Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

TAŚMY LAZARA POGRĄŻĄ PiS?

Tomasz | 2020-01-27 08:20

Wszyscy pamiętamy słynne nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, które pogrążyły rząd Platformy Obywatelskiej. Wszystko wskazuje na to, że mamy własną, myszkowską, powiatową aferę taśmową, która pokazuje o co tak naprawdę chodzi w polityce lokalnej, jak budowała się koalicja z Piotrem Kołodziejczykiem z PiS jako starostą. 13 grudnia w Prokuraturze Krajowej pracownik Powiatowego Zarządu Dróg Józef Lazar złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kumora, członka Zarządu Powiatu Myszkowskiego, który wg zawiadomienia, miał naciskać na zwolnienie Józefa Lazara z pracy w PZD. Jego zdaniem to zemsta radnego Kumora za sprawę łąk pod Żarkami, na których miał stracić nawet 25 tysięcy złotych. Sprawa żądania zwolnienia Józefa Lazara z PZD mogła być nawet jednym z warunków utworzenia koalicji z PiS, dzięki której ta partia, choć nie wygrała wyborów w powiecie, uzyskała większość umożliwiającą rządzenie. Czy jednym z warunków koalicji, która wyniosła Piotra Kołodziejczyka na stanowisko Starosty Powiatu Myszkowskiego była zgoda na zemstę dokonaną na Józefie Lazarze?


 

Z końcem roku Prokuratura Krajowa przekazała zawiadomienie Józefa Lazara do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, celem wyznaczenia prokuratury, która zajmie się jego zawiadomieniem. O co chodzi w zawiadomieniu pracownika PZD? Józef Lazar został zwolniony z pracy 28 listopada 2019. Wypowiedzenie, z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia, ale bez obowiązku świadczenia pracy, wręczył mu dyrektor PZD Zbigniew Cesarz. Formalnie zwolnienie pracownika to wynik reorganizacji, zatwierdzonej przez Zarząd Powiatu Myszkowskiego 27 czerwca 2019. Jego stanowisko pracy zostało zlikwidowane. Wiele wskazuje na to, że była to reorganizacja fikcyjna, tylko w celu umożliwienia rozwiązania z Lazarem umowy o pracę.


 

Rozmowy, które nagrał od początku 2019 roku Józef Lazar wiele tłumaczą co jest spoiwem koalicji, w której pierwsze skrzypce grają radni PiS-u. Z tej partii jest też starosta Piotr Kołodziejczyk. PiS rządzi w Powiecie, choć teoretycznie, patrząc na wynik wyborów, to koalicja PO-PSL-Przyszłość i Lewica miały 10 mandatów, a PiS i Wspólny Powiat (2 mandaty) łącznie 9. Z treści zawiadomienia do Prokuratury Krajowej i nagrań, które poznaliśmy można wyciągnąć wniosek, że bardzo ważnym spoiwem koalicji PiS-Wspólny Powiat była chęć zemsty na byłym radnym, teraz szeregowym pracowniku Zarządu Dróg Józefie Lazarze.


 

Gdy czytamy protokół z posiedzenia Zarządu Powiatu z 27 maja 2019 nie znając kontekstu wydarzeń, Czytelnik nie zauważy nic niepokojącego czy sensacyjnego. Ot, drobna zmiana organizacyjna. Na wniosek dyrektora PZD Zbigniewa Cesarza Zarząd Powiatu likwiduje jedno stanowisko pracy, rozdzielając kompetencje zwalnianego pracownika na innych pracowników. Czyli w teorii ma być lepiej i oszczędniej. Za zmianą głosują wszyscy członkowie Zarządu Powiatu Myszkowskiego: Piotr Kołodziejczyk (starosta), Mariusz Morawiec (wicestarosta) i członkowie zarządu Jolanta Koral, Tomasz Ośmiałowski i Jarosław Kumor.


 

To pkt 8 w protokole z Zarządu Powiatu: Podjęcie uchwały Zarządu Powiatu w sprawie zatwierdzenia „Regulaminu Organizacyjnego Powiatowego Zarządu Dróg” w Myszkowie. Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Pan Zbigniew Cesarz przedstawił projekt uchwały Zarządu Powiatu w sprawie Zatwierdzenia Regulaminu Organizacyjnego PZD w Myszkowie (załącznik nr 8), wraz ze zmianą schematu organizacyjnego. Przewodniczący Zarządu zapytał na czym polegała zmiana w schemacie organizacyjnym. Dyrektor wskazał, że zmiana nastąpiła w sekcji technicznej, zostało zlikwidowane stanowisko ds. gospodarczych, BHP i archiwum, natomiast zadania zostały rozłożone na inne działy. (...) Zarząd jednogłośnie podjął Uchwałę Nr 137/2019 w sprawie zatwierdzenia Regulaminu Organizacyjnego PZD w Myszkowie.”


 

Jakie są faktyczne powody zwolnienia Lazara, że „reorganizacja” może być tylko przykrywką dla faktycznych powodów, wśród których najważniejsza wydaje się chęć zemsty za „łąki pod Żarkami”, których dzierżawę stracił syn radnego Kumora, a dzięki działaniu Gazety Myszkowskiej musiał jeszcze zwracać przyznane dopłaty obszarowe? Józef Lazar otrzymał wypowiedzenie z pracy 28 listopada 2019. Może coś przeczuwał… i nagrał rozmowę ze swoim pracodawcą. Oto jej treść:


 

28.11.2019 Zbigniew Cesarz: -Wypowiadam ci umowę o pracę i zwalniam ze świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. W okresie wypowiedzenia należy ci się 40 dni urlopu. Cały okres płatny.


 

Lazar: Ile mam okres wypowiedzenia?


 

PZD, Z. Cesarz: -Trzy miesiące, do końca lutego 2020.


 

Lazar: - Zbyszek, przykre tylko to jest, że na twój wniosek to się odbywa.


 

Dyr. PZD: -Nie na mój wniosek. Ty wiesz, jak się to stało. Sam wiesz, że to nie mogło do innego bieguna dojść.


 

Lazar: -Mogło, mogło panie dyrektorze, ale dla niektórych zemsta jest ważniejsza niż wszystko.


 

Cesarz: -Trzeba było wcześniej rozmawiać z członkami zarządu (Zarządu Powiatu). Wiesz, że ja do ciebie uwag nie mam.


 

Lazar: -Ja wykonywałem uczciwie swoje obowiązki, prosił nikogo na kolanach nie będę.


 

Dyr. PZD: Porozmawiaj z panią Anią Sochą, mogło to być inaczej załatwione, że byś bardziej narzekoł na wszystkich. Nic więcej nie będę mówił. Wszystkiego najlepszego.


 

Przekaz ostatniej wypowiedzi dyr. PZD jest nieco niejasny. Dyr. Zbigniew Cesarz mówi „porozmawiaj z Anią Sochą”, „mogło być inaczej załatwione, że byś bardziej narzekoł” -pisownia rozmowy oryginalna. Co to może oznaczać? Czyżby były pomysły, czy żądania, aby wobec Lazara uruchomić jeszcze mocniejsze działania niż „tylko” pozbawienie pracy? Anna Socha-Korendo to radna PSL, obecnie w opozycji.


 

Wróćmy do obrad z posiedzenia Zarządu Powiatu 27 czerwca 2019. To wtedy, podkreślimy, że jednogłośnie, Zarząd Powiatu zatwierdził zmiany w Schemacie Organizacyjnym PZD Myszków w Żarkach. Choć nie pada tam żadne nazwisko, wiadomo, że likwidowane stanowisko pracy zajmuje Józef Lazar. Czy członkowie Zarządu Powiatu mogli nie mieć wiedzy nad czym głosują? Że faktycznie nie chodzi o nieistotne zmiany organizacyjne, lecz o zwolnienie Józefa Lazara? Za tydzień ujawnimy kolejne nagrania, na których można usłyszeć, że już od początku kadencji, gdy powstała koalicja PiS-Wspólny Powiat +radny Mariusz Morawiec, że od początku jej powstania jeden z radnych mógł naciskać na realizację zemsty. Naszym zdaniem z nagrań wynika, że przynajmniej starosta Piotr Kołodziejczyk, wicestarosta Mariusz Morawiec oraz najbardziej zainteresowany, radny Jarosław Kumor mieli wiedzę, że zmiana organizacyjna w PZD, skutkująca zwolnieniem z pracy Józefa Lazara, to realizacja żądań radnego Kumora. 5 członków Zarządu Powiatu zatwierdziło swoim głosem realizację zemsty?


 

Na koniec warto przypomnieć jak w koalicji PiS-u i radnych z komitetu Wspólny Powiat znalazł się Mariusz Morawiec. Kandydował z KW Lewica, na co zgodził się szef struktur lewicy w Powiecie Myszkowskim Rafał Kępski. Później to Kępskiemu wyrzucano, że w prowadził na listy Lewicy „konia trojańskiego”, który rozwali koalicję szerokiej opozycji. I tak się stało. W zamian za stanowisko Wicestarosty Powiatu Myszkowskiego Mariusz Morawiec poparł PiS. Dwóch radnych z komitetu Wspólny Powiat Wojciech Picheta i Jarosław Kumor, choć startowali oddzielnie, zawsze byli uważani za przystawkę PiS-u. Inaczej jest z Mariuszem Morawcem, który mówił nawet publicznie, że „z PiSem mu nie po drodze”, że „to nie jego bajka”. Co było powodem, że choć mandat zdobył z listy Lewicy, zdecydowanie antypisowskiej? Morawca, porównywano do radnego Koalicji Obywatelskiej, którego nazwisko na Śląsku stało się synonimem zdrajcy. Wojciech Kałuża zdobył mandat z KO, ale natychmiast po wyborach, za stanowisko Wicemarszałka Sejmiku Woj. Śląskiego. Koalicja Obywatelska utraciła władzę w Sejmiku Śląskim. Sprawa nieco przycichła, ale zaraz po wyborach mówiło się o „Kałuży wstydu”. Wojciecha Kałużę, po śląsku publiczne nazywano ciulem. Nasz „Kałuża”, czyli Mariusz Morawiec, to kolejny rozmówca Józefa Lazara. Tę rozmowę ujawnimy za tydzień. Uchylimy tylko rąbka tajemnicy, że z rozmowy wynika jasno, że naciski na zwolnienie Józefa Lazara z pracy były co najmniej od początku 2019 roku. To wszystko obnaża moralną zgniliznę, która zdaje się być spoiwem rządów PiS-u i koalicjantów w Radzie Powiatu Myszkowskiego. Dla utrzymania władzy rządzącym nie przeszkadzało powołanie przestępcy na Przewodniczącego Rady Powiatu. Chodzi oczywiście o Wojciecha P. Ma prawo być radnym, gdyż Sąd Rejonowy w Myszkowie choć uznał jego winę, odstąpił od ukarania umarzając warunkowo postępowanie karne. Ale wobec Wojciecha P. cały czas toczyło się kolejne śledztwo, zakończone postawieniem mu kilkudziesięciu zarzutów oszustw w dokumentacji medycznej. Sprawa trafiła już do Sądu Rejonowego w Myszkowie. Orzekać w procesie będzie ta sama sędzia, która wcześniej wydała wobec niego tak łagodny wyrok, czyli Karina Kostrzewska.


 

Jarosław Mazanek


Czytaj dalej w:


Galeria zdjęć

Komentarze