Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

PIERWSZE W HISTORII MYSZKOWA WSZCZEPIENIE ROZRUSZNIKA SERCA

Tomasz | 2019-10-20 12:20

(Myszków) 2 października policjanci kryminalni z KWP Katowice z bronią u bioder fotografują sprzęt przypięty do pacjentów na Oddziale Kardiologii myszkowskiego szpitala. Dzień później zespół lekarzy z firmy Carint z Krakowa, która od 1 X na podstawie umowy z SP ZOZ świadczy usługi kardiologiczne wykonuje pierwszy w historii myszkowskiego szpitala zabieg wszczepienia rozrusznika serca. Choć sam zabieg to dla kardiologów w jakimś sensie rutyna, jednak fakt wart odnotowania jest taki, że było to pierwsze wszczepienie elektrod do serca w myszkowskim szpitalu. Zabieg był wykonany u pacjentki, dla której była to operacja ratująca życie. Trwa jednak ostry konflikt pomiędzy SP ZOZ Myszków a firmą PAKS, która do września prowadziła oddział kardiologiczny i kardiologii inwazyjnej. Konkurs na te usługi wygrała firma Carint. PAKS w tej sprawie składał odwołania do NFZ, stanowisko firmy otrzymał starosta myszkowski. Nie znamy argumentów jakie firma wskazała w zawiadomieniu do prokuratury, ale efekt jest taki, że Wydział Kryminalny KWP Katowice, na wniosek Prokuratury Regionalnej w Katowicach wszczął czynności dochodzeniowe co do możliwości narażenia pacjentów.


 

Dariusz Kaczmarek, dyrektor SP ZOZ Myszków: -Czynności policjantów trwały w ubiegłą środę (2.10.) do późnych godzin wieczornych. Zgodnie z decyzją prokuratora, udostępniliśmy wszystkie żądane dokumenty, jak kopia dokumentacji medycznej i oryginały z postępowania konkursowego


 

Chodzi o konkurs w wyniku którego to firma Carint, a nie dotychczasowa -PAKS zaczęła świadczyć usługi kardiologiczne. Jak pisaliśmy już tydzień temu przejęcie oddziału nie obyło się bez ostrego sporu. Pracownicy PAKS odmówili oddania oddziału, doszło do wezwania policji, SP ZOZ Myszków potwierdził, że pracownię hemodynamiki, gdzie jest sprzętowe serce oddziału, czyli angiograf, przejęto siłą, forsując zamknięte drzwi. Ściągnięci z Niemiec pracownicy firmy Siemens zaczęli demontaż angiografu należącego do PAKS i zaczęli montaż nowego urządzenia, zakupionego przez Carint. Sprzęt przez kilka dni zajmował cały boczny korytarz przy Izbie Przyjęć.


 

Dyrektor SP ZOZ Dariusz Kaczmarek tłumaczy: -Wyłoniliśmy nowego wykonawcę usług, na 1.10 pracownicy Siemensa byli umówieni na montaż angiografu. Nie mogliśmy tego przełożyć, gdyż kolejny termin byłby w listopadzie. Stąd te niestandardowe działania. Angiograf, który miał PAKS, nie był niesprawny całkowicie, ale dawał tak niewyraźny obraz, niskiej jakości, że jak mi mówili lekarze, nie chcieli na tym sprzęcie pracować. Wiedzieliśmy, że wymiana sprzętu musi spowodować brak dostępności usług, dlatego firma (Carint) zaproponowała, że w tym okresie będzie używany angiograf przenośny (czasem nazywany Ramię C z przystawką angiograficzną). To rozwiązanie oprotestowała firma PAKS, zapytaliśmy NFZ i otrzymaliśmy odpowiedź, że rozporządzenie Ministra Zdrowia dopuszcza stosowanie angiografu stacjonarnego.


 

Gazeta Myszkowska: -Wszyscy mówią o dobru pacjenta, a tymczasem na oddziale pojawiają się uzbrojeni policjanci. Sytuację trudno nazwać normalną.


 

Dyr. Kaczmarek: -Nie znam treści zawiadomienia do prokuratury, jakie złożyła firma PAKS. Niewątpliwie trwa konflikt między nami, kto w tym sporze ma rację. My 30 września wysłaliśmy do PAKS kolejne wezwanie do usunięcia z oddziału ich sprzętu, z informacją, że jeżeli to się nie stanie, dzień później zostanie zdemontowany przez specjalistyczną firmę na ich koszt. Gdy 2.10 firma pojawiła się na oddziale, nie została wpuszczona. Wtedy zdecydowaliśmy o otwarciu pomieszczeń siłą. Efekt jest taki, że 4 X otrzymaliśmy pismo z PAKS, zobowiązujące nas do oddania rzeczy, które PAKS uważa za swoją własność, jak osłony zamontowane w ścianach pracowni hemodynamiki (płyty z ołowiu). Osobiście uważam, że to złośliwość, mająca na celu sparaliżowanie pracy oddziału. To gra pacjentem.


 

Konflikt pomiędzy PAKS a SP ZOZ może od teraz mieć dwa wymiary: karny i odszkodowawczy. Trwa dochodzenie, czy sytuacja w myszkowskim szpitalu nie naraża pacjentów. Trudno zresztą dociec, jakie działania, czy zaniedbania miałyby ich narażać. Oddział Kardiologiczny w poniedziałek 7.10 był -jak informował nas kierownik oddziału dr. n. med. Marcin Reszutko- był pełen pacjentów. Pierwszy zabieg ratujący życie pacjentki (wszczepienie rozrusznika serca) już 3.X świadczy, że przejęcie oddziału, mimo obecności policji, przeszło sprawnie. Wyniki prokuratorskiego śledztwa powinny jednak dać odpowiedź, czy przy zmianie firmy doszło do nieprawidłowości i jakich. Osobną sprawą są ewentualne roszczenia firmy PAKS, np. za sprzęt na trwałe zamontowany (np. osłony z ołowiu). Do kogo właściwie należą? Kilka lat temu, gdy PAKS zaczynał pracę w Myszkowie, dzierżawiąc pomieszczenia na oddział kardiologiczny i pracownię hemodynamiki, firma wykonała kosztowny remont, zamontowała wart kilka milionów złotych sprzęt. Warunki umowy najmu, jaka wtedy obowiązywała, mówiły, że nakłady remontowe po zakończeniu umowy stają się własnością SP ZOZ. Jeżeli np. osłony w pracowni hemodynamiki nie będą uznane za wydatki remontowe, a za demontowalny sprzęt, racja będzie po stronie firmy PAKS. To ich własność. Mają prawo ją zabrać. Jeżeli dyrektor Kaczmarek przegra ten spór, SP ZOZ Myszków może ponieść trudne dziś do wyliczenia koszty np. odszkodowań. Oby na sytuacji, która zapewne jeszcze nie raz da nam powody do artykułów, nie ucierpiał pacjent. Ale tę obawę, zdaje się już bada Prokuratura Regionalna w Katowicach.


 

Na zdjęciu: pierwszy w Myszkowie zabieg wszczepienia pacjentce rozrusznika serca wykonał zespół: dr Przemysław Gworys- elektrokardiolog, Marek Majchrzyk- technik elektrokardiologii, Anna Sikora- pielęgniarka kardiologiczna.


 

Jarosław Mazanek


 

Oświadczenie

 

Szpital Powiatowy w Myszkowie 21.08.2019 r. ogłosił konkurs na świadczenia medyczne na oddziale kardiologii, pracowni hemodynamiki, oddziale intensywnego nadzoru kardiologicznego oraz pracowni elektrofizjologii. W warunkach konkursu Szpital określił szereg wymogów, jakie musi spełnić oferent przystępujący do konkursu, m.in. posiadanie angiokardiografu- wymaganego zgodnie ze sztuką lekarską i przepisami prawa, jedynego urządzenia dopuszczonego do wykonywania świadczeń medycznych objętych konkursem. Przystąpiliśmy do ogłoszonego konkursu zamierzając kontynuować wykonywanie świadczonych usług medycznych. Złożyliśmy ofertę spełniającą wszystkie jego warunki. Szpital dokonał wyboru innej oferty. Według naszej wiedzy, wybór nowego wykonawcy- G.V.M. Carint sp. z o.o., dokonany przez Szpital Powiatowy w Myszkowie, odbył się z rażącym złamaniem przepisów prawa oraz wbrew zasadom wiedzy medycznej.

 

Jeszcze przed 30 września 2019 r. przedstawiciele Szpitala wezwali AHP do usunięcia sprzętu medycznego, w tym angiokardiografu, pomimo że zgodnie z umową byliśmy zobowiązani do wykonywania świadczeń medycznych do 30 września 2019 r. Sprzeciwiliśmy się wezwaniu Szpitala, stojąc na stanowisku, że angiokardiograf konieczny jest do ratowania życia i zdrowia pacjentów pozostających na oddziałach. W pełni sprawnym tego typu urządzeniem zdolnym do wykonywania zabiegów począwszy od 1 października nie dysponował zarówno G.V.M. Carint, jak i sam Szpital podczas gdy istniało realne ryzyko, że będzie konieczne przeprowadzenie kolejnych zabiegów z wykorzystaniem angiokardiografu. W trosce o życia i zdrowie pacjentów leczonych na oddziale intensywnego nadzoru kariologicznego, a także ze względu na stan ich zdrowia, pomimo wygaśnięcia umowy podjęliśmy decyzję, żeby w Szpitalu pozostawić w gotowości do udzielania świadczeń cały dotychczasowy personel medyczny wraz ze sprzętem medycznym.

 

Pomimo naszego sprzeciwu, pomimo braku zapewnienia ciągłości świadczeń medycznych i przez to barku możliwości zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej przez G.V.M. Carint, przedstawiciele Szpitala, łamiąc przepisy prawa, zdemontowali i usunęli z oddziału- wbrew naszej woli- sprzęt medyczny, w tym angiokardiograf, stanowiący własność AHP. Dyrektor Szpitala podjął decyzję o odsyłaniu pacjentów z zawałami serca do oddalonego o 45 km Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, pomimo iż w Szpitalu, do czasu przystąpienia do nielegalnego demontażu angiokardiografu, oddział wyposażony był w konieczny i niezbędny sprzęt medyczny do ratowania życia pacjentów przechodzących zawał serca. Zaistniała sytuacja stwarzała realne zagrożenie dla zdrowia i życia naszych pacjentów.

 

W nawiązaniu do powyższych faktów informujemy, że 30 września 2019 r. złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające Szpitalem Powiatowym w Myszkowie SP ZOZ Myszków, w związku z postępowaniem konkursowym w zakresie świadczeń medycznych na oddziale kardiologii, pracowni hemodynamiki, oddziale intensywnego nadzoru kariologicznego oraz pracowni elektrofizjologii. Stosowne zawiadomienie złożyliśmy w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach.

 

Bartosz Sadowski Prezes Zarządu American Heart of Poland Spółka Akcyjna w Ustroniu

Jacek Rydzek Członek Zarządu American Heart of Poland Spółka Akcyjna w Ustroniu

 



Galeria zdjęć

Komentarze