Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

TERAZ, GDY W RUCHOMYCH PIASKACH TONĘ

Tomasz Urbański | 2019-03-14 12:20

(Myszków, Żarki) Remont drogi wojewódzkiej 793 między Myszkowem a Żarkami został wykonany za 36,4 mln zł, z czego około 30,8 mln to dofinansowanie ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Pozostała kwota pochodziła z budżetu Województwa Śląskiego. Na odcinku 5,4 km powstała nowa nawierzchnia wraz z całą konstrukcją drogi, obustronnymi chodnikami i drogą dla rowerów.


 

No właśnie... drogą dla rowerów. Szkoda tylko, że teraz komfort jazdy rowerzystów nikogo nie obchodzi. Zimą na ścieżce zalegała masa śniegu, uniemożliwiając jakąkolwiek jazdę wyznaczonym odcinkiem drogi, zmuszając tym samym rowerzystów do korzystania z ulicy lub chodnika. Można by powiedzieć, że przecież zimą nikt rowerem nie jeździ. Cóż, nic bardziej mylnego. Rowerzystów jest mniej, to fakt, jednak nie znikają oni całkowicie wraz z nadejściem astronomicznej zimy by pojawić się znowu dopiero obok pierwszych przebiśniegów.


 

W chwili obecnej, na drodze rowerowej mamy ogromną ilość piachu i drobnych kamieni, z którymi również nikt nic nie robi. Wydaje się, że ścieżka traktowana jest po prostu jako wygodne miejsce dla składowania całego brudu nie tylko z ulicy, ale i chodnika. Rowerzyści, którzy w obawie o swój sprzęt i własne bezpieczeństwo postanowią kontynuować jazdę ulicą, muszą z kolei liczyć się z nierzadko spotykaną agresją ze strony kierowców, którzy trąbiąc i krzycząc wskazują na ścieżkę.


 

Przypomnijmy, prawo o ruchu drogowym nakazuje każdemu rowerzyście korzystanie z drogi rowerowej lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się on porusza lub zamierza skręcić. W przypadku braku właściwej drogi dla rowerów bądź pobocza (lub jego niedostosowania do jazdy rowerem) możliwe jest skorzystanie z jezdni. Jazda poza drogą dla rowerów grozi mandatem w wysokości 50 zł. Z kolei jazda po chodniku jest możliwa w chwili, gdy rowerzyście towarzyszy dziecko młodsze niż 10 lat, lub gdy znajdujemy się na drodze, na której dopuszczalna prędkość przekracza 50 km/h, nie ma wydzielonej drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych, a chodnik ma szerokość przynajmniej dwóch metrów. Po chodniku rowerem można poruszać się również w sytuacji, gdy panują złe warunki atmosferyczne. Za nieuzasadnioną jazdę rowerem po chodniku także grozi mandat w wysokości 50 zł.


 

Pomijając fakt, że o drodze dla rowerów wzdłuż południowo-zachodniej obwodnicy Myszkowa nikt nie pomyślał, to o ścieżki rowerowe z prawdziwego zdarzenia, nie będącymi zwykłym chodnikiem oznaczonym innym kolorem kostki, w naszej okolicy bardzo trudno. Tym bardziej, mając na uwadze aspiracje Myszkowa, by stać się bramą na Jurę Krakowsko-Częstochowską, dziwi fakt, że nikt o nowo wybudowany odcinek drogi nie dba. Wielka szkoda, że projekt rewitalizacji Dotyku Jury chwilowo wypadł z budżetu, bo ilość piasku ze ścieżki rowerowej starczyłaby na budowę niejednej plaży miejskiej.


 

Adam Bugaj


 



Galeria zdjęć

Komentarze