Gazetamyszkowska.pl

W NIEGOWIE ABSURDÓW DROGOWYCH NIE BRAKUJE

Tomek | 2017-06-12 12:20

(Niegowa) Przejście dla pieszych kończące się na ogrodzeniu? Tak to możliwe. Taka „zebra” powstała bowiem przy okazji malowania przejścia dla pieszych na ul. Bankowej w Niegowie. Ale to nie jedyny absurd w tej miejscowości pokazujący przede wszystkim bezmyślność robotników, którzy takie prace wykonują.

 

- To przejście na Bankowej jest niebezpieczne. Można głowę rozbić o ogrodzenie. Firma, która wykonywała remont drogi inwestycję zakończyła zimą, ale pasy były malowane dopiero kilka dni temu. Czy ktoś widział jak te pasy zostały namalowane?– grzmiał podczas sesji 29 maja radny Andrzej Pilis.

 

Przejście dla pieszych to część inwestycji na Bankowej w ramach przebudowy drogi powiatowej Niegowa - Ogorzelnik, która kosztowała 716.028,010 zł. Połowę tej kwoty pokryła gmina Niegowa. – Gmina za to płaci i mają wszystko gdzieś. Ja tego nie rozumiem, jak można było nie zauważyć, że pasy są w złym miejscu. Poza tym, to świadczy o firmie i pracownikach. Gdzie oni mają oczy? Przecież każdy kto przystępuje do prac i widzi, że coś jest nie tak, to chyba ma nad sobą jakiegoś kierownika, którego może się doradzić. Tutaj ewidentnie nie było żadnego nadzoru – denerwował się starszy mężczyzna, którego spotkaliśmy robiąc zdjęcia felernych pasów.

 

Wójt Dorota Hajto-Mazur podczas sesji od razu wyjaśniła, że Powiatowy Zarząd Dróg w Myszkowie został już powiadomiony o źle namalowanym przejściu. – Zgłosiliśmy już ten fakt. Oznakowanie poziome nie zostało wykonane zgodnie z dokumentacją – tłumaczyła wójt, ale terminu poprawy oznakowania nie podała.

 

- Jeśli było zgłoszenie, że przejście jest wykonane nieprawidłowo, to powinno być ono od razu zabezpieczone – zwrócił uwagę radny Pilis.

 

Pasy to jednak nie jeden bubel na Bankowej. Okazuje się, że ta ulica, to istny tor przeszkód. Przejście chodnikiem, który nie ma obniżenia krawężników w okolicach skrzyżowań jest dla matek idących z dziećmi w wózkach i niepełnosprawnych nie lada wyczynem. Łatwiej jest po prostu chodzić ulicą.

 

Ale idąc dalej Bankową skręcamy w lewo, w ulicę 22 Lipca, a tu za skrzyżowaniem czeka nas kolejna niespodzianka. Przejście na drodze gminnej zostało namalowane w połowie obniżenia krawężnika, zaś z drugiej strony krawężnik nie został wcale obniżony, co znowu powoduje kolejne utrudnienia dla pieszych.

 

Pozostaje nam czekać, aż inwestycyjne buble zostaną naprawione i oby do tego momentu ktoś nie zrobił sobie krzywdy, bo w takich wypadkach zwykle winnych nie ma. Liczymy też na zaangażowanie urzędników, mając nadzieję, że będą rzetelnie sprawdzać każdą kolejną inwestycję. Bankowa jest przecież kilkadziesiąt metrów od urzędu, ale jak zawsze nikt nic w porę nie zauważył. (ek)



Galeria zdjęć

Komentarze