Gazetamyszkowska.pl

WICEPRZEWODNICZĄCY WAŚ O MIESZKAŃCACH: WARCHOŁY I ANARCHIŚCI

MyszPress | 2012-03-11 16:05

(Koziegłowy) W ten sposób wiceprzewodniczący Rady Gminy Koziegłowy, Roman Waś skomentował zachowanie rodziców i związkowców podczas sesji 31 stycznia, kiedy radni przegłosowali uchwałę intencyjną o likwidacji 3 szkół: w Gniazdowie, Siedlcu Dużym i Koziegłówkach. Wtedy, wobec protestów mieszkańców, musiała interweniować policja. Na ostatniej sesji, 29 lutego policja nie interweniowała, jednak nie obyło się bez ostrych dyskusji między radnymi, a mieszkańcami. Gmina Koziegłowy jednak twardo broni swojej decyzji o likwidacji szkół.

 

ŚLĘCZKA: JESTEŚMY PRZYPARCI DO MURU

 

Burmistrz Jacek Ślęczka skierował do obecnych na sesji mieszkańców i nauczycieli, wyjaśnienia do likwidacji szkół. Nie usłyszeliśmy nic, oprócz tego, co powtarzają wszyscy włodarze gmin, stojący w obliczu konieczności likwidacji szkół wiejskich, czyli zbyt niska subwencja oświatowa, oraz obciążenia, wynikające z Karty Nauczyciela. Zapewnił jednocześnie, że od nowego roku szkolnego, szkoły i uczniowie zostaną na swoim miejscu, ponieważ placówki przejmie stowarzyszenie: - Rząd przerzucił swoje obowiązki na barki samorządu, dźwiganie tego ciężaru staje się niemożliwe. Brak rządowego zabezpieczenia finansowego zmusza gminę do szukania oszczędności, nie tylko w dziale oświata i wychowanie. Decyzje o likwidacji szkół w Starej Hucie, Markowicach, Mzykach, nie były łatwe. Jeszcze trudniej było przekazywać szkoły w Winownie i Mysłowie stowarzyszeniom. Z perspektywy czasu widać, że na tych zmianach nie ucierpieli uczniowie. W miejscowościach, gdzie zlikwidowano szkoły dzieci odwożone są do odnowionych i dobrze wyposażonych szkół, a szkoły prowadzone przez stowarzyszenia działają przy pełnej akceptacji rodziców, oraz przedstawicieli grona pedagogicznego. Zapewniam państwa, w związku z ostatnimi uchwałami intencyjnymi, że od 1 września szkoły w Gniazdowie, Koziegłówkach i Siedlcu Dużym będą normalnie funkcjonować. Zmieni się tylko organ prowadzący, którym będzie stowarzyszenie.

Edukacja jest naszym priorytetem. Świadczą o tym nasze szkoły – dobrze wyposażone, z kompetentną załogą. Od 2005 do 2011 roku remonty szkół w gminie opiewały na kwotę 15 mln złotych. Gmina nigdy nie ucieka od obowiązku utrzymywania oświaty. Obecnie jesteśmy przyparci do muru, dlatego musimy podejmować trudne decyzje. Nie stać nas już na dokładanie do oświaty. Subwencja na rok 2012 wynosi ponad 10 mln, tymczasem wydatki bieżące to 15 mln złotych. Miesięcznie z budżetu przeznaczamy dodatkowo na utrzymanie sieci szkół 375 tys. złotych. W skali roku to 4,5 mln zł. Szkół nie likwidujemy, tylko przekazujemy, więc nie macie państwo powodów do obaw. Nic się dla was nie zmieni – mówił do rodziców Jacek Ślęczka.

 

BRZEZIŃSKI: NAUCZYCIELE UCIEKNĄ DO INNYCH SZKÓŁ

 

To jednak nie przekonało przybyłych na sesję mieszkańców. Ostro zareagował Zenon Brzeziński, działacz związkowy, który stwierdził: - Niech pan nie zachwala stowarzyszenia, bo nauczyciele są tam dyskryminowani, odchodzą do innych szkół. Poziom tych szkół jest o wiele niższy – mówił do burmistrza Ślęczki. Również mieszkańcy stwierdzili, że nauczyciele będą uciekać ze szkół prowadzonych przez stowarzyszenie, gdyż zarobki są w tych placówkach są zbyt niskie. W wymianę zdań wdał się sołtys Mysłowa, Grzegorz Musialik, zniesmaczony staczającą się poziomem się po równi pochyłej w dół dyskusją: - 4 lata temu zamknięto nam (w Mysłowie) szkołę. Przeżywaliśmy podobną sytuację. Ale jest różnica: w dniu zamknięcia nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Urząd nie wyciągnął ręki, proponując stowarzyszenie. Sami musieliśmy poszukać rozwiązania. A teraz gmina wam proponuje konkretne rozwiązania, a wy zachowujecie się żenująco – stwierdził, kierując wzrok na Zenona Brzezińskiego. Z oczu Przewodniczącej Rady, Joanny Kołodziejczyk biła wręcz wściekłość: - Na ostatniej sesji nie dało się pracować. To była jakaś szarpanina. Wzywam rząd, żeby dał nam pieniądze na szkoły. Nie zagłosujemy za tym, żebyśmy po raz kolejny podnieśli podatki, ale statystyki są nieubłagane – wzrosła liczba nauczycieli, a spadła liczba uczniów. Na jednego nauczyciela przypada u nas 10 uczniów, kiedy w Europie Zachodniej nawet 20. Nauczycieli w gminie pracuje aż 200. Dla mnie nauczyciele mogą zarabiać nawet 6- 8 tysięcy, mnie nic do tego, tylko z czego mamy im na to dać? Podnieść podatki o 50%? Zadłużyć gminę na kolejne miliony kredytami? – pytała ze wściekłością Przewodnicząca Rady. – Administracja Urzędu Gminy także się rozrosła – ripostowali Przewodniczącej rodzice. W dyskusję włączył się radny Marian Szmukier: - Tkwimy w kryzysie. Trzeba zorganizować sieć szkół, straży na nowo, stworzyć nowy plan oszczędnościowy. Nie zrobiliśmy tego, a zamiast tego rzucamy pieniądze w tę i we w tę – mówił. Joanna Kołodziejczyk odpowiedziała z furią: - Czy pan wie, co pan w ogóle mówi? Czy pan siebie słyszy? Mamy jeszcze podnieść podatki? – pytała retorycznie.

 

– Już obcięliśmy straży wynagrodzenia o 50%, to ile mamy jeszcze oszczędzać na gminnych jednostkach? – pytał Roman Waś, który porównał zachowanie na poprzedniej sesji co niektórych mieszkańców, jako „smutny pokaz anarchii i warcholstwa”, co oburzyło zwłaszcza Zenona Brzezińskiego.

 

OCZYSZCZALNIA I SPALARNIA

 

Gmina przejęła już część działek po budowę drogi do planowanej gminnej oczyszczalni ścieków w Koziegłowach. - Projekt budowlany inwestycji jest na ukończeniu, jedynie sporny element to wydzielenie drogi dojazdowej do oczyszczalni, w związku z osobami, które mają nieruchomości w tym obszarze. Jednak jest już ostateczny przebieg tej drogi, wraz z urządzeniami do obsługi oczyszczalni – poinformował Jacek Ślęczka. Gmina chce zbudować także trzy odcinki sieci kanalizacyjnej w Koziegłowach i Koziegłówkach. Związane jest to z możliwością przebudowy drogi powiatowej Koziegłówki – Mysłów – Osiek, we współpracy finansowej z powiatem myszkowskim. -Jeżeli projekt zostanie skierowany do dofinansowania, gmina wykona sieć kanalizacyjną dla tego obszaru – mówił J. Ślęczka. Gmina szykuje także projekty w ramach programu Subregionu Północnego. W skład Subregionu Północnego wchodzą: Miasto Częstochowa, Powiat Częstochowski, Powiat Kłobucki i Powiat Myszkowski. Ogółem, Subregion Północny otrzymał 47,79 mln euro na projekty realizowane w ramach działania tzw. Programu Rozwoju Subregionu. Burmistrz Ślęczka przedstawił pomysły wykorzystania środków dla Koziegłów: - Wypracowaliśmy 2 regionalne programy, które powinny być uwzględnione w okresie finansowania 2014 – 2020. Po pierwsze – gospodarka odpadami. Znowelizowana ustawa nakłada na nas obowiązek przejęcia zadań z tym związanych i od lipca 2013 to my, jako samorządy będziemy kreować politykę gospodarki odpadowej. Drugim zadaniem jest potrzeba spalarni odpadów dla subregionu, to działanie priorytetowe. Spalarnia przejęłaby urządzenia gmin, jeżeli chodzi o odpady o wartości ponad 530 mln złotych. Kolejnym ważnym projektem jest rozbudowa i modernizacja układu turystycznego – przewidywany koszt 400 mln złotych. Jeżeli projekt przejdzie jako regionalny, mamy możliwość wzięcia udziału w nim na równych prawach ze wszystkimi gminami subregionu. Zapraszam sołtysów do wskazywania obszarów, w których moglibyśmy uzyskać środki w ramach PRS – mówił J. Ślęczka, chociaż nie usłyszeliśmy zbyt wielu konkretów.

 

DIETY DO POZIOMU Z 2011

 

Radni przyjęli uchwałę o zmniejszeniu diet do poziomu z roku 2011. Radni będą więc otrzymywać miesięczne: przewodnicząca rady 1.324,85 zł; wiceprzewodniczący rady oraz przewodniczący komisji 1039,50 zł; zastępca przewodniczącego komisji 900,90 zł; radny 831,60 zł. Diety radnych liczone są w stosunku do minimalnej pensji, a ta od 1 stycznia wynosi 1500 zł. Kiedy więc wzrosły? Radni niczego zatem nie zmniejszyli. Dostaną tyle samo, więc tak naprawdę obniżki żadnej nie ma. Czy mowa o obniżce to aby nie manipulacja?

 

Marcin Bareła

 



Galeria zdjęć

Komentarze