Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

TAK. ELIMINACJI NIE BYŁO!

Tomasz Urbański | 2018-05-21 12:20

(Powiat Myszkowski) Radna powiatowa z PiS-u, dyrektor Szkoły Podstawowej w Poraju Danuta Służałek-Jaworska ma coraz większe kłopoty, po tym, jak w artykule (GM nr 17 z 27.04.18) opisaliśmy skandal lub nawet aferę związaną z eliminacjami do prestiżowego konkursu „Nasz Talent” organizowanego przez Starostwo Powiatowe w Myszkowie. Dwa tygodnie temu zarzut, że w szkole nie przeprowadzono eliminacji w klasach IV-VI i VII+gimnazjum, tylko dyrektorka sama wyznaczyła swoją faworytkę, mimo wielu dowodów, podawaliśmy jako przypuszczenie. Teraz - powołując się na wyjaśnienia samej dyrektor Służałek-Jaworskiej możemy potwierdzić (cytat z wyjaśnień dyrektorki): „na terenie szkoły nie zostały przeprowadzone eliminacje do festiwalu „Nasz Talent” dla klas IV-VI i VII i gimnazjum”. „Ratując honor szkoły zaproponowałam uczennicę klasy VIIB (nazwisko) laureatkę wielu prestiżowych konkursów. W związku z tym został sporządzony protokół”. Przypomnijmy co było w protokole: „26.03 w szkole Podstawowej im kpt. Leonida Teligi w Poraju odbyły się szkolne eliminacje do konkursu gminnego „Nasz talent” w Eliminacjach wzięło udział 13 uczniów z klas I-VII”.  Oszustwo wyszło na jaw, gdy rodzice innych dzieci zaczęli dopytywać „dlaczego nie ma eliminacji?”.

 

Cytujemy wyjaśnienia, jakie dyrektor szkoły  w Poraju Danuta Służałek -Jaworska złożyła do pracodawcy, Wójta Gminy Poraj. Co najważniejsze, dyrektorka Szkoły w Poraju, która na żadne pytania redakcji nie odpowiedziała, na żądanie Wójta Gminy Poraj potwierdziła, że eliminacji w klasach starszych nie było, a protokół to „lipa”. Dyrektor Służałek-Jaworska, która przecież odpowiada za zarządzanie największą szkołą w gminie, wychowanie uczniów, chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że tym samym potwierdziła oszustwo. Ale winę próbuje zwalić na innego nauczyciela.

 

„Nauczyciel muzyki (nazwiska zdecydowaliśmy się nie ujawniać- red.) odpowiedzialny za przygotowanie uczniów do konkursów/festiwali i przeprowadzenie ich zlekceważył otrzymanego maila o konkursie, który dostał ze szkoły 23 lutego i nie przeprowadził szkolnych eliminacji do festiwalu „Nasz talent”. Tuż przed gminnymi eliminacjami oświadczył, że nie ma wytypowanych uczniów do festiwalu”.  - napisała dyrektor szkoły do wójta gminy. To tłumaczenie, ze zwaleniem winy na podległego dyrektorce nauczyciela wydaje się nielogiczne.  Tłumaczymy dlaczego: 1. szkoła chwali się na facebooku (wpis z 28 marca) przeprowadzeniem szkolnych eliminacji do Powiatowego Konkursu Nasz Talent. Na zdjęciu uśmiechnięta dyrektorka i „maluchy” z klas I-III. Rzeczywiście, nie ma słowa o zwyciężczyni „eliminacji” z VIIB. Ale mamy uwierzyć, że dyrektorka (członek Jury) nie ma świadomości, że eliminacje odbyły się tylko w klasach I-III, a w starszych nie?

 

Honor oszusta?

 

„Ratując honor szkoły, za zgodą (…) oraz komisji powołanej dla klas I-III, zaproponowałam uczennicę klasy VIIB, laureatkę wielu prestiżowych konkursów” - tłumaczy się dyrektorka Danuta Służałek-Jaworska. Dziwne to pojęcie honoru, które polega na oszustwie.

 

Nawet rodzice piszący wprost o oszustwie nie kwestionowali zdolności artystycznych „uczennicy z VII B”. Tyle, że rok temu gminne eliminacje wygrała nie ona, lecz Kasia Ząbkiewicz, dziś uczennica II klasy Gimnazjum, niedawna zdobywczyni Wyróżnienia na Festiwalu Piosenki Angielskiej. A rok temu zdobywczyni I miejsca w Powiatowym Festiwalu „Nasz Talent”.  Tego nie wiemy, i już się nie dowiemy, czy w tegorocznej  II edycji Kasia Ząbkiewicz ponownie nie zdobyłaby I miejsca i 1000 zł nagrody.

 

Po naszym artykule, który ukazał się w piątek 27.04, przed niedzielnym koncertem festiwalowym, rodzice dziewczynki, która miała reprezentować gminę Poraj w kat. klas VII+ Gimnazjum, rodzice wycofali córkę z udziału w koncercie finałowym. W niedzielnym koncercie, w dwóch najważniejszych kategoriach (klasy IV-VI i VII+Gim) w których rok temu Gmina Poraj odnosiła sukcesy, nie wystąpił nikt z tej gminy! Dyrektor szkoły, ewidentnie główna postać tego skandalu, choć zasiadła w pierwszych rzędach podczas koncertu, nie wyszła na scenę, gdy radnych powiatowych, starostę, wicestarostę, artyści poprosili do rozdania nagród. Choć rok temu jako radna powiatowa, wręczała Kasi Ząbkiewicz z gminy Poraj nagrodę za I miejsce. Byłoby nadużyciem wnikać w umysł dyrektor Służałek-Jaworskiej, dlaczego tym razem nie wyszła. Może jednak pozostały w niej resztki przyzwoitości?

 

Pani dyrektor milczy…

 

Danuta Służałek-Jaworska nie lubi odpowiadać na trudne pytania, ani jako dyrektor, ani jako polityk. Dokładnie rok temu (10.05.17) jako szefową struktur partii Prawo i Sprawiedliwość pytaliśmy ją o radnego Tomasza Klimka z Żarek Letniska, któremu udowodniono fałszowanie podpisów. W wyroku z lutego 2017 Sąd Rejonowy orzekł warunkowe umorzenie procesu karnego tytułem próby na okres 3 lat, nakazał wpłatę 3000 zł na cel społeczny. Danutę Służałek- Jaworską z PiS spytaliśmy, czy radny fałszujący podpisy to jest jakiś problem dla PiS-u? Czy PiS wyciągnie wobec Tomasza Klimka jakieś  konsekwencje? Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

 

Sytuacja się powtarza, tylko teraz pytaliśmy radną PiS o podejrzenie sfałszowania protokołu z - jak się okazało - fikcyjnych „eliminacji”. Na pytania wysłane 23. kwietnia do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Okazuje się, że od dwóch tygodni nie tylko my zadajemy dyrektor Służałek-Jaworskiej niewygodne pytania o fikcyjne eliminacje i sfałszowany protokół. Jeden z rodziców wysłał skargę do Minister Edukacji Anny Zalewskiej. Skarga trafiła też do organizatora festiwalu, Starostwa Powiatu Myszkowskiego. Obie zostały przesłane do rozpoznania przez Radę Gminy Poraj. W najbliższy poniedziałek dyrektor Danuta Służałek-Jaworska będzie się tłumaczyć przed Komisją Rewizyjną Rady Gminy Poraj.

 

… I PiSowską kurator również!

 

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na żadne z pytań skierowanych do dyrektorki szkoły w Poraju, Danuty Służałek- Jaworskiej.  Wysłaliśmy więc opis problemu (zarzut sfałszowania protokołu, i że efektem skandalu był brak solistów z gminy Poraj aż w dwóch kluczowych kategoriach konkursu) do Śląskiej Kurator Oświaty Urszuli Bauer.  Podobnie jak Służałek-Jaworska Urszula Bauer jest mocno związana z PiS-em. 4 lata temu bez powodzenia (nie weszła nawet do II tury) startowała na stanowisko burmistrza Myszkowa. Jest wymieniana jako kandydatka PiS w tegorocznych wyborach, choć nikt oficjalnie tej informacji nie potwierdził.  Rok temu wdała się w awanturę o system oświaty w gminie Żarki, kiedy forsując swoje rozwiązania, wbrew Radzie Gminy, rodzicom (425 podpisów) upierała się, że Żarki mają mieć dwie podstawówki, choć Burmistrz, Radni i Rodzice w ogromnej większości wyrazili opinię, że chcą jednej szkoły (100 letnia szkoła z tradycjami przy ul. Częstochowskiej). Aż nas korci pochwalić się, co w tej sprawie zeznała Kurator Bauer zeznając jako świadek w procesie karnym, który wytoczyła redaktorowi naczelnemu Gazety Myszkowskiej. Ale Kurator Bauer nie zgodziła się na jawność procesu, a - zapewniam - wszyscy, którzy uczestniczyli w słynnym spotkaniu z panią Kurator w lutym 2017 byliby zdumieni treścią jej zeznań! Niestety nie możemy ich ujawnić, ponieważ ujawnienie danych z przebiegu procesu karnego wyłączonego z jawności jest zagrożone karą do 2 lat więzienia. A byłoby ciekawie, gdyby skonfrontować pamięć Rodziców obecnych na zebraniu z lutego 2017   w Gimnazjum Żarki, z tym, jak to zebranie „zapamiętała” Kurator Bauer!

 

30 kwietnia do Śląskiej Kurator Oświaty, myszkowianki Urszuli Bauer wysłaliśmy pytanie: Czy wobec takich podejrzeń, że w szkole w Poraju doszło do sytuacji, która skutkowała brakiem uczciwej rywalizacji, podejrzeniem oszustwa przy sporządzaniu protokołu, Śląska Kurator Oświaty nie powinna zlecić kontroli działania Dyrektor Szkoły Podstawowej w Poraju, wszcząć wobec niej postępowania dyscyplinarnego?

 

PiS broni swoich?

 

Przez ponad tydzień nie otrzymaliśmy odpowiedzi, czy wobec dość oczywistych zarzutów, że w Szkole w Poraju doszło do oszustwa, Kurator, mając uprawnienia nadzorcze nie powinna wszcząć kontroli. Trudno dojść do innego wniosku, jak taki, że gdy dyrektorka (polityk  PiS-u)  ma problemy, to Kurator (też polityk PiS-u) nie reaguje. W myśl zasady „kruk krukowi oka nie wykole”? Nie można Kurator Bauer odmówić skuteczności i szybkości działania, gdy chodzi o szkoły lub jej dyrektorów, którzy nie deklarują sympatii dla PiS. Gdy niedawno jeden z dyrektorów szkół średnich w Myszkowie wyraził opinię, że nie wierzy, że skuteczny może być nabór do Zespołu Szkół nr 2 im. H. Kołłątaja w Myszkowie -Będuszu (patrz: „Kurator Bauer ratuje trupa” http://gazetamyszkowska.pl/artykul/szukaj?utf8=%E2%9C%93&search=Kurator+Bauer+ratuje+trupa&button=), dzień później miał kontrolę z Kuratorium. Z ostrożności procesowej (choć zaznaczamy, że to żart) zaznaczamy, że Kurator Bauer nie lubi słowa „kontrola”, tylko „czynności sprawdzające”.

 

Nauczyciele stracą pracę?

 

Konsekwencje dla nauczycieli, którzy podpisali się pod potwierdzającym nieprawdę protokołem mogą być bardzo poważne. Sprawa wygląda po prostu na oszustwo: eliminacji nie było, powstał protokół z fikcyjnych „przesłuchań”. W konkursie wystartowała wytypowana uczennica, choć regulamin wymagał przesłuchań konkursowych. Inne dzieci pozbawiono nie tylko szansy rywalizacji, ale również zdobycia atrakcyjnych nagród finansowych: 1000 zł, 600 zł i 400 zł za trzy pierwsze miejsca.  Pod protokołem są podpisy 4 nauczycieli, w tym dyrektor Danuty Służałek-Jaworskiej. Gdyby - hipotetycznie - prokuratura postawiła im zarzut oszustwa, a Sąd orzekł winę nauczycieli, jako osoby skazane za przestępstwo umyślne straciłyby prawo wykonywania zawodu nauczyciela. I musiałyby szukać pracy np. na kasie w markecie, na szczęście coraz lepiej płatnej…

 

W najbliższy poniedziałek podejrzeniem oszustwa przy organizacji eliminacji szkolnych do powiatowego konkursu „Nasz Talent” zajmą się radni z Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Poraj, po skardze rodzica złożonej do Minister Edukacji. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy Śląska Kurator Oświaty Urszula Bauer zajmie się partyjną koleżanką, dyrektorką publicznej szkoły, której rodzice zarzucają oszustwo. Pytaliśmy, czy kuratorium nie powinno w tym przypadku wszcząć kontroli w szkole, czy postępowania dyscyplinarnego względem dyrektorki szkoły. Kuratorium milczy, bo dyrektorka to partyjna koleżanka z Prawa i Sprawiedliwości?

 

Jarosław Mazanek

 



Galeria zdjęć

Komentarze