Gazetamyszkowska.pl

KTO „NIE POŻĄDAŁ” SKEPTICAL MIND?

Tomek | 2017-07-28 12:20

(Myszków) Tegoroczne „Dni Myszkowa” przeszły już do historii. Imprezy nie zrelacjonujemy na naszych łamach, między innymi z tego powodu, że nie otrzymaliśmy na „Dni Myszkowa” akredytacji prasowych. Była to swoista „kara” za skrytykowanie na naszych łamach zerwania – bez podania konkretnego powodu – umowy z jednym z wykonawców, zespołem Skeptical Mind, który miał wystąpić podczas dwudniowej imprezy. Uznaliśmy w redakcji, że jest to niedopuszczalne cenzurowanie kultury, a redaktor naczelny Gazety Myszkowskiej zapowiedział, że nie obejmie ona patronatu prasowego nad wydarzeniem, co do tej pory było normą.

 

Naszym zdaniem odwołanie koncertu grupy, która z sukcesami koncertuje - ciesząc się uznaniem - w całej Europie, w której wokalistką jest pochodząca z Myszkowa Karolina Pacan, to zwyczajny „obciach”. Ona sama przyznawała w rozmowie z naszą redakcją, że po tym co się stało „wstyd jej spojrzeć w oczy członkom zespołu”, zapowiedziała, że w imprezach organizowanych czy firmowanych przez MDK i Urząd Miasta w Myszkowie nie weźmie już nigdy udziału.

 

O „zamieszanie” związane z Dniami Myszkowa, w kontekście odwołanego koncertu pytał jeszcze przed „Dniami Myszkowa”, w czwartek 29 czerwca na Sesji Rady Miasta Adam Zaczkowski. – Panie burmistrzu, prosił pan, by nie opierać się wyłącznie na relacjach prasowych i o pewne sprawy pytać „u źródła”. Pytam zatem – z jakiego powodu odwołano koncert jednego z zespołów, który miał wystąpić podczas Dni Myszkowa? Jakie było „tło” tego odwołania? Wiem, że za organizację Dni Myszkowa odpowiada MDK, ale mówi się, że to była pana decyzja. Proszę o wyjaśnienia – zwracał się do Włodzimierza Żaka radny. 

 

- Ja o Dniach Myszkowa i ich programie rozmawiam zawsze w lutym i konsultujemy oczywiście różne decyzje, ale przede wszystkim główną gwiazdę, którą jest w tym roku Ania Wyszkoni. Wiem, że MDK skorzystał ze swych uprawnień, nikogo, niczyich interesów nie naruszono, zmieniono repertuar na bardziej oczekiwany, natomiast – bo były użyte słowa: „zamieszanie wokół Dni Myszkowa” – nie wiem, nie widzę zamieszania wokół Dni Myszkowa. Poza kilkoma wpisami na stronie internetowej nie mieliśmy żadnych reakcji, no chyba że ktoś to zamieszanie chce wywołać – odpowiadał radnemu – w punkcie ujętym w programie sesji jako: „odpowiedzi na interpelacje”, burmistrz Włodzimierz Żak.

 

Adam Zaczkowski nie był z odpowiedzi gospodarza miasta zadowolony, powrócił do niej zatem w punkcie „Oświadczenia radnych”. - Chciałbym się odnieść do słów burmistrza, bo troszkę mam inne zdanie niż on, na temat odwołania tego koncertu. Nie jest do końca tak, jak się wyraził burmistrz, że – o ile dobrze zapamiętałem - „nikt nie ucierpiał”, „nikomu nic się nie stało”, „nie naruszono niczyich interesów”. Artystka pochodząca z Myszkowa – jak wynika z moich informacji – około roku temu podpisała umowę na realizację tego koncertu. Umowa została zerwana, koncert został odwołany. Takie były z tego co wiem zapisy w umowie, że można to było zrobić bez konsekwencji dla MDK-u. Jednak odbyło się to w takich okolicznościach (…), że zespół, wokalistka nie zostali poinformowani dlaczego tak się stało, do tej pory tego nie wiedzą. Odbija się to bardzo szerokim echem w środowiskach związanych z tymi osobami, z graną przez zespół muzyką. Nie rozumiem też stwierdzenia, że repertuar został zamieniony „na bardziej pożądany”. „Na bardziej pożądany” przez kogo, panie burmistrzu? Bo tego Pan nie doprecyzował. Z tego co wiem, po tym co czytam na Facebooku, wiele osób się na ten koncert wybierało, czekano na to wydarzenie, myślę, że zrezygnowanie z koncertu, szczególnie bez podania przyczyn, nie przystoi takiej jednostce jak dom kultury. Proszę zdementować, jeżeli nie jest to prawdą, że to była Pana decyzja. Żeby to jasno powiedzieć, bo niestety, takie sugestie padają z różnych stron, także tych mocno związanych z myszkowskim domem kultury. Jest podejrzenie, „że coś na rzeczy jest” i sądzę, że warto to wyjaśnić. Prosiłbym o pełną i rzetelną odpowiedź w tej sprawie – apelował Adam Zaczkowski. Tej burmistrz już nie udzielił, zasłaniając się, że radny poruszył sprawę w punkcie „Wnioski i oświadczenia radnych”. – W tym punkcie są oświadczenia radnych, nie moje – tłumaczył. - Złożę zatem zapytanie na piśmie – zapowiedział Adam Zaczkowski.

 

My dodajmy, że tajemnicą poliszynela jest, kto w imieniu – nie do końca sprecyzowanej organizacji (prawdopodobnie katolickiej) głośno protestował przeciwko koncertowi. Nazwisko tej radnej było powszechnie powtarzane w Miejskim Domu Kultury i nie tylko tam. Znamy je i my, ale nie mamy „twardych” dowodów w postaci np. oficjalnego pisma z protestem (do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania wysłane do MDK-u w związku z odwołaniem koncertu), osoby które je nam zdradzały zapowiadały też od razu, że z wiadomych względów nigdy nie potwierdzą tej informacji. Przemilczymy je zatem, ale z pewnością zapamiętamy. Kiedy toczyła się dyskusja między Adamem Zaczkowskim i burmistrzem Żakiem przyglądaliśmy się wspomnianej radnej. Miała niewyraźną minę i wbity w stolik wzrok. Możemy tylko wyrazić nadzieję, że ze wstydu.

 

Robert Bączyński

 



Galeria zdjęć

Komentarze