Gazetamyszkowska.pl

KTO TU BYŁ GŁUPSZY? OTO JEST PYTANIE

Tomasz Urbański | 2018-04-08 12:20

(Myszków) Na ulicy Krasickiego w Myszkowie, w rejonie jej zbiegu z ulicą Papiernia, 39-latka jadąca Mini Cooperem straciła nagle panowanie nad autem, wypadła z drogi i dachowała. Byłoby to zdarzenie jakich wiele gdyby nie jego wcześniejsze okoliczności. Okazało się, że nie tylko niedostosowanie prędkości do warunków drogowych było przyczyną zdarzenia. Mieszkanka Myszkowa, która do niego doprowadziła była pijana, a „smaczku” całej sprawie dodaje fakt, że dwie godziny wcześniej …zatrzymała ją policja z Zawiercia i za jazdę po alkoholu odebrała jej prawo jazdy i kluczyki do auta. Osoba, której powierzono samochód jak widać nie upilnowała 39-latki, być może nawet zwróciła jej kluczyki, a nietrzeźwa kobieta …pojechała dalej. Z jakim skutkiem już wiemy. To dlatego w tytule tego artykułu znalazło się postawione wyżej pytanie.

 

Do zdarzenia, za które mieszkance Myszkowa grozi obecnie nawet dwuletnia odsiadka w więzieniu, doszło w piątek 23 marca. - Dyżurny myszkowskiej komendy otrzymał informację, że w rejonie ulicy Papiernia w Myszkowie doszło do zdarzenia drogowego. Mundurowi z wydziału ruchu drogowego, którzy przyjechali na miejsce wstępnie ustalili, że kierująca Mini Cooperem nie dostosowała prędkości do warunków drogowych, straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na pobocze, a następnie doprowadziła do wywrócenia swojego auta na dach. Okazało się, że 39-letnia mieszkanka Myszkowa była pijana. Badanie wykazało w jej organizmie prawie 3 promile alkoholu. Kierująca autem trafiła do szpitala. Jak się okazało, dwie godziny wcześniej policjanci z drogówki w Zawierciu interweniowali wobec tej kobiety, gdyż z anonimowego zgłoszenia wynikało, że jedzie w kierunku Myszkowa i może być pijana. Stróże prawa zatrzymali jej prawo jazdy, a pojazd przekazali innej osobie. To jednak nie było przeszkodą dla 39-latki by odzyskać swój samochód i pojechać do Myszkowa. Na szczęście dla niej zakończyło się tylko na ogólnych stłuczeniach, choć całe zdarzenie wyglądało naprawdę groźnie – relacjonuje rzecznik KPP w Myszkowie, starszy aspirant Barbara Poznańska. Za naszym pośrednictwem zwraca się także z bardzo istotnym przesłaniem:  - Apelujemy do członków rodzin, pasażerów i znajomych, którzy niejednokrotnie zgadzają się na prowadzenie pojazdu przez kierującego w stanie nietrzeźwym. Nie bądźmy bierni i nie powierzajmy naszego zdrowia, a nawet i życia innych uczestników ruchu drogowego w ręce pijanego kierowcy! – prosi rzecznik myszkowskich mundurowych (rb)

 



Galeria zdjęć

Komentarze