Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

STRAŻ MIEJSKA POBŁAŻLIWA DLA REKLAMOWYCH LAWET

Tomasz Urbański | 2018-08-01 12:20

(Zawiercie) Znaleźć miejsce parkingowe w centrum Zawiercia to jak wygrać w lotto. Cierpią na tym sklepy, kawiarnie, restauracje. Bo jeżeli Klient zmotoryzowany, chce podjechać zrobić zakupy, zjeść obiad, często bezradne jeździ po centrum szukając wolnego miejsca parkingowego. Sami byliśmy niejeden raz w takiej sytuacji. Dodatkowym problemem są ustawiane w centrum, na parkingach przy ulicy, w obrębie skrzyżowań i na trawnikach lawety z reklamami. Zajmują miejsce, szpecą. Z plagą reklam na lawetach walczy większość miast w Polsce. W Zawierciu -jak wynika z odpowiedzi Komendanta Straży Miejskiej Artura Kowala- funkcjonariusze.. „porozmawiali” z jednym właścicielem pojazdu (lawety?), w roku 2018 wszczęli jedno postepowanie zakończone upomnieniem. I to już chyba po interwencji Kuriera Zawierciańskiego, co wynika z dalszych wyjaśnień Artura Kowala.
 

Zdaniem Komendanta Straży Miejskiej Artura Kowala lawety z reklamą blokujące miejsca parkingowe w pasie drogowym stoją tam legalnie: -Laweta zaparkowana na parkingu przy ulicy 3 Maja w Zawierciu (zdjęcia nr 2 i 3) stoi na miejscu wyznaczonym do parkowania. Zgodnie z art. 2 ust. 31 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2017.1260 t.j.) pojazd to środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane, w tym samym artykule ww. ustawy w ustępie 50 określono, że przyczepa to pojazd bez silnika, przystosowany do łączenia go z innym pojazdem. Wobec powyższego pojazd zarejestrowany i dopuszczony do ruchu drogowego ma prawo parkować w miejscach do tego przeznaczonych. W przypadku niestosowania się do innych przepisów, a będących w zakresie działania funkcjonariuszy Straży Miejskiej podjęto by możliwe działania. Sugerowane przepisy prawa w tym przypadku nie mają zastosowania, gdyż należałoby zareagować na każdy pojazd oklejony reklamą bez względu na jej wielkość.

 

Nie można się zgodzić z takim stanowiskiem Straży Miejskiej. Nie wiem, z czego ono wynika, może z lenistwa, może z niedouczenia, ale orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego mówi wyraźnie: laweta z dwustronną reklamą to nośnik reklamowy, za który -ustawiony w pasie drogowym bez pozwolenia, zarządca drogi ma prawo naliczyć opłatę za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia. W wyroku III SA Lu 544/12 WSA w Lublinie z 10.01.2013 Sąd utrzymał w mocy karę pieniężną nałożoną na przedsiębiorcę przez Prezydenta Miasta B. w kwocie 19.768,88 zł naliczoną właśnie za ustawienie lawety z reklamą na terenie parkingu w pasie drogowym. NSA w Warszawie odrzucił kasację, utrzymując ten wyrok w mocy. Przedsiębiorca zapłacił. Nie jest więc tak, jak pisze Komendant SM Zawiercie Artur Kowal, że musiałby każdy samochód z naklejoną reklamą traktować jak ekspozycję reklamową. Jest istotna różnica pomiędzy służbowym samochodem, z informacją do jakiej firmy należy, a ewidentną reklamą stojącą cały dzień na lawecie. Widzą to sądy administracyjne, nie chce dostrzec zawierciańska Straż Miejsca.
 

Z okien Straży Miejskiej nie widać?
 

Jedna laweta z reklamą zwróciła naszą szczególną uwagę. Tuż pod okiem Straży Miejskiej i Prezydenta Miasta Zawiercie.

 

Ulica Leśna, reprezentacyjne miejsce w Zawierciu.

 

Komendant Straży Miejskiej tłumaczy: „-Laweta na wysokości Urzędu Miejskiego w Zawierciu była zaparkowana na terenie administrowanym przez Powiatowy Zarząd Dróg w Zawierciu. Pojazd nie zajmował miejsc parkingowych i nie utrudniał poruszania się pieszym, jak również nie zasłaniał widoczności dla kierujących pojazdami. Ponadto właściciel pojazdu posiadał zezwolenie na zajęcie pasa drogowego do 13 lipca 2018 roku wydane przez PZD Zawiercie. Po wyznaczonym terminie przedmiotowa laweta została usunięta.”Na nasze pytanie, czy Strażnicy Miejscy nie dostrzegli tej lawety z własnych okien otrzymaliśmy odpowiedź: -Oczywiście widzieliśmy pojazd zaparkowany przy Urzędzie Miejskim w Zawierciu, ale z uwagi na uzyskanie wymaganych pozwoleń przez jego właściciela nie było podstaw prawnych do wszczęcia postępowania.
 

Będziemy więc jeszcze wyjaśniać jakim cudem PZD Zawiercie wydało zgodę na ustawienie reklamy w tym miejscu, jaki był koszt zajęcia pasa drogowego. Naszą uwagę zwróciła jeszcze tablica rejestracyjna lawety. Nieoryginalna, jakaś kartka z odręcznym napisem. Czyli faktycznie był to pojazd bez tablic, który powinien być odholowany. To powinno zwrócić uwagę Straży Miejskiej, ale widocznie byłby to zbyt duży wysiłek…

 

Na trawniku wreszcie nie można!

 

„Laweta zaparkowana na zieleńcu przy ulicy Kościuszki stanowi wykroczenie z art. 144 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.2018.618 t.j.) W tym przypadku funkcjonariusze Straży Miejskiej wszczęli czynności wyjaśniające. Postępowania zakończono pouczeniem dla osoby, która ustawiła ją w tym miejscu. Pojazd został przepakowany w inne miejsce. Pragnę nadmienić, że każdy przypadek należy analizować odrębnie, gdyż taki pojazd może stać np. na zieleńcu, który jest własnością prywatną” -pisze komendant Kowal.

 

Dobrze, że choć w tym przypadku Straż Miejska dostrzegła wykroczenie (po interwencji naszych dziennikarzy). Ale już dalsze postępowanie strażników wydaje się niewłaściwe. Sankcją z art. 144 Kodeksu Wykroczeń jest grzywna do tysiąca złotych lub nagana. Laweta stała tam wiele dni, może tygodni i tylko pouczenie? A co z opłatą za zajęcie pasa drogowego bez pozwolenia? Może Strażnicy Miejscy skierowaliby do zarządcy drogi informację o zajęciu pasa drogowego z wnioskiem o naliczenie opłaty? Przykład miasta B. (Wyrok WSA w Lublinie) pokazuje, że można zarobić kilkadziesiąt tysięcy.
 

„Wszystkie pojazdy zaparkowane na terenie miasta były i są objęte zainteresowaniem funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Każdorazowo, w przypadku naruszenia obowiązujących przepisów prawa, wszczynane jest postępowanie wyjaśniające” -pisze Artur Kowal Komendant Straży Miejskiej. Telefon do komendanta: +48 326721824. Dzwońcie, jak widzicie lawety blokujące miejsca parkingowe, stojące przy skrzyżowaniach. Może to zachęci straż miejską do roboty. Bo w 2017 roku byli w stanie zauważyć jedną lawetę z reklamą, kazali przeparkować. W 2018 też jedną. Dali pouczenie. A my żądamy mandatów i opłat za zajęcie pasa drogowego!

 

Inne miasta walczą z reklamami na lawetach
 

Zawierciańska Straż Miejsca i Urząd Miasta Zawiercia są raczej odosobnione w lenistwie, jeśli chodzi o walkę z reklamami na lawetach w przestrzeni publicznej. Aktywnie walczy z nimi Świnoujście (http://www.swinoujskie.info/2017/05/28/lawety-z-reklamami-zajmuja-miejsca-parkingowe/). Komendat A. Kowal tłumaczył błędnie tłumaczył się zapisami Prawa o ruchu drogowych (czym jest laweta). Ale co może stać na parkingu to przepisy Ustawy o drogach publicznych, którą też ma obowiązek znać. Cytujemy, dla leniwych: „1/ Zajęcie pasa drogowego na (…) wymaga zezwolenia zarządcy drogi, wydanego w drodze decyzji administracyjnej. Zezwolenie(…) dotyczy umieszczania w pasie drogowym obiektów budowlanych niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego oraz reklam. W skład pasa drogowego wchodzi także parking i zatoczka postojowa.” Jest też Kodeks Wykroczeń: Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. [Kodeks Wykroczeń-Art. 63a. § 1.]
 

Przepisów do walki z reklamami na lawetach jest sporo, wystarczy się tylko ruszyć zza biurka!
 

Dobry przykład dają też Katowice: http://katowice24.info/lawety-reklamowe-nielegalnie-zajmuja-miejsca-parkingowe

 

-Miejsca postojowe są przeznaczone do parkowania pojazdów, a nie do stawiania tam reklam. Jest to działalność komercyjna, a przepisy zakazują wykorzystywanie miejsc postojowych do takich celów – cytuje portal Dariusza Czaplę z biura prasowego UM Katowice. Nic dodać nic ująć. Słowa rzecznika UM Katowice dedykujemy zawierciańskiej straży miejskiej i Prezydentowi Zawiercia. Na bezpieczeństwo w mieście w budżecie na 2018 rok przeznaczono 1,7 mln zł. Większa część tej kwoty to utrzymanie Straży Miejskiej.
 

Jarosław Mazanek

współpraca: Aleksandra Krupa



Galeria zdjęć

Komentarze