Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

OGROMNE EMOCJE W CZASIE SPOTKANIA Z MIESZKAŃCAMI!

Tomasz Urbański | 2018-09-29 12:20

(Zawiercie, Blanowice) W Zawierciu na osiedlu Blanowice ma powstać maszt sieci Orange. O inwestycję tę od wielu lat z mozołem zabiegała znaczna część mieszkańców. Nie ma się jak dodzwonić do lekarza, a brak zasięgu to zmora wielu osób. Zwykle media donoszą o protestach, gdy w pobliżu siedzib ludzkich ma zostać wybudowany maszt. Wybraliśmy się do Blanowic, by zapytać o nastroje wśród lokalnej społeczności. Na spotkanie z nami przyszło mnóstwo osób. Zdecydowana i przeważająca większość z nich okazała się zwolennikami inwestycji. Swoje argumenty mają także przeciwnicy lokalizacji obiektu. Nie są oni przeciwni powstaniu masztu. Chcą, by on powstał, ale gdzie indziej. Choć na spotkaniu grupa przeciwników lokalizacji była nieliczna, to mieli oni odwagę przedstawić nam swoje argumenty i opowiedzieć o swoich obawach. W czasie naszego spotkania z mieszkańcami 17 września dało się odczuć ogromne emocje. - Trzeba zrozumieć także tych ludzi, którzy przy tym maszcie czterdziestometrowym będą mieszkać i przed oknami będą mieć taki maszt - mówiła jedna z kobiet. Inni przedstawiali argumenty za budową. - Osoba nie przeżyła, gdzie akurat pod naszym płotem umarła, bo nie było kontaktu ze służbami - relacjonował ktoś inny.


 

- Nie zabiegałem o to żeby maszt powstał w tej lokalizacji. Mieszkańcy zwracali się do kilku operatorów o to by na terenie Blanowic był lepszy zasięg. Prosili o usytuowanie w najbliższej okolicy masztu. Wiem, że to trwało dosyć długo. Na ich sygnały odpowiedziała firma Orange. Do mnie zwrócił się jej przedstawiciel z zapytaniem, czy zgodziłbym się na umiejscowienie na mojej działce masztu. Zawsze staram się żyć w zgodzie z ludźmi. Pomyślałem, że skoro jest takie zapotrzebowanie i nie ma możliwości, gdzie indziej tego zrobić wyraziłem zgodę. Mieszkańcy tego oczekiwali - zapewnia Jerzy Gębala, na którego terenie ma powstać maszt. Podkreśla, że mieszkańcy muszą dogadać się między sobą, czy chcą maszt, czy nie.


 

NIE MAJĄ ZASIĘGU


 

Jak przyznają zwolennicy budowy masztu, Blanowice to bardzo trudny teren. Mieszkańcy z domów położonych nisko narzekają na brak zasięgu. Jak dodają zwolennicy masztu kilka lat temu zebrali 136 podpisów abonentów Orange za budową masztu.


 

- Jestem zwolennikiem budowy masztu. Większość mieszkańców nie ma zasięgu - przyznaje przewodniczący osiedla Artur Łabuda.


 

- Czasami jest jedna kreska zasięgu, albo trzeba wychodzić poza dom, czy na piętrze nie ma nawet (zasięgu przyp. red.) - dodaje.


 

Zwolennicy powstania masztu nie kryją, że bardzo długo zabiegano o jego budowę. Teraz obawiają się, że inwestycja znowu może się odwlec.


 

- Odwoływanie takiej inwestycji znowu jest odciąganiem. Kolega, który zajmował się tym od początku już od kilku lat prowadzi tę sprawę - powiedział nam przewodniczący osiedla.


 

- Starania o budowę masztu trwają od ponad 5 lat. Zwróciliśmy się do operatora jako abonenci, użytkownicy sieci Orange. Trwało to długo. Po jakimś czasie dokonano pomiarów zasięgu i rzeczywiście uznano, że jest źle. Niestety przez następne dwa lata nie było pieniędzy na ten maszt. Po tym okresie okazało się, że chcą zainwestować. W starostwie pozwolenie jest. Niestety mała grupa mieszkańców jest przeciwko i decyzja ta została zablokowana. Wszyscy walczyliśmy o ten maszt - my, przewodniczący osiedla. Wreszcie udało nam się, co jest dla niektórych rzeczą nieosiągalną, że Orange przychyliło do tego, że zamontują tu maszt. Mają też inne miejsca, gdzie by ludzie chcieli takiej inwestycji - przyznaje jeden z mieszkańców, który mieszka bardzo blisko planowanej inwestycji.


 

- Mamy dzieci. Dzieci nie mogą dodzwonić się do szkoły. Dzieci nie mogą korzystać z internetu przy odrabianiu lekcji. Nie można zadzwonić po karetkę pogotowia, trzeba biegać po sąsiadach - mówi jedna z kobiet.


 

- Osoba nie przeżyła, gdzie akurat pod naszym płotem umarła, bo nie było kontaktu ze służbami - relacjonuje z kolei ktoś inny.


 

- Sytuacja z czwartku ubiegłego tygodnia, gdzie dzwoniła pielęgniarka ze szkoły nr 6, że dziecko leży na kozetce i wymiotuje. Nie da się dodzwonić i tyle. Dziecko leżało tam półtorej godziny. Sms potrafi dwa dni iść. Czy to jest normalne w XXI wieku? - pyta wzburzona mieszkanka Blanowic.


 

- Nam się dom palił w zeszłym roku. Gdyby nie to, że chłopaki ze straży stali pod sklepem i polecieli szybko to by się nam cały dom spalił - komentowała jedna z kobiet.


 

- Jesteśmy bezradni, jesteśmy jakby odcięci od świata - rozkładają ręce niektórzy.


 

- Najbardziej protestują ci co mają tutaj internet, zasięg - wzburza się któryś z zebranych.


 

- Ci państwo (o przeciwnikach - przyp. red.) korzystają z telefonów komórkowych. Gdzieś ta antena jest i im nie przeszkadza, że inni mają promieniowanie - argumentował zwolennik budowy masztu.


 

- Promieniowanie mieści się w normach. Telefony komórkowe także promieniują i te osoby, które są przeciwne nie powinny ich używać, nigdzie dzwonić, korzystać z telefonów - przedstawiał swoją opinię jeden ze zwolenników inwestycji.


 

- Zawsze można zastosować wzmacniacz GSM (indywidualny - przyp. red.), tylko w Polsce jest to przestępstwo - powiedział jeden z mężczyzn o tych nielegalnych wzmacniaczach.


 

- Na naszym osiedlu zasięgu nie ma żaden z operatorów i jedynie Orange odpowiedziało na nasze prośby - dodaje ktoś inny.


 

- Na terenie Blanowic są prywatne przedsiębiorstwa, a także prywatny lekarski gabinet specjalistyczny, dla których brak zasięgu jest wielką uciążliwością - mówi pan Krzysztof.


 

PRZECIWNICY LOKALIZACJI, ALE NIE PRZECIWNICY MASZTU!


 

Przeciwnikiem budowy masztu nieopodal domów jest radny powiatowy Jan Zamora. Interpelował on w tej sprawie na powiatowej sesji. W czasie obrad radny był zaniepokojony tym, że w Blanowicach były radny powiatowy Jerzy Gębala, obecnie zawierciański radny chce wydzierżawić teren pod stację nadajnikową. Maszt, który ma powstać niepokoi także najbliższych sąsiadów, którzy mieszkają w budynku, gdzie kiedyś mieścił się dom nauczyciela. Tu do masztu będzie naprawdę bardzo blisko. Wśród przeciwników wybranej dla masztu lokalizacji jest między innymi Henryk Kuklewski, Celina Urbańska. Przeciwnicy lokalizacji masztu zebrali około 40 podpisów mieszkańców. Argumentują, że w okolicy jest wiele innych miejsc, gdzie maszt mógłby powstać.


 

- Jesteśmy przeciwnikami lokalizacji masztu tutaj, ale nie masztu w ogóle. Nie powinien on powstać przy tej niskiej zabudowie - komentują przeciwnicy budowy masztu w sąsiedztwie domów.


 

Argumentują, że pobliskie działki mogą stracić na wartości. - Są małe dzieci. My jesteśmy starsi, ale też chcemy normalnie żyć - podkreśla przeciwniczka budowy masztu.


 

- Trzeba zrozumieć także tych ludzi, którzy przy tym maszcie czterdziestometrowym będą mieszkać i przed oknami będą mieć taki maszt - dodaje jedna z kobiet.


 

- Nie chodzi nam o to żeby masztu nie było. Dookoła w Blanowicach jest tyle terenów, wiele górek. Ja osobiście też nie mam zasięgu. Jak mnie trują jedzeniem, to jeszcze promieniowaniem? Trzeba się bronić jakoś. Właściwie wszyscy chcemy żeby była stacja przekaźnikowa, tylko nie w tym miejscu - mówi z kolei radny powiatowy Jan Zamora.


 

Jak się okazuje także przeciwnicy chcieliby lepszego zasięgu i część z nich narzeka na jego brak.


 

- W tym wypadku niech się Pani rozejrzy jest bardzo dużo ugorów, pustych miejsc, gdzie można śmiało stawiać taką stację z dala od domów - wskazuje na teren mieszkanka Blanowic.


 

- To nie tak, że kto głośniej krzyczy ten ma rację - mówią przeciwnicy wybranej lokalizacji.


 

- Zebrałem czterdzieści podpisów. Mam to udokumentowane, ale ci ludzie są w pracy - przekonuje mieszkaniec, który nie chce masztu w proponowanym miejscu.


 

Grupa przeciwna masztowi nieopodal domów wskazuje, że nie jest przeciwna budowie masztu, tylko przeciwna jego lokalizacji.


 

- Okna mamy na maszt, więc nic nie będziemy widzieć tylko maszt i 24 godziny promieniowania - mówi kobieta sąsiadująca z działką, na której ma powstać maszt.


 

- Chcemy stacji, ale tak naprawdę nikt nie chce jej na swoim gruncie. Gdy były rozmowy o tym, gdzie to postawić, to wszyscy się nie zgadzali, aż wreszcie zgodził się pan Gębala, który tutaj nie mieszka. (...) On się zgodził ponieważ go tu nie ma - zauważa jedna z przeciwniczek lokalizacji.


 

- Na ulicy Przyjaźni, gdzie nie było zasięgu umarła osoba pod płotem, bo nie można się było dodzwonić po służby - wtrącił się w rozmowę zbulwersowany mężczyzna z drugiej grupy.


 

- Stanąłem po stronie słabszych. Zawsze tak czynię. Być może ich głos nie zawsze jest słyszalny. To nie znaczy, że nie należy szanować ich opinii. Przyszliśmy na spotkanie, mimo tego że byliśmy w mniejszości. Promieniowanie elektromagnetyczne jest szkodliwe dla zdrowia. Czy ktoś wyczytał o leczniczym wpływie promieniowania gamma, rentgenowskiego i elektromagnetycznego? Czy nie najważniejsze jest nasze zdrowie? - pytał Jan Zamora.


 

Jedni chcieli przekonać drugich, ale do kompromisu w czasie spotkania nie doszło.


 

DECYZJA DOTYCZĄCA BUDOWY NIEPRAWOMOCNA


 

- Budowa stacji bazowych telefonii komórkowej jest niezbędna do zapewniania odpowiedniego zasięgu i komfortu korzystania z usług mobilnych. W Zawierciu i okolicach nasi klienci wielokrotnie zgłaszali nam potrzebę poprawy ich jakości. Stąd decyzja o naszej inwestycji. Lokalizacja stacji bazowej przy ul. Wyspiańskiego została wybrana biorąc pod uwagę zarówno potrzeby klientów oraz uwarunkowania techniczne. Dzięki niej, nie tylko mieszkańcy Zawiercia będą mieli zapewniony lepszy zasięg i dobrą jakość telefonii i internetu, ale także Ci mieszkający w sąsiednich miejscowościach: Blanowice, Pomrożyce i Łośnice. Zapewniamy, że stacje bazowe Orange Polska są budowane w oparciu o obowiązujące w Polsce prawo. Spełniają polskie normy związane z natężeniem pola elektromagnetycznego, które są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. Przy wyborze lokalizacji w Zawierciu zachowane zostały wszystkie wymagane marginesy bezpieczeństwa czyli odległości od budynków oraz poziomów mocy promieniowania elektromagnetycznego. Decyzja dotycząca pozwolenia na budowę jest nieprawomocna. Została zaskarżona i skierowana do wojewody. Dalsze kroki dotyczące stacji bazowej podejmiemy po otrzymaniu jego decyzji - czytamy w odpowiedzi biura prasowego Orange Polska.


 

STAROSTA ODPOWIEDZIAŁ NA INTERPELACJĘ


 

Starosta Krzysztof Wrona odpowiedział na interpelację Jana Zamory dotyczącą masztu. Poinformował, że jako organ administracji architektoniczno-budowlany nie ma wpływu na wybór rodzaju i miejsca lokalizacji inwestycji realizowanych przez inwestorów.


 

- To radni podejmując uchwałę w sprawie uchwalenia planu miejscowego mogą decydować (w granicach prawa): co, gdzie i na jakich warunkach będzie realizowane. W trakcie prowadzonego postępowania wpłynął do tutejszego urzędu sprzeciw do lokalizacji projektowanej stacji bazowej podpisany przez „Mieszkańców ul. Wyspiańskiego” (40 osób), zawierający również wniosek skierowany do inwestora o zmianę jej lokalizacji. Równocześnie wpłynęło pismo Zarządu Osiedla Blanowice informujące tutejszy organ, że sprawa budowy masztu została zainicjowana właśnie przez mieszkańców tego osiedla. Z pisma tego wynika, że od 2015 r. kierowane były wnioski i prośby do sieci Orange w sprawie podjęcia działań zmierzających do poprawy zasięgu w dzielnicy Blanowice i budowy stacji bazowej. Pod wnioskiem w tej sprawie zebrano podpisy ponad 120 mieszkańców osiedla – abonamentów sieci Orange - czytamy w odpowiedzi nadesłanej do nas przez naczelnika Wydziału Architektury Starostwa Powiatowego w Zawierciu Kazimierza Koclęgę.


 

Wydział Architektury Starostwa Powiatowego w Zawierciu rozpatrując sprawę, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę sprawdził wile rzeczy. Między innymi zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a także wymaganiami ochrony środowiska. Pod lupę wzięto także zgodność projektu zagospodarowania terenu z przepisami, kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej BIOZ, oraz zaświadczenia wydane przez izbę samorządu zawodowego. Chodziło również o wykonanie sprawdzenia projektu przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane.


 

- Rozpatrując przedmiotowy wniosek tutejszy organ administracji architektoniczno-budowlany wobec spełnienia wymagań określonych w art. 35 ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4 ustawy Prawo budowlane nie miał podstaw do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Jednocześnie informuję, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie jest ostateczna, a prawidłowość jej wydania jest aktualnie weryfikowana w postępowaniu odwoławczym prowadzonym przez organ II instancji – Wojewodę Śląskiego w Katowicach - przekazał naczelnik Koclęga.


 

NAPISALI DO WOJEWODY


 

- Zgłaszamy sprzeciw co do decyzji starosty zawierciańskiego i prosimy o jej unieważnienie. Prośbę naszą motywujemy tym, iż lokalizacja obiektu budowlanego i umiejscowienie masztu i anten na terenie gęsto zaludnionym, powoduje obawy mieszkańców o zdrowie oraz drastyczną utratę wartości nieruchomości - czytamy we fragmencie odwołania przeciwników lokalizacji masztu, które miało zostać skierowane do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.


 

- Najważniejszym powodem wyrażającym nasz sprzeciw jest ochrona naszego zdrowia i życia. Jak wykazały kontrole postępowań administracyjnych dotyczących lokalizacji, budowy, rozbudowy i instalacji stacji komórkowych, a także sposobu spełnienia standardów ochrony środowiska związanego z emisją promieniowania elektromagnetycznego, przeprowadzone przez NIK w latach 2009-2014 (...) obowiązujące regulacje prawne nie gwarantują należytego badania wpływu na zdrowie i jakość życia mieszkańców działających już anten, a w przypadkach wielokrotnego zwiększania mocy nadawanego sygnału mieszkańcy nie są informowani, nie ma badań wpływu szkodliwości na zdrowie ludzkie w przypadku awarii, rozregulowania stacji nadawczo-odbiorczej (do momentu ponownego zestrojenia) - napisali przeciwnicy lokalizacji masztu, który ma powstać w Blanowicach.


 

Monika Polak-Pałęga


 



Galeria zdjęć

Komentarze