Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

NĘKANIA SĘDZI PIEŃKOWSKIEJ NIE BYŁO

Tomasz Urbański | 2019-03-09 10:48

(Myszków, Katowice) Po trwającym wiele miesięcy śledztwie Prokuratura Okręgowa w Katowicach umorzyła śledztwo dotyczące zarzutu nękania sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel z Sądu Rejonowego w Myszkowie. Jak informuje nas Rzecznik Prasowa Prokuratury Okręgowej Katowice Marta Zawada-Dybek: „Śledztwo zostało w dniu 11 grudnia 2018 umorzone wobec stwierdzenia, iż czyny nie zawierają ustawowych znamion czynu zabronionego”. Mówiąc prościej, prokuratura zbadała sprawę, jak wiemy przesłuchano wielu świadków, bohaterów artykułów publikowanych w Gazecie Myszkowskiej, w których, zwykle krytycznie, odnosiliśmy się do jakości orzeczeń sędzi. I uznała, że działanie dziennikarzy Gazety Myszkowskiej nie było przestępstwem. Nie nękaliśmy sędzi Pieńkowskiej-Szekiel, po prostu wykonywaliśmy swoją pracę dziennikarską. Decyzja prokuratury katowickiej jest z 11. grudnia. Jak się okazało, 7 dni później do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie wpłynęło kolejne zawiadomienie sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel. Tym razem zarzuca w piśmie, że mielibyśmy ją znieważyć, jako funkcjonariusza publicznego. 8 stycznia 2019 decyzją Prokuratury Okręgowej w Częstochowie sprawą ma zająć się Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe.


 

Było wiele tych historii gdy Gazeta Myszkowska opisywała trudne ludzkie historie, w których orzekała Agnieszka Pieńkowska-Szekiel, sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie z wydziału rodzinnego. Z najsłynniejszą „Ich mama zmarła. Chcą mieszkać z Piotrem”. To historia Piotra Czyża i trzech córek jego zmarłej konkubiny, którymi chciał się zaopiekować. Później były historie Agnieszki z Nowej Wsi, której odebrano dzieci, choć z akt sprawy wynikało, że zarzuty są do postawy jej męża, sprawcy przemocy domowej. Wreszcie sprawa 10-letniej Agnieszki, którą przeniesiono do innej placówki, mimo wyraźnego sprzeciwu dziecka. I kolejne, kolejne. We wszystkich sprawach orzekała sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel. W pewnym sensie „wisienką na torcie” była sprawa parkowania sędzi na miejscu dla niepełnosprawnych. Jak udokumentowaliśmy, sędzia stale parkowała na kopercie, przy ul. Kwiatkowskiego. Dokumentowanie podejrzenia popełnienia wykroczenia (niezgodne z prawem wykorzystanie uprawnień do zajmowania miejsca dla niepełnosprawnych), sędzia uznała za „nękanie uporczywe” i złożyła skargę na dziennikarza Gazety Myszkowskiej do Prezesa SR Myszków. Ten przesłał skargę do prokuratury w Myszkowie. Gdy ta nie wszczęła śledztwa, uznając, że sędzia jedynie żali się na krytykę prasową, sędzia zaczęła instruować i pouczać prokuratorów co mają robić. W efekcie decyzję co zrobić z doniesieniem sędzi oddano Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie. Sprawa krążyła, aż trafiła do Katowic. Tam śledczy wszczęli śledztwo. O tym, że wzywano świadków na przesłuchanie informowali nas oni sami. Jak inwalida z Bytomia, dziadek 11-letniej Agnieszki, Eugeniusz G. wypytywany przez śledczych „jakie były intencje redaktora naczelnego Gazety Myszkowskiej, że pisał o sprawie jego wnuczki”. -Panie redaktorze, ja im zeznałem, że błagałem pana o pomoc, żeby nie krzywdzono mojej wnuczki- mówił nam po przesłuchaniu pan Eugeniusz. W śledztwie przesłuchano też Piotra Czyża. Zupełnie niedawno udało nam się ustalić, że przesłuchiwano też ochroniarzy Sądu Rejonowego w Myszkowie. Chodzi zapewne o rozmowę z nimi z 18 grudnia 2018. Razem z pracownikiem socjalnym z myszkowskiego PCPR, asystentem rodziny i Agnieszką z Nowej Wsi, kobietą która walczyła o odzyskanie dzieci byliśmy w sądzie, licząc na chwilę rozmowy z sędzią Agnieszką Pieńkowską-Szekiel. Ta jednak tego dnia nie pojawiła się w pracy, choć był to dzień, w którym miała wyznaczony szereg rozpraw. O nieobecności sędzi jej przełożeni dowiedzieli się od dziennikarza Gazety Myszkowskiej. Wszystkie rozprawy z tego dnia odwołano.


 

Po potwierdzeniu informacji, że sprawa rzekomego nękania sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel przez dziennikarza Gazety Myszkowskiej została umorzona złożyliśmy wniosek o dostęp do akt sprawy. Prokuratura Okręgowa w Katowicach odmówiła udostępnienia akt. Złożyliśmy zażalenie na tę decyzję. Czekamy na jego rozpatrzenie.


 

Sędzia nie odpuszcza. Teraz mieliśmy ją „znieważyć”


 

11 grudnia 2018 Prokuratura Okręgowa w Katowicach umarza dochodzenie, dotyczące zarzutu nękania sędzi Pieńkowskiej-Szekiel. Zdaniem prokuratury do przestępstwa nie doszło. Nie znamy szczegółów akt dochodzenia, ale jak udało nam się ustalić, przesłuchano wielu świadków, bohaterów artykułów, w których opisywaliśmy sprawy prowadzone przez sędzię Pieńkowską-Szekiel. 7 dni później do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie wpływa kolejne zawiadomienie sędzi. Tym razem zarzuca, że doszło do jej znieważenia jako funkcjonariusza państwowego przez Redaktora Naczelnego Gazety Myszkowskiej Jarosława Mazanka, wnioskując o ściganie tego przestępstwa z urzędu- pisze w odpowiedzi na nasze pytania p.f. Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza w piśmie z 22 lutego 2019. „W zawiadomieniu podniosła między innymi, że J. Mazanek poinformował opinię publiczną o rzekomym postępowaniu dyscyplinarnym, jakie według niej toczyło się w Sądzie Okręgowym w Częstochowie w związku z pełnieniem funkcji sędziego przez zawiadamiającą, podczas gdy 26 września 2018 Z-ca Rzecznika Dyscyplinarnego dla Sądu Okręgowego w Częstochowie stwierdził brak podstaw do wszczęcia takiego postępowania”- pisze prok. Bereza. I wystąpił o wyznaczenie innej prokuratury: „powyższe zostało spowodowane tym, że A. Pieńkowska-Szekiel w złożonym zawiadomieniu podniosła, że J. Mazanek posiada osobiste znajomości w tut. prokuraturze, co według zawiadamiającej „obszernie opisuje i powołuje się na informacje uzyskane w tej jednostce”.


 

Z-ca rzecznika dyscyplinarnego przesłuchuje dziennikarza


 

Myszkowska policja nie mogła ukarać sędzi mandatem za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych 5 marca 2018 przy ul. Kwiatkowskiego. Nie można ukarać sędzi korzystającej z immunitetu. Sprawę przekazano więc Prezesowi Sądu Rejonowego w Myszkowie, a ten (sygn. O.Kdr-1440-13.2018) przekazał sprawę „Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie pani SSO Agnieszce Radojewskiej przez Prezesa Sądu Okręgowego w Częstochowie celem przeprowadzenia czynności wyjaśniających zmierzających do ustalenia czy zachowanie Sędziego Sądu Rejonowego w Myszkowie Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel nosi znamiona wykroczenia z art. 92 § 1 k.w. i czy istnieją przesłanki do podjęcia czynności dyscyplinarnych.” -pisze sędzia Dominik Bogacz, rzecznik SO w Częstochowie. Długo czekaliśmy na odpowiedź na nasze pytania o przebieg, ew. finał „postępowania dyscyplinarnego”. Rzeczywiście, tu przyznajemy się do błędu, pisząc o tej sprawie tuż po przesłuchaniu dziennikarza Gazety Myszkowskiej (Jarosław Mazanek) przez Z-cę Rzecznika Dyscyplinarnego, używaliśmy sformułowania „postępowanie dyscyplinarne”. Nie prostował tego błędu rzecznik SO w Częstochowie, informując nas początkowo (w odpowiedzi na wysłane pytania), że „nie udzielam informacji na temat postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie oraz przez sąd dyscyplinarny”. Po ponad miesiącu jednak uzyskaliśmy 15 stycznia odpowiedź, którą cytowaliśmy obszernie w artykule „Sędzia… Ponownie na kopercie”. Wg informacji rzecznika SO Częstochowa: „Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego w Częstochowie SSO Agnieszka Radojewska postanowieniem z dnia 26 września 2018 r. w sprawie sygn. akt SD 2/18 stwierdziła brak podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Sądu Rejonowego w Myszkowie Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel dotyczącego wykroczenia drogowego z art. 92 § 1 k.w. jakie miało miejsce w dniu 5 marca 2018 r. polegającego na zaparkowaniu samochodu w miejscu dla osób niepełnosprawnych.” Dlaczego? Tego się nie dowiemy, rzecznik powołuje się na inne orzeczenie NSA, że wyjaśnienia składane w takim postępowaniu, poprzedzającym decyzję o wszczęciu (lub odpowie wszczęcia) postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego „nie są informacją publiczną”.


 

Sędzia miała kłopoty już w 2015 roku


 

W mediach krążyły informacje, że sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel już w przeszłości miała problemy. Spytaliśmy więc o szczegóły jej wcześniejszych spraw dyscyplinarnych, jeżeli takie były. Rzecznik SO w Częstochowie odpowiedział: „Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w Katowicach wyrokiem z dnia 21 września 2015 r. w sprawie ASD 3/15 uznał Agnieszkę Pieńkowską-Szekiel, sędziego Sądu Rejonowego w Myszkowie, za winną popełnienia zarzucanego jej przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 p.u.s.p., polegającego na odmówieniu podjęcia czynności służbowych w trakcie pełnienia dyżuru sądowego, uchybiając w ten sposób obowiązkom służbowym i na podstawie art. 109 § 1 pkt 2 p.u.s.p. wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany. Wyrokiem z dnia 26 stycznia 2016 r. w sprawie sygn. akt SNO 78/15 Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze i na podstawie art. 108 § 2 p.u.s.p. postępowanie w tym zakresie umorzył z uwagi na upływ trzech lat od chwili czynu.” Sędzia uniknęła kary nagany z powodu przedawnienia czynu. Jak się dowiadujemy, wykroczenie dyscyplinarne sędzi polegało na tym, że zamiast pełnić dyżur wyjechała na wycieczkę i odmówiła powrotu. A konieczne było wydanie postanowienia co zrobić z zatrzymaną małoletnią, uciekinierką z domu poprawczego. Przez brak sędziego małoletnia ponownie się oddaliła i trzeba było ponownie ją zatrzymywać.


 

Sędzia na kopercie po raz drugi


 

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie sędzia Agnieszka Radojewska uznała, że brak podstaw do wszczęcia postępowania wobec sędzi Pieńkowskiej-Szekiel w związku z wykroczeniem z 5 marca 2018, parkowania samochodu na miejscu dla niepełnosprawnych. To decyzja bardzo dziwna. Po 5 marca sędzia zawsze już parkowała prawidłowo, nigdy na „kopercie”. Przynajmniej w Myszkowie. 30 stycznia 2019 nasz informator, który zgodził się na podanie nazwiska, Patrik Skrzypczyk zauważył samochód sędzi na kopercie dla niepełnosprawnych w Częstochowie! Pod siedzibą KRUS. Obok w budynku Urzędu Wojewódzkiego sędzia Pieńkowska-Szekiel w każdą środę pełni dyżur Komisarza Wyborczego. O podejrzeniu popełnienia identycznego wykroczenia, parkowania na miejscu dla niepełnosprawnych natychmiast powiadomiliśmy Komendę Miejską Policji w Częstochowie, przekazując zdjęcia i nagrania wykonane przez świadka, że do samochodu (sama) wsiada sędzia Pieńkowska-Szekiel. Dołączyliśmy też nagranie rozmowy z ochroną KRUS, którzy potwierdzili, że „ta pani regularnie tu parkuje. Zawsze jest sama”. Czekamy na wynik postępowania w sprawie o wykroczenie, które prowadzi częstochowska policja. Jeżeli nasze informacje, że mogło dojść do wykroczenia się potwierdzą, sprawa może ponownie trafić do rozpatrzenia przez sędzię Agnieszkę Radojewską, Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego przy SO w Częstochowie. Czy ponownie sędzia Radojewska uzna, że brak podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego? Ile razy mamy przyłapać sędzię Pieńkowską-Szekiel na parkowaniu na miejscu dla niepełnosprawnych, aby Z-ca Rzecznika Dyscyplinarnego uznała, że to urąga godności sędziego?


 

Sędzia „dobrej zmiany” nie do ruszenia?


 

Sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel na pewno nie należy do krytyków zmian w sądownictwie, wprowadzanych od 2015 roku przez rządy PiS-u. Wręcz przeciwnie. W internecie można znaleźć jej wywiad (wspólnie z sędzią Głowackim) dla TV Republika, gdzie bardzo krytycznie odnosi się do działania Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, które otwarcie krytykuje. Mówi też, że „nie widzi powodów, aby zewnętrzne instytucje były angażowane w wewnętrzne spory. W wywiadzie ogłosiła też, że z Iustitii występuje. Wkrótce zostaje powołana na stanowisko Komisarza Wyborczego w Częstochowie. To dodatkowe kilka tysięcy złotych pensji miesięcznie.


 

Sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel jak widać awansuje mimo wcześniejszej niezbyt dobrej oceny jej pracy. Przypomnimy: rok 2015 postępowanie dyscyplinarne zakończone naganą, później uchyloną przez Sąd Najwyższy, ale z powodu przedawnienia. Sędzia starała się też o objęcie funkcji Przewodniczącej Wydziału Rodzinnego SR Myszków, bez skutku. Wiadomością z ostatnich dni, z nieoficjalnych źródeł, ale informacja ta już rozeszła się w kręgach sądowo-prawniczych, że sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel została delegowana do Sądu Okręgowego w Częstochowie, gdzie ma orzekać w sprawach rozwodowych. To akurat dobra wiadomość dla wszystkich zainteresowanych odsunięciem sędzi od orzekania w Myszkowie w sprawach rodzinnych. Gazeta Myszkowska wielokrotnie miała okazję krytykować postępowanie sędzi w sprawach dotyczących dzieci, zwłaszcza dziwnych okoliczności ich odbierania od rodziców. Spotkał nas za to zarzut nękania. Wcześniej sędzia groziła skierowaniem do Prokuratury wniosku o ściganie dziennikarza Gazety Myszkowskiej za zniesławienie. Mamy tę groźbę na piśmie. Gdy nie wyszło „nękanie” sędzia uznała, że naruszyliśmy jej godność, znieważyliśmy ją jako „Funkcjonariusza Państwowego”. Zeznając w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach w sprawie zarzutu „nękania” mówiłem, że to raczej postępowanie sędzi, kierowanie gróźb wobec dziennikarza, składanie kolejnych zawiadomień, może być uznane, za utrudnianie krytyki prasowej. Mówi o tym art. 44 Prawa Prasowego, że „kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową podlega karze grzywny albo ograniczenia wolności”. Podobnie, gdy ktoś nadużywając swojego stanowiska lub funkcji (Sędziego?) działa na szkodę innej osoby z powodu krytyki prasowej, opublikowanej w społecznie uzasadnionym interesie. Wiele spraw, które opisywaliśmy, dotyczących orzeczeń sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel w sprawach rodzinnych w ślad za Gazetą Myszkowską opisywały i relacjonowały w reportażach ogólnopolskie dzienniki i stacje telewizyjne. Tylko Gazetę Myszkowską spotykają represje ze strony krytykowanej sędzi, w formie zawiadomień do prokuratury. Nie wyszło nękanie, jest znieważenie.


 

Jarosław Mazanek


 



Galeria zdjęć

Komentarze