Gazetamyszkowska.pl

WIEDZIAŁ, ŻE ROBI ŹLE, ZAREAGOWAŁ JESZCZE GORZEJ

MyszPress | 2012-02-19 23:53

(Myszków) 38-letni kierowca czerwonego Cinquecento spanikował, widząc na drodze usiłujących zatrzymać go policjantów. Reakcją na spotkanie z mundurowymi było wciśnięcie „gazu do dechy” i próba ucieczki. Radiowozu, który niezwłocznie za nim ruszył zgubić jednak nie zdołał i wkrótce został zatrzymany. Co ciekawe, uciekający funkcjonariuszom 38-latek nie był pijany.

Dlaczego zatem próba zatrzymania go przez patrol drogówki tak bardzo wytraciła go z równowagi? Mężczyzna usiadł za kółkiem, wiedząc że robić tego nie powinien, ciążył bowiem na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz ponownie stanie przed obliczem Temidy, a jej przedstawiciele zdecydują jaką poniesie odpowiedzialność.

JEDEN NA STU

Do opisanego zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 lutego w okolicach Żarek. Być może mężczyźnie tym razem by się „upiekło”, bowiem w tym dniu patrole drogówki zwracały uwagę głównie na stan kierujących. Zakrojone na szeroką skalę na terenie całego powiatu myszkowskiego działania były bowiem kolejną odsłoną akcji „Trzeźwość”. I to ta ostatnia najbardziej interesowała mundurowych. A 38-latek przed jazdą… nie pił. W odróżnieniu od trzech innych kierujących, którzy zdecydowali się prowadzić swe pojazdy „po kielichu”. Dwaj wyeliminowani z ruchu drogowego po policyjnej akcji to kierowcy samochodów, nie zabrakło i jadącego „na bani” cyklisty. W ciągu kilku poniedziałkowych godzin mundurowi sprawdzili blisko trzystu kierujących, statystycznie wyszło zatem, że na stu uczestników ruchu drogowego jeden był na niedozwolonym „wspomaganiu”. (rb)



Galeria zdjęć

Komentarze