Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

MIEJSKA SESJA OBFITOWAŁA W INTERPELACJE

Tomasz Urbański | 2018-09-25 12:20

(Zawiercie) W ostatnią środę sierpnia (29.08) odbyła się sesja miejskiej rady. Większość obrad poświęcono interpelacjom i zapytaniom. Złożyło je wielu radnych, a większość z nich poprosiła prezydenta o udzielenie pisemnej odpowiedzi. Radni mówili między innymi o miernikach jakości powietrza, odpadach na terenach po byłej przędzalni, jak również miejscach parkingowych. Więcej miejsc do parkowania pojawić się ma przy ul. Sikorskiego, w miejscu dotychczasowych zatoczek autobusowych. Zostały one wyłączone z użycia, gdy zaczęło działać centrum przesiadkowe przed budynkiem dworca. Wśród interpelacji znalazła się również prośba radnej Barbary Kozioł o uporządkowanie terenu wokół synagogi, która jest zdewastowana. Uroku nie dodają jej również duże kontenery na śmieci umiejscowione przy niej. - To wspólnota żydowska powinna o to zadbać - my nie mamy żadnego tytułu prawnego, żeby remontować i inwestować w to miejsce kultu religijnego – odpowiedział prezydent Witold Grim.


 

Pierwszym radnym, który podczas sierpniowej sesji zabrał głos w punkcie interpelacji był Damian Świderski. Pytał on między innymi o mierniki zanieczyszczenia powietrza znajdujące się na terenie miasta. - Aktualnie na terenie Zawiercia mamy 10 mierników zanieczyszczenia powietrza. Tylko prosiłbym jeszcze, żeby dołożyć 5 w dzielnicach, w których tych mierników nie ma, czyli np. osiedle Miodowa, Bzów, Blanowice, Dąbrowice i Marciszów – mówił D. Świderski. Radny pytał również o planowane prace przy ul. Zachodniej, czy jest szansa, by w rejonie szkoły nr 1 powstało rondo. Radny Świderski prosił również, by miasto przykładało większą uwagę do budowy kanalizacji deszczowej i sanitarnej – aby miejscy urzędnicy dokładniej monitorowali jakość wykonywanych inwestycji.


 

Zbyszek Wojtaszczyk złożył trzy interpelacje, prosząc o udzielenie odpowiedzi na piśmie. Radny mówił o zakwalifikowaniu ulicy Miejskiej jako drogi gminnej i poszerzeniu jej kolejnego odcinka oraz o zwiększeniu bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic Curie-Skłodowskiej i Daszyńskiego. Ponadto radny Wojtaszczyk pytał o kursowanie autobusów miejskich przez ulicę Królowej Jadwigi.

 

- Chciałem zapytać, czy projekt przyłącza kanalizacji, który obejmował lata 2006-2010 nie został tam zakończony, czy ta ulica tam będzie wyłączona całkowicie z ruchu, czy tam samochody osobowe też nie będą mogły i dlaczego? Wiem, że ten problem już występował chyba z pół roku temu lub nieco wcześniej nawet, że Zakład Komunikacji Miejskiej chciał omijać tą ulicę Królowej Jadwigi. Mieszkańcy proszą, żeby im wyjaśnić co jest rzeczywistym powodem. Jeżeli to pojedyncze posesje mają być przyłączane do kanalizacji, czy to tak zaburzy porządek rzeczy, że czerwone autobusy nie mogłyby tam jeździć? - pytał Zbyszek Wojtaszczyk.


 

Radny Michał Myszkowski wśród swoich interpelacji pytał o ekrany akustyczne, które miały zostać umiejscowione od wiaduktu w stronę SP nr 1 na długości ok. 600 metrów, z kolei radny Edmund Kłósek prosił o oczyszczenie tunelu pod torami pomiędzy ulicami 3-go Maja i Marszałkowską.


 

Kolejną osobą, która zabrała głos w tym punkcie obrad była radna Elżbieta Kornobis-Wieczorek, która poprosiła o zamontowanie tablicy ogłoszeń przy ulicy Borowe Pole, naprawę zapadniętej studzienki kanalizacyjnej przy ul. Borowej oraz przy ul. Andersa. Ponadto radna zwróciła uwagę na pojemniki na używaną odzież i ubrania leżące obok kontenerów. - W mojej dzielnicy Borowe Pole na ulicy Szerokiej koło pojemników leżą hałdy odzieży. Wydaje mi się, że te pojemniki są potrzebne, natomiast trzeba by było, żeby firma, która się tym zajmuje sukcesywnie to opróżniała. Padał deszcz teraz i to wygląda tragicznie. Jeśli ktoś oddaje odzież, żeby ktoś z tego miał pożytek, no to oczywiście sucha odzież, a nie mokra – mówiła 29 sierpnia Elżbieta Kornobis-Wieczorek. Czwartą interpelacją radnej było pytanie o kolejne składowisko odpadów na terenach byłej przędzalni Przyjaźń. - Kto jest właścicielem tego składowiska, czy jest wiadomo? Jakie związki chemiczne, o jakiej toksyczności są tam składowane i czy są jakieś decyzje dotyczące dalszych losów tego składowiska? - chciała wiedzieć radna.


 

Radna Małgorzata Benc podczas sierpniowej sesji zwróciła uwagę na niedziałające światła przy ul. Paderewskiego, na skrzyżowaniu z ulicą Okólną. - Już chyba 3 czy 4 razy - nie chcę skłamać - ale były naprawiane w ramach wykonawcy, bo pamiętajmy, że one są od kilku tygodni, są poprawiane, robione i one świecą godzinę, dwie, a potem zaczyna się od nowa ta sama sytuacja. Albo świecą, albo nie świecą. W związku z powyższym panie prezydencie, żebyśmy się jednak nie narażali na śmieszność, wnoszę o takie rozwiązanie, żeby te światła spełniały swoją rolę. Żeby je tak naprawić i zobowiązać wykonawcę, żeby te światła działały całą dobę – prosiła radna M. Benc. Pytała również co dalej z prawoskrętem z ulicy Sienkiewicza na ulicę Leśną.


 

O zwiększenie liczby miejsc parkingowych przy ul. Paderewskiego 45 i usunięcie słupków, które się tam niedawno pojawiły prosiła z kolei Edyta Grzebieluch. - Blok ten jest usytuowany zaraz obok szkoły nr 5. Rodzice przyjeżdżający tam na zebrania, akademię zajmują parking, który naprawdę ma tam tylko kilka miejsc, kilkanaście właściwie, bo już raz go powiększaliśmy. Niestety, wszyscy mieszkańcy muszą szukać dodatkowych miejsc pod kolejnymi blokami. Jest to taka prośba, jako rozwiązanie tego problemu żeby po drugiej stronie tam, gdzie leciały tory kolejowe – już sprawdziłam, jest to nasz teren, miejski – żeby zwiększyć o jakieś 40 miejsc parkingowych. I bardzo proszę albo usunąć te dwa słupki, które zostały tam wkopane w ostatnim czasie, ponieważ one są nieoznaczone i wręcz stanowią zagrożenie dla mieszkańców, bo tam jest bardzo wąska uliczka – mówiła Edyta Grzebieluch, która – jak większość radnych – poprosiła o odpowiedź pisemną.


 

Barbara Kozioł złożyła jedną interpelację, prosząc o przeniesienie kontenerów przy synagodze. Radna podkreśliła, że do Zawiercia często przyjeżdżają wycieczki z Izraela, które kierują się właśnie ku synagodze przy ul. Marszałkowskiej, a stan budynku i jego otoczenie pozostawiają wiele do życzenia. - Synagoga jest budynkiem zdewastowanym, są tam duże kontenery, synagoga jest budynkiem obskurnym. To tak, jakbyśmy zapomnieli swojej historii. Prosiłam, by administracja znalazła odpowiedniejsze miejsce na tak duże pojemniki na śmieci, to jest wstyd dla nas jako mieszkańców – oceniła Barbara Kozioł.


 

Prezydent Witold Grim podczas sesji mówił o zatoczkach autobusowych przy ul. Sikorskiego. Odkąd funkcjonować zaczęło centrum przesiadkowe na terenie po byłym PKS-ie, zatoczki przy Sikorskiego już nie są wykorzystywane. W ich miejscu powstać mają nowe zatoczki parkingowe. - Zatoka przy bistro (Bistro Mojego Brata - przyp. red.) zostanie zaadaptowana na zatokę parkingową tak jak przy domu handlowym Centrum, a więc wejdziemy głębiej w chodnik i samochody tak jak stoją koło domu handlowego Centrum, tak przy bistro zostanie przebudowana, aby samochody poprzecznie stały do drogi – zapowiadał prezydent Witold Grim. Poszerzony ma zostać również postój taksówek. Inwestycje wymagać będzie porozumienia prezydenta i starosty, a do ich realizacji niezbędne będą również opracowanie planu organizacji ruchu. Przewodniczący rady Paweł Kaziród wyraził nadzieję, że prace może uda się zakończyć jeszcze w tym roku. Docelowo przy ul. Sikorskiego pojawić się ma 18-20 nowych miejsc parkingowych.


 

Ze względu na to, że większość radnych prosiła o pisemne odpowiedzi na ich interpelacje, prezydent Grim odniósł się do części kwestii, które zostały poruszone przez radnych na początku obrad. - Minister Tchórzewski dopuścił, by w dalszym ciągu dopalać w domach gorszymi zanieczyszczonymi mułami czy flotami. 21 miast w Polsce protestuje, ja też jestem zdania, że żadne mierniki nie pomogą, jeśli nie będziemy dbać poprzez niedopuszczanie zanieczyszczonego opału do opalania w piecach – stwierdził W. Grim w odpowiedzi na słowa radnego Świderskiego. Jeśli chodzi o ekrany akustyczne, które miały zostać zamontowane przez PKP Linie Kolejowe, to okazuje się, że PKP zmieniło plany. - Okazuje się, że te ekrany ochronne, które miały być rozpoczęte i budowane od Zawiercia PKP Linie Kolejowe zmieniły i rozpoczynają te ekrany budować od Częstochowy. Pytaliśmy dlaczego rozbudziliśmy takie nadzieje wśród mieszkańców ulicy Stefanii, że będą od Zawiercia. Za bardzo nie mogli się panowie wytłumaczyć czemu zmienili decyzję i rozpoczynają od Częstochowy, a nie od Zawiercia. Taki powód nieoficjalnie słyszałem, że tam jest większe zagęszczenie domów przy linii kolejowej. U nas te ekrany będą budowane w 2019 roku, pod koniec 2019 roku – przekazał Witold Grim.


 

Teren pod torami, o którym mówił radny Kłósek nie jest miejski. Jak wyjaśniał prezydent, współpraca z PKP w tym zakresie nie należy do łatwych, a miasto stara się na bieżąco utrzymywać czystość.


 

Na pytanie Elżbiety Kornobis-Wieczorek odpowiedział zastępca prezydenta Marek Borowik: - Właścicielem jest syndyk masy upadłości, ma podpisaną umowę z osobą, która wie kto to jest. Policja prowadzi postępowanie, zostało to zgłoszone do Częstochowy, do wojewódzkiego inspektora. Jest to pod nadzorem syndyka masy upadłości przędzalni Przyjaźń. Składu jeszcze nie znamy.


 

Prace nad budową prawoskrętu w ulicę Leśną (o czym mówiła radna Benc) trwają. - W tej chwili jest wykonany parking wzdłuż Sienkiewicza. Zmienił się wykonawca prawoskrętu i z tego co się dowiedzieliśmy, to mieli to wykonać do końca września, a wiec prawoskręt będzię – uspokajał Witold Grim. Odpowiadają na interpelację Barbary Kozioł, prezydent wyraził zdanie, że o synagogę powinna zadbać wspólnota żydowska, a nie gmina. - Gdy rozpoczynałem pracę w urzędzie, to przyjechali panowie ze wspólnoty żydowskiej z propozycją, żebyśmy na koszt miasta odnowili synagogę. To wspólnota żydowska powinna o to zadbać - my nie mamy żadnego tytułu prawnego, żeby remontować i inwestować w to miejsce kultu religijnego – przekazał pod koniec sesji Witold Grim.


 

Edyta Superson


 


Komentarze