Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

NA ŻYWO Z CENTRUM ZAWIERCIA

Tomasz | 2019-11-09 08:20

(Zawiercie) Przed Urzędem Miejskim w Zawierciu transmitowany był na żywo ostatni odcinek „Głosu Regionów”. W niedzielę w samo południe w centrum stolicy powiatu pojawili się mieszkańcy różnych gmin i samorządowcy, by mówić o planach budowy kopalni rud cynku i ołowiu. Zaproszenie odrzucili przedstawiciele firmy Rathdowney. Wskazywali, że dowiedzieli się o programie zbyt późno. Ponadto spotkanie w plenerze z udziałem wielu mieszkańców nie służy - ich zdaniem - opartej na faktach dyskusji o inwestycji. Osoby, które zabierały głos podczas niedzielnego programu podkreślały, że bardzo ważne są czyste wody głębinowe, ochrona środowiska naturalnego i zdrowia mieszkańców. Przyszło wiele osób, skandowano hasła przeciw budowie kopalni i narzekano, że nie ma nagłośnienia. Ludzie stojący już nawet w drugim rzędzie nie słyszeli rozmowy dziennikarza z zebranymi.


 

Niedzielny odcinek programu TVP3 poświęcony był proekologicznym protestom mieszkańców. Podczas „Głosu Regionów” łączono się z dziennikarzami w Warszawie i Białymstoku, skąd mówiono o awarii oczyszczalni ścieków „Czajka” oraz o korniku w Puszczy Białowieskiej. Prowadzący program Przemysław Adamski pytał mieszkańców dlaczego nie chcą kopalni cynku i ołowiu. Wypowiadający się wskazywali, że to zagrożenie dla środowiska naturalnego, zdrowia mieszkańców oraz wód głębinowych. Wśród zabierających głos Przewodnicząca Zawierciańskiej Rady Seniorów Ewa Brewczyńska-Florczyk wspominała o uranie, a radny z Łaz Zenon Głąb dziwił się, dlaczego Rathdowney otrzymał koncesje na badania, skoro złoża były już przebadane kilkadziesiąt lat temu. W programie przybliżono genezę projektu prowadzonego przez Rathdowney oraz plany kanadyjskiej firmy dot. uzyskania zgody na budowę kopalni i wydobycie. Nadmieniono, że teren, który najbardziej interesuje Rathdowney to gmina Łazy. Wyemitowano również telefoniczną wypowiedź Bartosza Władimirowa z Rathdowney, który zapewniał, że firma będzie transparentna, a każdy etap projektu i wyniki prowadzonych badań będą prezentowane społeczności lokalnej. Przedstawiciele firmy byli zaproszeni do niedzielnego programu na żywo, jednak nie zdecydowali się na udział w programie. Jak mówił prowadzący, firma uznała, że zbyt późno dowiedziała się o programie. Ponadto w przesłanym do TVP3 oświadczeniu Rathdowney miał stwierdzić, że „zorganizowane w plenerze transmitowane na żywo z udziałem publiczności nie sprzyja otwartej i opartej na faktach dyskusji na temat naszego projektu wydobywczego. Tak zorganizowane spotkanie mogłoby łatwo wymknąć się spod kontroli, a obecność ekipy telewizyjnej wpłynęłaby na emocje tłumu”.


 

Głos zabierali również samorządowcy. Burmistrz Łaz Maciej Kaczyński podkreślił, że obecnie obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego zakazuje lokalizacji inwestycji o szczególnym oddziaływaniu na środowisko. Stanowczy sprzeciw wyraziła również burmistrz Ogrodzieńca Anna Pilarczyk-Sprycha. Zapewniła, że będzie robić wszystko co w jej mocy, aby mieszkańcy byli zdrowi i aby kopalnia nie powstała. Jak zapewniała, żadne potencjalne wpływy do budżetu gminy nie wpłynęłyby na zmianę jej zdania.


 

Jak mówili podczas programu na żywo mieszkańcy, nie wierzą oni w argumenty i obietnice firmy Rathdowney (np. o miejscach pracy w kopalni). Radny z Łaz Krzysztof Furman przypomniał krótko co działo się w ostatnim czasie. Po publikacji przez firmę Rathdowney informacji o potencjalnej lokalizacji kopalni (w Łazach) na sesję w Łazach przyszło kilkudziesięciu mieszkańców. Mówiono o konieczności wyrażenia sprzeciwu wobec inwestycji. Odbyło się w Łazach spotkanie z przedstawicielami Rathdowney, następnie firma odwołała zaplanowane konsultacje. Zorganizowano protest w Zawierciu, a kolejne rady przyjmowały uchwały ws. sprzeciwu wobec kopalni (Łazy, Zawiercie, powiat zawierciański). Lasy Państwowe odmówiły przyrzeczenia dzierżawy gruntów firmie Rathdowney.


 

O to, czy kopalnia jest szansą na rozwój zapytano ekologa Patryka Białasa. Jak mówił, każda kopalnia jest ingerencją w środowisko i obecnie nie ma takich kopalni, które by nie wpływały negatywnie na środowisko, lokalną społeczność i rozwój gospodarczy. Mówił, że wg analiz zasięg leju depresyjnego w przypadku planowanej kopalni rud cynku i ołowiu miałby zasięg 6 kilometrów i objąłby m.in. obszar Natura 2000 i rezerwat przyrody.


 

Głos zabrał również prof. Jerzy Cabała z Katedry Geologii Stosowanej Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Najważniejsze pierwiastki, o których mowa w kontekście planowanej kopalni, to cynk i ołów. Jak mówił prof. Cabała, w ziemi znajdują się jeszcze srebro, kadm, tal, ale towarzyszą rudom cynku i ołowiu w niewielkich ilościach. Pytany był o uran (o którym wcześniej wspomniała E. Brewczyńska-Florczyk), ale na to pytanie w zasadzie nie padła żadna odpowiedź – ani że jest, ani że go nie ma. Prof. J. Cabała mówił za to, że złoże jest położone bardzo płytko – na głębokości 80-180 metrów.


 

Samorządowcy byli jeszcze pytani o to, czy uczestniczą w spotkaniach z firmą Rathdowney. Burmistrz Łaz Macej Kaczyński mówił, że czasami odbywają się oficjalne spotkania. Podczas nich firma informuje o swoich działaniach, ale na zasadzie mówienia o faktach dokonanych. Jak mówił M. Kaczyński, nieobecność przedstawiciel Rathdowney podczas programu na żywo może świadczyć o tym, że zrezygnowali oni z dalszych starań. Tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę odmowę przyrzeczenia dzierżawy gruntów, o której informowały media w ub. tygodniu. Lasy Państwowe, dokładnie Nadleśnictwo Siewierz, odmówiły firmie tzw. „przyrzeczenia dzierżawy”. Co nie znaczy, że do dzierżawy nie dojdzie, gdy firma ponownie złoży wniosek.


 

Blisko 50-minutowy program okazał się zbyt krótki, aby wszyscy mogli zabrać głos. Gdy prowadzący kończył transmisję, zebrani skandowali „nie dla kopalni”, a kilka osób jeszcze prosiło o możliwość wypowiedzi. Niedzielny odcinek „Głosu Regionów” z Zawiercia można obejrzeć na stronie internetowej regiony.tvp.pl.


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze


Włodek. około miesiąca temu

Ajax KGHM – milionowa inwestycja w Kanadzie, która nie istnieje - My, Secwépemc nigdy nie oddaliśmy ani nie zrzekliśmy się naszych praw. Nasi przodkowie tak jak my mocno walczyli o korzyści naszych przyszłych pokoleń i gości na naszym terytorium – tak mówił wódz Fred Seymour, po wydaniu odmownej decyzji środowiskowej dla KGHM. I tyle w temacie.