Gazetamyszkowska.pl

TEMATY SPOŁECZNE NA PIERWSZYM PLANIE

Tomasz Urbański | 2018-09-12 12:20

(Zawiercie) Pod koniec sierpnia odbyło się spotkanie z posłami Kukiz’15 – Barbarą Chrobak oraz Jarosławem Sachajko. Oboje parlamentarzyści mają krótki staż w Sejmie – obecna kadencja jest ich pierwszą. Spośród wielu różnorodnych tematów, które poruszone zostały podczas półtoragodzinnego spotkania znalazły się genetycznie modyfikowana żywność, sytuacja osób niepełnosprawnych, imigracja zarobkowa, referendum lokalne, ZUS-owskie emerytury, czy też reforma sądownictwa.


 

Barbara Chrobak w ostatnich wyborach parlamentarnych została wybrana w okręgu sosnowieckim. Jest wiceprzewodniczącą Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, zasiada również w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Z kolei Jarosław Sachajko został wybrany posłem z okręgu w województwie lubelskim, obejmującym m.in. Chełm i Zamość. Jest przewodniczącym Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ponadto zasiada w Komisji Zdrowia. Na spotkanie z parlamentarzystami, które odbyło się we wtorek 28 sierpnia w Miejskim Ośrodku Kultury w Zawierciu przybyło ok. 60 osób.


 

MIESZKAŃCY POWINNI ŚLEDZIĆ DZIAŁALNOŚĆ SWOICH PRZEDSTAWICIELI


 

Jak wyjaśniał Jarosław Sachajko, spotkanie miało odbyć się dużo wcześniej – na początku lipca, jednak zostało przesunięte ze względu na obowiązki poselskie, potem kłopoty rodzinne. Poseł zachęcał, aby mieszkańcy zwracali uwagę na to, co robią osoby wybrane przez nich w wyborach. Czy ich działania pokrywają się ze składanymi wcześniej obietnicami, czy działają na rzecz swoich wyborców. Mówiąc o swojej działalności parlamentarnej, zapraszał do odwiedzeni jego strony internetowej, na której wyborcy mogą znaleźć różne informacje o bieżącej działalności posła, np. obywatelski projekt rolny. - Od tego co i jak jemy, zależy również nasze zdrowie. Dostęp państwa do żywności to jest państwa i państwa rodzin zdrowie. Ten program różni się od wszystkich innych programów tym, że ma konkretne projekty ustaw. Te projekty są już przygotowane, nie tak jak bardzo często mają państwo obiecywane pełne szuflady ustaw, albo pełne teczki ustaw i nikt ich później nie widział. Te ustawy już tutaj są – mówił podczas sierpniowego spotkania Jarosław Sachajko.


 

ODNAWIALNE ŹRÓDŁA ENERGII TO DOBRY KIERUNEK


 

Posłowie zaproponowali, aby spotkanie oparte było przede wszystkim na tematach, które są ważne dla zawiercian. Uczestnicy pytali o GMO oraz trudną sytuację osób niepełnosprawnych. Już na początku spotkania nawiązano też do budowy kopani cynku i ołowiu na terenie powiatu zawierciańskiego. Poseł Sachajko w kwestii kopalni wyraził swoje zdanie na temat energetyki i budowy elektrowni atomowych. – (…) tak naprawdę nie ma powodów, by budować elektrownie atomowe i wydobywać uran. Powinniśmy pójść w kierunku odnawialnych źródeł energii i mamy dzisiaj technologie, które bardzo dobrze się sprawdzają w odnawialnych źródłach energii. Jest możliwość zrobienia powiatów niezależnych energetycznie, tylko jaki jest problem z odnawialnymi źródłami energii i dlaczego kolejne rządy nie bardzo chcą iść w tym kierunku? Jest jeden tylko powód – w takich rozproszonych źródłach energii nie da się stworzyć, czy „wcisnąć” swojej rady nadzorczej i prezesa – stwierdził J. Sachajko. W kwestii żywności genetycznie modyfikowanej (GMO), przekonywał, że służy ona jedynie korporacjom, które je wytwarzają. - Jest to również ślepa uliczka, bo tak naprawdę wzrost plenności i plonów jest spowodowany naturalnymi metodami selekcji roślin, a nie zmianami genetycznymi takimi, jakie są w tej chwili wprowadzane przez korporacje. (…) Co do tego jak dużo mamy GMO, to bezpośrednio tego GMO nie mamy dużo w żywności, ale pośrednio bardzo dużo jemy, bo np. większość wieprzowiny, jaką państwo kupują w sklepach to jest wieprzowina, która jest żywiona właśnie soją genetycznie modyfikowaną, ale również możemy mieć jakieś nazwijmy to śladowe ilości GMO właściwie w większości pożywienia, bo syrop glukozowo-fruktozowy jest robiony z kukurydzy. A większość kukurydzy, jaką mamy to jest kukurydza genetycznie modyfikowana nie w Polsce, ale w Stanach, a ten syrop jest przywożony do Polski. W czekoladzie mamy lecytynę i tak samo nie wiemy skąd ta lecytyna jest, czy czasem też nie jest to lecytyna z roślin genetycznie modyfikowanych. Trzeba czytać skład i jeść produkty jak najmniej przetworzone – zachęcał poseł.


 

Zdaniem Barbary Chrobak dobrym początkiem może być wspieranie polskiego rolnictwa i rolników, poprzez kupowanie polskich produktów spożywczych. Odnosząc się krótko do kwestii osób niepełnosprawnych posłanka przekonywała, aby zwracać szczególną uwagę na osoby niepełnosprawne. Zdaniem posłanki ważne jest to, aby nie pozostawać obojętnym na ludzi w naszym otoczeniu. Jak stwierdziła B. Chrobak zwracanie uwagi na osoby potrzebujące, znajdujące się trudnej sytuacji jest ważne również dlatego, że takie osoby w większości nie poproszą same o pomoc.


 

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA NA PRZYKŁADZIE SZWAJCARII


 

Poseł Sachajko przekonywał o tym, jak istotne jest referendum lokalne, czyli demokracja bezpośrednia. – Nie ma ważniejszej rzeczy niż referenda, czyli demokracja bezpośrednia. Dlaczego partie boją się demokracji? Bo boją się konkurencji. Jeżeli byłoby obligatoryjne referendum to partie nie mogłyby tworzyć ustaw, które są przeciwko obywatelom – powiedział J. Sachajko. Jako przykład kraju, w którym referenda na wszystkich poziomach świetnie się sprawdzają wskazał Szwajcarię. Jarosław Sachajko mówił również o złożonym przez niego projekcie ustawy o zmianie ustawy o referendum lokalnym, gdzie jedną z propozycji jest zniesienie progu referendalnego. - Pamiętają państwo jak było referendum w Warszawie za odwołaniem pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pamiętają państwo, co ona mówiła i co Platforma głosiła? Mówiła, żeby nie iść do referendum, żeby ono było nieważne. Czyli jak ona traktuje obywateli Warszawy, jak w ogóle jesteśmy traktowani jako obywatele? Jeżeli byłby chociaż ten jeden, dwa postulaty – żeby nie było progu referendalnego, to obydwu stronom tego nazwijmy to sporu zależałoby na tym, żeby poinformować swoich wyborców, aby szli do referendum i zagłosowali za lub przeciw – wyjaśniał poseł Sachajko.


 

ZASOBY NATURALNE DOBREM LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI


 

W dalszej części spotkania rozwinięto temat budowy kopalni cynku i ołowiu na terenie powiatu zawierciańskiego. Pytano m.in. o to, co posłowie mogliby zrobić dla mieszkańców, którzy sprzeciwiają się powstaniu kopalni? Jaką formę wsparcia dla tutejszej społeczności mogą zaoferować parlamentarzyści, również w kwestii przeprowadzenia referendum – zablokowanego przez wojewodę. Odnosząc się do kopalni podniesiono, że wydobyciem zająć miałby się zagraniczny inwestor oraz jaki wpływ na środowisko i jakość życia mieszkańców mogłoby mieć wydobycie cynku i ołowiu. Barbara Chrobak stwierdziła, że firma, która chciałaby zainwestować w kopalnię, powinna w pierwszej kolejności rozmawiać z mieszkańcami. Jeśli chodzi o przedstawienie zdania społeczności lokalnej, posłanka zaproponowała zbiórkę podpisów, która mogłaby pokazać ile osób jest za, a ile przeciw kontrowersyjnej inwestycji. Jak mówiła, posłowie mogą np. zwrócić się do ministerstwa z interpelacją w sprawie kopalni. W podobnym tonie wypowiadał się Krzysztof Peroń, który mówił, że dla niego najistotniejsze są badania dotyczące szkodliwości dla środowiska. Jak mówił, z informacji, które posiada wynika, że kopalnia będzie miała negatywny wpływ na środowisko, ponadto jej budowa byłaby wbrew woli społecznej. – Tutaj się nie słucha mieszkańców powiatu. Decyzja powinna być zgodna z tym, co społeczeństwo ma na ten temat do powiedzenia – stwierdził Krzysztof Peroń.


 

Zdaniem posła Jarosława Sachajko, mieszkańcy powinni zwrócić się (najlepiej pisemnie) do tutejszych posłów z pytaniami o ich stanowisko w sprawie kopalni. Mówił również o tym, że o zasobach naturalnych powinni decydować mieszkańcy. - Kapitał ma narodowość i to nie ulega wątpliwości. Zasoby naturalne powinny służyć danemu społeczeństwu. O tym mówi 1 artykuł konstytucji, że my wszyscy jesteśmy właścicielami Polski. Tylko niestety kolejne rządy – już abstrahując od tych rządów, które były po ’45 roku – nie respektują tego artykułu. To jest zresztą takie prawo naturalne – skoro my tutaj żyjemy, a państwo są mieszkańcami tego regionu, to tak naprawdę państwo powinni zdecydować czego oczekujecie. Niestety rządzący – obecni nie różnią się w tym od poprzednich - uważają, że wiedzą lepiej od obywateli, od lokalnej społeczności – stwierdził Jarosław Sachajko.


 

PRACOWNICY ZE WSCHODU – ZAGROŻENIE CZY KONIECZNA POMOC?


 

Mieszkańcy zapytali posłów Kukiz’15 o ich zdanie na temat pracowników z Ukrainy. Pytano parlamentarzystów, czy napływ imigrantów zarobkowych ze wschodu nie stanowi dla nas zagrożenia. Posłanka Chrobak, wypowiadając się w swoim imieniu, nie w imieniu całego klubu, podkreśliła, że jest to bardzo trudne pytanie. - Przedsiębiorcy narzekają, że nie mają pracowników. Gdyby nie była ta pomoc z Ukrainy jak funkcjonowałyby te przedsiębiorstwa? Padałyby. Oczywiście jesteśmy przeciwni tym, którzy przyjeżdżają nie do pracy tylko żeby otrzymywać zasiłki, a jeśli chodzi o pracowników z Ukrainy to oni przyjeżdżają rzeczywiście do pracy i wspomagają naszych lokalnych przedsiębiorców – mówiła B. Chrobak. Nawiązała również do Polaków pracujących za granicą, którzy zapewne chętnie wróciliby do kraju, w którym mogliby godnie żyć. Szerzej do tego problemu odniósł się Jarosław Sachajko, który podkreślił, że najpierw należy się zastanowić co zrobić, aby Polakom dobrze się żyło tutaj, w ojczyźnie. - My jako ruch społeczny, jako Kukiz’15 właściwie mówimy jak to zrobić. Po prostu zostawić pieniądze w rękach Polaków, aby oni nie wyjeżdżali. W 2017 roku wyjechało znowu 20 tysięcy Polaków. To są 4 średnie gminy. Wypchnęliśmy ich z Polski, a jednocześnie zapraszamy nie tylko Ukraińców. Tu jednak jest pewne zagrożenie. Proszę zobaczyć, w jaki sposób Stany Zjednoczone zapraszają osoby spoza Stanów Zjednoczonych – zapraszają po garstce z każdej grupy, z każdego zakątka świata. Nie chcą robić enklaw, bo jest później problem z asymilacją. Ostatnio zresztą napisałem interpelację dotyczącą rozdawania polskiego obywatelstwa osobom, które nie potrafią po polsku mówić, nie znają polskiej historii, nie znają polskiej konstytucji. Dlaczego inne kraje poważnie podchodzą do udzielania obywatelstwa, a my tak sobie, bezrefleksyjnie, na prawo i lewo rozdajemy to obywatelstwo? Podobnie powinno być z pracownikami, którzy przyjeżdżają tu do pracy. Tak jak mówiła Barbara, potrzebujemy tych pracowników, ale to nie może być tak jak w tej chwili jest to robione – pracownicy, którzy są sprowadzani i oni pracują jako siła niewolnicza – czyli oni są sprowadzani nie znając języka i nie uczą się tego języka, bo nie muszą się uczyć, bo pracodawcy w ogóle nie zależy na tym, żeby ta osoba znała polski język, bo by mogła pójść do innej pracy, lepiej płatnej. Nie znają polskich przepisów i w ogóle się nie integrują z naszym społeczeństwem. Jest to naprawdę duże zagrożenie – wyjaśniał J. Sachajko. Wskazywał również, gdzie upatruje przyczynę „wypychania” Polaków za granicę – w niskich zarobkach. - Bo dalej zarabiamy 1530 złotych. To są żadne pieniądze, które pozwolą nam się utrzymać od miesiąca do miesiąca. 1530 złotych to jest dominanta, czyli najczęściej płacona płaca w Polsce. Dalej pozwalamy na to, żeby być tanią siłą roboczą dla tych czy tamtych przedsiębiorców. Jednocześnie zabierając Polakom 64% wypracowanych pieniędzy. To jest naprawdę wielki skandal – te pieniądze przechodzą nam między palcami – mówił poseł, zachęcając, by zmienić to idąc do urn i wybierając świadomie.


 

POMYSŁY KUKIZ’15 NA EMERYTURY I ZMIANY W SĄDOWNICTWIE


 

Kolejnym problemem, o którym dyskutowano był ZUS i problemy z bardzo niskimi emeryturami w wysokości np. 800 lub 1000 złotych. Alternatywą dla obecnego systemu zdaniem posła Kukiz’15 mogą być emerytury obywatelskie. - Zwykli ludzie na tym ZUS-ie nie będą mogli przeżyć. Wracamy do postulatu emerytury obywatelskiej, bo w tej chwili są zabierane państwu kolosalne pieniądze, a to państwo powinniście decydować, co chcecie z tymi pieniędzmi zrobić – czy ja chcę zainwestować w dzieci, czy ktoś chce zainwestować w nieruchomości czy w cokolwiek innego. Najlepiej w ZUS-ie mają się urzędnicy w ZUS-ie i prezesi, a nie zwykli obywatele. Proszę nie liczyć na emerytury ZUS-owskie. W tej chwili 1/3 budżetu idzie na łatanie dziury ZUS-owskiej i to się będzie pogłębiało – mówił podczas spotkania w Zawierciu Jarosław Sachajko.


 

Jak informowali posłowie, Kukiz’15 nie popiera obecnej reformy sądownictwa. Dlaczego? Zdaniem parlamentarzystów nie przyniesie ona realnych korzyści obywatelom. Jak tłumaczył Jarosław Sachajko, postępowania sądowe nie będą szybsze, a obywatele nie będą mieli wpływu na to, jacy sędziowie będą wybierani. Propozycją Kukiz’15 było np. to, aby sędziowie KRS-u byli wybierani w wyborach powszechnych, czy też działanie sędziów pokoju – wybieranych przez lokalną społeczność. Ich zadaniem byłoby szybkie osądzanie prostych spraw lokalnych. Rozpatrywaliby oni sprawy, którymi sędziowie nie powinni zajmować się dłużej, niż na jednym posiedzeniu. Gdyby ktoś nie zgodził się z decyzją sędziego pokoju, wówczas sprawa byłaby normalnie procedowana. Jako przykład kraju, w którym działają sędziowie pokoju wskazano Stany Zjednoczone. - Powinniśmy korzystać z tych mechanizmów, które w świecie się sprawdziły. Powinniśmy móc wybrać prokuratora okręgowego. W wyborach powszechnych powinniśmy móc wybrać – tak jak jest to w krajach anglosaskich – lokalnego komendanta, bo wtedy ta osoba pilnowałaby swoich podwładnych, aby oni działali na rzecz danej społeczności, a nie tylko na rzecz swoich znajomych – argumentował J. Sachajko.


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze