Gazetamyszkowska.pl

W KOZIEGŁOWACH ŚWIĘTO DEMOKRACJI

MyszPress | 2012-06-25 10:28

W najbliższą niedzielę 24 czerwca odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy gminy Koziegłowy zdecydują, czy chcą odwołania burmistrza Jacka Ślęczki i radnych przed upływem kadencji. Choć przyczyną zwołania referendum zawsze jest rozczarowanie władzą, to ciągle jest to jednak święto demokracji. Mieszkańcy zebrali się, doprowadzili do ogłoszenia referendum. Burmistrz Jacek Ślęczka, który –zapewne ze strachu przed wynikiem- nawołuje do nieuczestniczenia w głosowaniu- popełnia tu grzech przeciwko demokracji. Uczestnictwo w wyborach i referendach jest najważniejszą chwilą w demokratycznym państwie. Kto jest przeciwny odwołaniu burmistrza, może przecież głosować przeciw. Naszym pomysłem było, zapytanie znanych osobistości powiatowej polityki czy popierają uczestnictwo w referendum. Co ciekawe, większość rozmówców odmówiło wypowiedzi, aby –to zdanie padało najczęściej „nie upolityczniać idei referendum”. Jeden z naszych rozmówców uzasadnił odmowę tak: mieszkańcy się zorganizowali i chcą odwołania burmistrza i radnych. Ten ruch nie jest związany z żadną partią polityczną i lepiej jak tak zostanie. Każdy z nas związany jest z jakąś partią, więc pojawi się komentarz Ślęczki, że wysadzić z fotela chce go ta, lub inna partia polityczna. Wielką nieobecną zmian, które dzieją się w Koziegłowach jest poseł Jadwiga Wiśniewska, mieszkanka Koziegłów, na której wypowiedzi zależało nam szczególnie, ponieważ kiedyś była inicjatorką zmian w gminie. Teraz, gdy dzwonimy, od kilku tygodni albo nie odbiera telefonów, albo zasłania się pilnymi obowiązkami. Na wypowiedź o referendum zgodziły się dwie osoby, które są jednocześnie mieszkańcami gminy.

 

Dorota Kaim-Hagar, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Myszkowskiego, mieszkanka Rzeniszowa: -Referendum ma taką samą moc jak wybory, więc udział w nim uważam za patriotyczny obowiązek i ważny przywilej w demokracji. Zawsze warto brać udział i do takiego zachowania zachęcam. Kto jest przeciwny odwołaniu burmistrza i radnych, może przecież oddać głos na „nie”.

 

Marian Szmukier, radny GiM Koziegłowy, który jako jedyny głosował przeciwko udzieleniu burmistrzowi J. Ślęczce absolutorium: -Referendum to instytucja państwa prawa, z której mieszkańcy jak najbardziej powinni korzystać i w gminie Koziegłowy właśnie to robią. Jeżeli władza sprzeniewierzy się  mieszkańcom, to odwołanie jej w referendum jest najlepszym sposobem na wyrażenie sprzeciwu. Ja mówię konkretnie, że będę głosował za odwołaniem burmistrza Jacka Ślęczki i całej rady, więc paradoksalnie również za odwołaniem swojej osoby, gdyż jestem radnym tej kadencji. Burmistrz i rada stracili wiarygodność. Przy obecnej władzy jesteśmy bez szans  na rozbudowę infrastruktury, głównie kanalizacyjnej. Burmistrz Ślęczka jej nie wybuduje, jak nie zrobił tego  przez 9 lat. Mieszkańcom wmawia, że za dwa lata gmina nie będzie miała żadnych długów i jednocześnie twierdzi, że rozpocznie budowę oczyszczalni i kanalizacji. Potrzeby gminy w tym zakresie sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. To niemożliwe, abyśmy wybudowali infrastrukturę sanitarną gminy bez kredytów. Zachęcam do udziału w referendum! Nie bójmy się! To apel zwłaszcza do pracowników urzędu, szkół, przedszkoli, którzy są na samorządowej liście płac.  Namawiam ludzi, aby walczyć z nepotyzmem, który jest powszechny w naszej gminie.  Wielu radnych wpłynęło na to, że gmina pozatrudniała ich członków rodzin. To patologia, z którą trzeba skończyć. Najlepiej odwołując nas wszystkich w referendum: burmistrza i radnych.

 

Referendum w niedzielę

 

W niedzielę 24.06 lokale wyborcze będą otwarte w całej gminie od 7 do 21. Lokale mają położenie identyczne jak w jesiennych wyborach w 2010 roku. Aby oddać głos w referendum w Komisji Wyborczej trzeba okazać się dowodem osobistym lub paszportem. Aby referendum było ważne, do urn musi pójść 30% uprawnionych do głosowania.

 

Lider Komitetu Referendalnego Łukasz Gawroński jest dobrej myśli: -W ostatnią niedzielę skuteczne okazało się referendum w Bytomiu, gdzie mieszkańcy odwołali prezydenta miasta. Prezydent Bytomia tak samo jak Jacek Ślęczka namawiał mieszkańców aby nie szli na referendum, licząc, że to położy frekwencję i referendum będzie nieważne. Mam nadzieję, że mieszkańcy gminy Koziegłowy podobnie wezmą sprawy z swoje ręce i na referendum w niedzielę pójdą.

 

Podobieństw w przyczynach zwołania referendum w Bytomiu i Koziegłowach nie brakuje, choć Bytom to duże miasto, a Koziegłowy gmina w połowie rolnicza. W obu gminach katalizatorem zmian były plany likwidacji szkół.  Mieszkańcy gminy Koziegłowy zauważyli dodatkowo, bardzo niski wskaźnik pozyskiwania przez administrację Jacka Ślęczki środków unijnych na inwestycje. Liczby są porażające: gmina Koziegłowy 191,33 zł/mieszkańca. Gmina Żarki- 2475,96 zł na jednego mieszkańca! Przekładając to na inwestycje, Żarki są skanalizowane niemal w 100%. Ilość Kanalizacji sanitarnej w Koziegłowach- 0%.  O tym, jakie opóźnienie w realizacji kanalizacji ma gmina Koziegłowy piszemy w artykule „Od 2016 roku ogromne kary za brak kanalizacji”.

 

Dzisiaj  tj. 22.06 o godz. 18.30 reportaż o przyczynach gniewu mieszkańców chętnych do odwołania burmistrza Koziegłów i radnych planuje wyemitować Telewizja Polska w programie lokalnym TV Katowice.

 

Jarosław Mazanek

 


Komentarze