Gazetamyszkowska.pl

URLOP ZA PONAD 20 TYSIĘCY

Tomasz Urbański | 2018-06-03 12:20

(Myszków) Ponad 20 tysięcy, a dokładnie 21.119 zł i 30 groszy zapłacili myszkowscy podatnicy Burmistrzowi Myszkowa „extra”, jako ekwiwalent za niewykorzystany urlop.  Regionalna Izba Obrachunkowa badająca finanse samorządów zarzuciła Urzędowi Miasta Myszkowa, że burmistrz Włodzimierz Żak zamiast wykorzystać należny mu urlop, pobrał ekwiwalent za niewykorzystany, zaległy urlop za lata 2013, 2014, czym naruszono art. 168 Kodeksu Pracy.

 

Jak wskazuje RIO, obowiązek wysłania burmistrza Żaka na urlop należał do jego zastępcy, wiceburmistrz Iwony Franelak. Nie zadbała jednak o to aby Żak na czas wypoczął, kosztowało nas to więc wspomniane przeszło 21 tysięcy złotych.

 

RIO wytknęło też myszkowskim urzędnikom, że należnych burmistrzowi pieniędzy za niewykorzystany urlop w roku 2014 nie ujęto w planie wydatków, a kończyła się kadencja (I kadencja burmistrza W. Żaka). Wg. Regionalnej Izby Obrachunkowej było to naruszenie ustawy o rachunkowości.

 

Możemy tylko spekulować, czy nie było to celowe działanie, gdyż wypłata ekwiwalentu tuż przed wyborami mogłaby się nie spodobać Wyborcom. A Żak wtedy toczył ostrą rywalizację o drugą kadencję. Ostatecznie wygrał w II turze wyborów z Adamem Zaczkowskim. Ciekawe, czy informacja o dodatkowej kasie dla burmistrza (której nie ujęto w planie wydatków) mogła zmienić wtedy wynik wyborów?

 

Zgodnie z przepisami, urlop niewykorzystany za rok poprzedni pracownik musi wykorzystać do 30 września roku następnego. Mamy rok wyborczy, więc tym bardziej mamy prawo wymagać, aby burmistrz tak organizował sobie pracę, żeby nie było konieczności wypłacania mu po kilkadziesiąt tysięcy złotych dodatku „extra”. Zwłaszcza, że po ewentualnej przegranej w jesiennych wyborach, każdy odchodzący włodarz miasta otrzyma jeszcze 6 miesięczną odprawę.

 

Zapytaliśmy rzecznika UM w Myszkowie, Małgorzatę Kitalę – Miroszewską, czy i ile burmistrz Włodzimierz Żak ma obecnie niewykorzystanego urlopu za lata 2015 - 2017:

 

- Burmistrz Miasta Włodzimierz Żak w latach 2015 - 2016 wykorzystał swój urlop. Pozostał mu urlop z roku 2017 w ilości 24 dni, które zgodnie z ustawą powinien  wykorzystać do końca września br.  Nie ma specjalnego  paragrafu w budżecie o nazwie  „ekwiwalent”. W paragrafie „Administracja” ujęte są pensje, nagrody jubileuszowe i wszelkie pochodne, wynikające ze stosunku pracy.  Mówienie dzisiaj o tym w jakiej wysokości  i czy w ogóle będzie wypłacony ekwiwalent za urlop jest niemożliwe – odpowiada rzecznik magistratu.

 

Mamy koniec maja. Jak wynika z odpowiedzi rzeczniczki UM w Myszkowie, burmistrz za rok ubiegły wykorzystał dopiero 2 dni urlopu. A gdzie tam do wykorzystania urlopu za rok bieżący! Kadencja Włodzimierza Żaka skończy się po ustaleniu wyniku wyborów, czyli w listopadzie. Gdyby przegrał, powinien mieć wykorzystany urlop za rok 2017 i bieżący. Żeby podatnicy nie fundowali burmistrzowi extra ekwiwalentu, powinien w poniedziałek pójść na urlop i wrócić gdzieś na początku sierpnia. (JotM)


Komentarze