Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

„KTOŚ MUSI BYĆ MĄDRZEJSZY I WZIĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA BUDŻET”

Tomasz | 2019-12-03 08:20

REKLAMA

(Myszków) Najdłuższą dyskusję podczas listopadowej sesji Rady Miasta w Myszkowie wywołało zaproponowane przez burmistrza tzw. czyszczenie budżetu. Część radnych nie zgadzała się z tym, by pieniądze z niezrealizowanych w tym roku zadań przesunąć. Kontrowersje wzbudziło również to, że krytykowane przez niektórych czyszczenie budżetu zostało połączone z ważnymi i koniecznymi zmianami w budżecie. Radni Samorządowej Inicjatywy Lewicy oraz Prawa i Sprawiedliwości (mający większość w radzie) mogli bez trudu odrzucić uchwały. Wtedy jednak nie wprowadzono by w budżecie potrzebnych zmian, którym się nie sprzeciwiali. Nie chcąc blokować tego, co dobre, zdecydowali, że wstrzymają się od głosu. Tym sposobem uchwały burmistrza zostały przyjęte, choć większość radnych była przeciwna propozycji przedstawionej przez Włodzimierza Żaka. Jak mówili niektórzy, burmistrz po raz kolejny postawił radnych pod ścianą. A 9 milionów złotych, które nie zostały w tym roku wydane na zaplanowane wcześniej inwestycje i zadania, to zdaniem niektórych radnych opozycyjnych efekt złego zarządzania burmistrza Żaka.


 

Na początku sesji, która odbyła się w czwartek 21 listopada, W. Żak przybliżył, co działo się w urzędzie od ostatniego posiedzenia. W swoim sprawozdaniu z działalności w okresie międzysesyjnym burmistrz mówił o wielu rzeczach – inwestycjach, przetargach, spotkaniach. Poinformował między innymi o tym, że 30 października miasto unieważniło przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla budowy mostu nad rzeką Potok Leśniówka w ul. Mrzygłodzkiej. Jak wyjaśniał, złożono dwie oferty w postaci elektronicznej i jedną w postaci pisemnej. Oferty elektroniczne musiały zostać odrzucone z powodu niewniesienia wymaganego wadium w terminie. Z kolei trzecia oferta, pisemna została odrzucona z powodu jej niezgodności z ustawą - postępowanie było prowadzone w komunikacji elektronicznej, a nie w formie pisemnej.


 

Na początku listopada w Częstochowie odbyła się pierwsza rozprawa (z trzech) z powództwa FCC Polska. W sprawie tej chodziło o nakaz zapłaty ponad 250 tysięcy złotych wraz z odsetkami i kosztami postępowania. - W dniu 19 listopada br. zapadł wyrok w ww. sprawie, orzekający w całości na korzyść Gminy Myszków tj. uchylający nakaz zapłaty w całości, oddalający pozew FCC Polska Sp. z o.o. w całości i zasądzający poniesienie wszystkich kosztów przez FCC Polska Sp. z o.o. Wyrok nie jest prawomocny. Wystąpiliśmy o wydanie pełnego uzasadnienia do wyroku. Kolejna rozprawa z powództwa FCC Polska Sp. z o.o. o zapłatę kwoty 686.462,31 zł ustalona została na dzień 07.01.2020 roku – mówił burmistrz Włodzimierz Żak.


 

Pod koniec października burmistrz Myszkowa spotkał się w Zawierciu z prezydentem miasta Łukaszem Konarskim oraz prezesem zawierciańskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej. Próbowano wynegocjować niższe stawki za zagospodarowanie poszczególnych frakcji odpadów, niż te które znajdują się w obowiązującej umowie. Zawiercie przedstawiło projekt porozumienia, zgodnie z którym stawki nie miałyby być wyższe niż te, które obowiązują dla Zawiercia. Propozycja nie zostanie jednak zrealizowana. - Na spotkaniu uzyskaliśmy informację, że pan prezes nie ma możliwości przedstawienia nam propozycji stawek w stosunku do obecnie obowiązujących w umowie, gdyż nie ma wiedzy na temat kosztów jakie będą ponoszone na system w najbliższym czasie i tym samym jakie będą obowiązywały dla miasta Zawiercia – poinformował podczas listopadowej sesji burmistrz Żak.


 

Do połowy grudnia przywrócony zostanie ruch dwukierunkowy na ulicach Prusa, Staszica, Mickiewicza, Sienkiewicza, Reymonta oraz Sobieskiego. Prace wykona firma Reznak z Opola za kwotę nieco ponad 22 tysięcy złotych. Roboty powinny zostać zakończone do 19 grudnia.


 

Miasto pracuje nad rozwiązaniem problemu, z jakim po remoncie drogi wojewódzkiej muszą się mierzyć mieszkańcy ul. Koziegłowskiej. Posesje poniżej drogi są zalewane wodami opadowymi. Trwają rozmowy z osobą, mającą uprawnienia w zakresie melioracji wodnych i ujęć wód. Specjalista miałby określić obszar, przyczyny oraz cel wykonania opinii dotyczącej zalewania posesji przy ul. Koziegłowskiej. Po dopracowaniu szczegółów, ma zostać sporządzona opinia, a jej wnioski Myszków przekaże zarządcy drogi wojewódzkiej, by zlikwidować powtarzający się problem.


 

CZTERY OBSZARY ZMIAN BUDŻETU POŁĄCZONE W JEDNĄ UCHWAŁĘ


 

Podczas listopadowej sesji, dyskusję wywołał przedstawiony przez burmistrza projekt zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz zmian w budżecie na bieżący rok. Komisja finansów, budżetu i rozwoju miasta zaopiniowała projekty negatywnie. Radni wnioskowali do burmistrza, by nie dokonywał tzw. czyszczenia budżetu. Włodzimierz Żak nie uwzględnił wniosku komisji i uznał, że proponowane zmiany w budżecie i WPF są w pełni uzasadnione.


 

Jak wyjaśniał burmistrz, zmiany dotyczą czterech obszarów. Pierwszy – czyszczenie budżetu; drugi – bieżące sprawy, np. MOPS, oświata; trzeci – dotyczą starań o dofinansowanie na Dotyk Jury; czwarty - wprowadzenie pół miliona złotych, by rozpocząć prace nad przetargiem na projekt dla dwóch dróg powiatowych – Krasickiego i Alei Wolności wraz z infrastrukturą.


 

Największą dyskusję wywołało czyszczenie budżetu. Chodzi w nim o to, że przenosi się kwoty, które nie będą w tym roku zrealizowane. Jeśli jakieś zadania miały być wykonane w tym roku, ale jednak się to nie udało lub jeśli jakieś kwoty na inwestycje nie będą wydatkowane jeszcze do końca tego roku, tylko w przyszłym lub w kolejnych, to takie środki przenosi się z bieżącego budżetu. Jak przekonywał burmistrz, jest to naturalna operacja, którą podejmują skarbnicy i samorządy w Polsce. - Najczęściej czyszczenia budżetu dokonuje się na sesji poprzedzającej sesję uchwalającą budżet na następy rok. Wpłynął wniosek radnego Adama Zaczkowskiego, poparty głosami komisji, żeby tego czyszczenia nie wykazywać. Gdy z panią skarbnik zapytaliśmy skąd taki wniosek, nie pozwala nam się pracować według standardu, w jakim pracują inne samorządy, pan radny powiedział, że chciałby, żeby mieszkańcy zobaczyli, że nie wykonaliśmy prac w tegorocznym budżecie na kwotę ponad 9 milionów złotych – mówił Włodzimierz Żak. Skarbnik zaproponowała, że w sprawozdaniu umieści rubrykę, która pokaże ile miasto nie wykonało wobec pierwotnego planu. - W budżecie kij ma dwa końce – skoro nie wydatkowaliśmy 9 milionów złotych, to mówiąc wprost nie zaciągnęliśmy kredytu na 9 milionów więcej. Jeżeli jakikolwiek mieszkaniec i ktoś z państwa będzie miał wątpliwość dlaczego nie wykonaliśmy tych zadań, to odpowiemy i wyjaśnimy – zapewniał burmistrz. Jak dodał, nie rozumie, żeby w celu informowania mieszkańców, zabraniać czyszczenia w budżecie. Cel komisji – przekazanie mieszkańcom, że miasto nie zrealizowało zadań na kwotę 9 milionów – i tak zostanie osiągnięty i nie trzeba do tego blokować czyszczenia budżetu.


 

NIEZREALIZOWANE PLANY BURMISTRZA TO PRAWIE 8,5 MILIONA


 

W odpowiedzi radny Adam Zaczkowski zauważył, że do podjęcia nowego budżetu, wyczyszczenie „starego” nie jest konieczne. Chciał uzupełnić relację burmistrza na temat przebiegu komisji, na której omawiano projekty uchwał: - Chciałabym zwrócić jeszcze uwagę na słowa przewodniczącej komisji Beaty Pochodni, że te 9 milionów złotych, które nie udało się wydać na inwestycje, są zawinione przez radnych opozycji, bo pozmieniali budżet na 2019 rok, umieszczając w nim nierealne do wykonania inwestycje. (…) wnioski do zmian w budżecie, które złożyła opozycja opiewają na kwotę 620 tysięcy zł, natomiast te inwestycje, które zaplanował pan burmistrz w projekcie budżetu i zostały uchwalone opiewają na kwotę prawie 8,5 mln złotych.


 

Potwierdził, że celem, jaki przyświecał radnym było to, by pokazać, ile nie zostało zrobione. Jak mówił Adam Zaczkowski, sprawozdanie z realizacji budżetu przygotowywane jest na podstawie kwot z zaktualizowanego budżetu. Przez to sprawozdanie nie pokazuje w pełni jakie jest wykonanie budżetu względem pierwotnego planu, tylko wskazuje wykonanie budżetu po wprowadzanych w nim zmianach. - Na wniosek komisji burmistrz odpowiedział bardzo lakonicznie, a prosiłem o wykazanie, że nie da się przyjąć budżetu na nowy rok bez uchwały czyszczącej. Tego burmistrz nie zrobił, w związku z czym rozumiem, że moja argumentacja, którą przedstawiłem na komisji jest prawdziwa i argumentów pan burmistrz w tym zakresie nie ma – dodał radny A. Zaczkowski.


 

SIL I PiS WSTRZYMUJE SIĘ OD GŁOSU


 

Zdaniem radnego łączenie wszystkich czterech obszarów (czyszczenie budżetu, pieniądze na drogi powiatowe, bieżące potrzeby instytucji itd.) w jednej uchwale, jest stawianiem radnych pod ścianą. Zdaniem Adama Zaczkowskiego, wniosek komisji o nieczyszczenie budżetu był zasadny, a burmistrz go nie realizuje. Zarzucił burmistrzowi, że w związku z tym, że są tam inne ważne tematy, Włodzimierz Żak liczy, że radni przyjmą tę uchwałę. – (…) zdaje pan sobie sprawę z tego, że w sytuacji gdybyśmy tej uchwały nie poparli, to te wszystkie zmiany, które są niezbędne i mocno uzasadnione nie mogłyby wejść w życie. Ponieważ w takich konfliktach ktoś musi być mądrzejszy i tą odpowiedzialność za budżet faktycznie wziąć, to my postanowiliśmy w klubie radnych Samorządowa Inicjatywa Lewicy, że wstrzymamy się od głosu, pozwalając, aby te zmiany zaproponowane przez burmistrza zostały zaakceptowane. Ale wyłącznie dlatego, że ten wyższy cel, który przyświeca niektórym zapisom z uchwały są dla nas też bardzo istotne i dlatego taką decyzję podjęliśmy – powiedział przed głosowaniem Adam Zaczkowski.


 

Postawa burmistrza spotkała się również z krytyką radnych Prawa i Sprawiedliwości. Sławomir Jałowiec – podobnie jak A. Zaczkowski – stwierdził, że radni są przez burmistrza stawiani pod ścianą i to nie po raz pierwszy. – (…) prosiliśmy pana, że jeżeli będą zapisy w zmianach w budżecie, części składowe, które będą kontrowersyjne, prosiliśmy, żeby one były osobno przygotowane w uchwale i osobno procedowane. Niestety tak się nie stało – mówił radny Sławomir Jałowiec. Stwierdził, że waga uchwały jest bardzo duża, a jej niepodjęcie będzie skutkowało konsekwencjami. Podobnie jak radni SIL, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości również zapowiedzieli, że w głosowaniu wstrzymają się od głosu, by nie blokować potrzebnych w budżecie zmian.


 

Zarówno zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej, jak i zmiany w budżecie na bieżący rok zostały przyjęte 8 głosami „za” (D. Borek, R. Czerwik, A. Giewon, B. Jakubiec-Bartnik, D. Lech, B. Pochodnia, J. Woszczyk, E. Ziajska-Łazaj) przy 12 głosach wstrzymujących się (M. Balwierz, E. Bugaj, E. Doroszuk, S. Jałowiec, Z. Jastrzębska, N. Jęczalik, M. Skinder, I. Skotniczna, T. Szlenk, J. Trynda, A. Zaczkowski oraz T. Załęcki).


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze