Gazetamyszkowska.pl

POZOSTAŁO NAS TAK NIEWIELU

MyszPress | 2012-01-29 11:30

(Żarki) „Pozostało nas tak niewielu. Wspomnienia z pewnego sztetla” - to tytuł książki Wioletty Weiss, która była główną bohaterką specjalnej konferencji, zorganizowanej w czwartek, 5 stycznia, w świeżo wyremontowanym Miejskim Domu Kultury w Żarkach. Autorka przedstawiała kulisy powstania wspomnień, opowiadanych przez kilku mieszkańców byłych i obecnych żarczan.

 

Autorka książki, Wioletta Weiss mieszka od 12 lat w Berlinie, gdzie pracuje w tamtejszych mediach. Pomysł na książkę pojawił się w związku z dokumentem, w którym pojawiły się także Żarki. Autorka zebrała wspomnienia kilku żarczan, zarówno Polaków, jak i Żydów: nieżyjących już Józefa Morawca i Mordechaja Weinryba; oraz Eli Zborowskiego, Jana Bartłomieja Poznańskiego, Anieli Major, Roberta Szecówki i Ajzyka Naimana.

 

HISTORIA DLA PRZYSZŁYCH POKOLEŃ

 

Klemens Podlejski, burmistrz Żarek podkreślał ogromne znaczenie historyczne książki: - Spotykamy się w tym symbolicznym miejscu z książką, która opisuje dawne momenty życia żarczan pochodzenia żydowskiego i Polaków. Dobrze, że dziś możemy się spotkać ze świadkami historii, którzy mogą nam przekazać informacje, które są ważne dla nas, a szczególnie młodego pokolenia. Gmina stara się pielęgnować pamięć o Żydach, historię ich kultury i życia. Zaczęło się od przekazania w 2003 roku dokumentów z Urzędu Stanu Cywilnego i Szkoły Podstawowej do instytutu w Jerozolimie z inicjatywy Eli Zborowskiego, żarczanina, Żyda. Kolejnym projektem był Szlak Kultury Żydowskiej – mówił K. Podlejski, który nawiązał przy okazji do remontu Domu Kultury, którego otwarcie planowane jest na wiosnę. Burmistrz Żarek mówił o książce, jako wielkim sukcesie wydawniczym.

 

„TĄ KSIĄŻKĄ BĘDĘ ZATYKAŁ NIEPRZYJAZNE GĘBY”

 

Spotkanie było także próbą „rozprawienia się” z niesłusznymi stereotypami dotyczącymi Polaków. Robert Szecówka, obecnie mieszkaniec Hamburga, który zaprojektował okładkę mówił o stereotypie Polaków jako antysemitów, który pokutuje między innymi w Niemczech: - Jeden ze znajomych rysowników przyszedł na moją wystawę i mówi mi: - A ty jesteś z Polski, powiedz, dlaczego Polacy są takimi antysemitami?. Ja to słyszę ciągle. Dlatego ta książka jest znakomitym pomysłem, bo pokazuje Polaków, jakimi rzeczywiście byli i wydana jest także w języku niemieckim. Może ona przyczynić się do złamania złych opinii. Wioletto, ja Ci gratuluję i dziękuję, bo wezmę kilkadziesiąt książek z sobą i chętnie będę zatykał gęby nieprzyjazne nam, mówiące, że jesteśmy nietolerancyjni – mówił Robert Szecówka. Nieco delikatniej ze stereotypami probowała się rozprawić autorka książki, która podkreślała, że gdy mówi się o pozytywnych, trzeba także mówić o trudnych tematach: - Wydaje mi się, że my Polacy powinniśmy się czasem także uderzyć w pierś. Bo nie zawsze zachowywaliśmy się po chrześcijańsku. Moim marzeniem byłoby, gdyby w Polsce zaczęto dyskutować o złych stronach polskiej mentalności, bo jeżeli będziemy mówili, że jesteśmy dobrzy, to inni będą mówili - wy jesteście źli, ale jeżeli będziemy mówili, że jesteśmy i źli i dobrzy, to będziemy mieli bardziej wiarygodny wizerunek za granicą – podkreśla W. Weiss. Książkę, rekomendowaną przez prof. dr Feliksa Tycha z Żydowskiego Instytutu Historycznego można zakupić w cenie 25 złotych w Miejsko - Gminnym Domu Kultury w Żarkach. (MB)



Galeria zdjęć

Komentarze