUPIĆ WJAZD DO KAMIENIC” opisaliśmy, że burmistrz nie skorzystał z prawa pierwokupu i pozwolił firmie Sokpol kupić działkę, będącą wjazdem do kamienic przy ul. Kościuszki (za 36.000 zł). Za to upierał się kupić nieużytki na terenach zalewowych przy ul. Kopernika za 50.000 zł, tłumacząc radnym, że to „okazja”. Pytanie, czy od burmistrza miasta oczekujemy, że będzie bawił się w spekulacje gruntami, czy działał w interesie mieszkańców? W pierwszej sprawie burmistrz z prawa zakupu nie korzysta, czym działa w interesie prywatnej firmy. W sprawie drugiej skwapliwie z prawa pierwokupu korzysta, działając na szkodę innego przedsiębiorcy. Ale dzięki analizie prawnej, którą szybko przeprowadziliśmy z udziałem adwokata współpracującego z Gazetą Myszkowską udało się transakcję unieważnić, zanim burmistrz Żak skutecznie skorzystał z uchwały radnych. Ci zresztą bezkrytycznie przyklepali to, co im burmistrz mówił. Można powiedzieć, że zagraliśmy burmistrzowi na nosie.

 

Adwokat Katarzyna Wysocka-Krzemińska:  Gmina, w określonych ustawowo przypadkach (art 109 ustawy o gospodarce nieruchomościami) ma możliwość skorzystania z prawa pierwokupu. Na gruncie przykładu, opisanego przez Gazetę Myszkowską, mamy do czynienia z położeniem nieruchomości na obszarze rewitalizacji, a uchwała rady gminy tworząca ten obszar wprowadziła prawo pierwokupu nieruchomości położonych na tym obszarze.

 

Z mocy art 109 ust. 1 pkt 4a ustawy o gospodarce nieruchomościami i Uchwały nr XXVIII/216/16 Rady Miasta w Myszkowie z dnia 29 grudnia 2016 roku gminie przysługuje prawo pierwokupu nieruchomości położonych na obszarze rewitalizacji. Gmina zatem mogła z tego prawa skorzystać.

 

Rada Miasta decydując się na podjęcie uchwały w przedmiocie skorzystania z prawa pierwokupu nie musiała zawiadamiać o tym sprzedającego, ani kupującego. Nie ma obowiązku zawiadamiania kupującego nawet o tym, że gmina skorzystała z prawa pierwokupu. Sprzedawcę zawiadamia notariusz, ale nie ma ustawowo określonego terminu, w którym powinno to nastąpić.

 

Burmistrz na złożenie oświadczenia ma 30 dni. Termin ten jest zawity, nieprzywracalny. Złożenie oświadczenia przez burmistrza skutkuje nabyciem przez gminę własności nieruchomości. Oświadczenie takie musi być złożone temu samemu notariuszowi, u którego została zawarta umowa sprzedaży warunkowej.

 

Sesja na której radni wyrazili burmistrzowi zgodę na nabycie łąki nad Wartą (tereny zalewowe) odbyła się 6. listopada. Pojawiło się więc pytanie, czy da się to zablokować?

 

Jak wyjaśnia dalej adwokat Katarzyna Wysocka- Krzemińska: Do czasu złożenia oświadczenia przez burmistrza o skorzystaniu z prawa pierwokupu, strony umowy kupna-sprzedaży nieruchomości objętej prawem pierwokupu, mogą umowę zmienić lub rozwiązać.

 

I z tego sposobu skorzystali niezadowolony z działania gminy niedoszły nabywca Dariusz Mizgała właściciel firmy DAREX i sprzedawcy.  7 listopada w formie aktu notarialnego obie strony odstąpiły od transakcji, zanim burmistrz zdążył pojechać do notariusza. Zaoszczędziliśmy miastu 50.000 zł, które Żak chciał wydać na zakup terenów zalewowych, nieużytków. 36.000 zł na kupno wjazdu do kamienic nie chciał wysupłać!

 

Gmina nie wykazała „interesu publicznego”

 

Adwokat wskazuje też nie mniej istotne braki uchwały, w której radni nie określili, po co właściwie miastu ta działka nad Wartą? Burmistrz mówił coś, o tym, że tanio kupi, później sprzeda większy kawałek. Może burmistrz kupca nawet już ma? Nie powiedział. Ale co to ma wspólnego z „planem rewitalizacji”? To raczej spekulacja gruntowa!

 

Adwokat Katarzyna Wysocka-Krzemińska komentuje: „Nie ma wskazania w ustawie jakim kryteriami organ powinien się kierować decydując o skorzystaniu z prawa pierwokupu na obszarze rewitalizacji. Skorzystanie z prawa pierwokupu powinno jednak być uzasadnione interesem publicznym. Zgodnie z orzecznictwem interes publiczny, uzasadniający wprowadzenie prawa pierwokupu na rzecz gminy wszystkich nieruchomości położonych na obszarze rewitalizacji, jest dodatkowo określony celami, jakie mają zostać osiągnięte w wyniku przeprowadzenia rewitalizacji. Cele te powinny być dokładnie wyjaśnione w uzasadnieniu uchwały o wprowadzeniu prawa pierwokupu. Wyjaśnione powinny być też okoliczności przemawiające za słusznością i niezbędnością dokonania takiego zabiegu z punktu widzenia osiągnięcia celów, jakim służą rewitalizacyjne przedsięwzięcia. Wydana przez Radę Miasta w Myszkowie Uchwała o skorzystaniu z prawa pierwokup w ogóle nie odnosi się do celów rewitalizacji.”

 

Burmistrz Żak, jak pisaliśmy na wstępie, na żadne z naszych pytań nie odpowiedział. Jedno z zadanych pytań brzmiało tak: Działanie burmistrza w naszej ocenie ma znamiona celowego zaniedbania, gdyż Starosta Myszkowski jak potwierdziliśmy informował burmistrza, o zamiarze Wojewody Śląskiego sprzedaży tej nieruchomości. Zaniedbania, które doprowadziło do sytuacji, że mieszkańcy kamienic mogą zostać odcięci od placu zabaw i od punktu, gdzie umieszczony mają boks na pojemniki z odpadami. Co przyświecało burmistrzowi Żakowi w tym, że nie skorzystał z prawa pierwokupu tej działki, w sposób ewidentny pogarszając sytuację mieszkańców?

 

Jarosław Mazanek

 



Galeria zdjęć

Komentarze