Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

DLACZEGO MIASTO NIE OTRZYMAŁO DOFINANSOWANIA NA OSTATNI ETAP DROGI DO SAG?

Tomasz Urbański | 2017-12-25 12:20

(Zawiercie) Listopadowa sesja Rady Miejskiej w Zawierciu obfitowała w liczne interpelacje radnych. Poruszono wiele różnych tematów, wśród nich m.in. po raz kolejny pojawił się pomysł budowy ronda na skrzyżowaniu nieopodal szkoły podstawowej nr 1 przy ul. 11 Listopada. Ważnym pytaniem, które podczas obrad zadali radni, było dlaczego został odrzucony wniosek Zawiercia o dofinansowanie budowy ostatniego etapu drogi do Strefy Aktywności Gospodarczej, czyli tzw. zachodniej obwodnicy miasta.

 

Swoje interpelacje jako pierwszy przedstawiał radny Damian Świderski. Wśród kilku pojawił się po raz kolejny pomysł budowy ronda na skrzyżowaniu ulic Mrzygłdzkiej i 11 Listopada.

 

- Już zgłaszałem to kilka razy – skrzyżowanie ulic: Mrzygłodzka, 11 Listopada, Włodowska i Szkolna – budowa ronda. Rozumiem, że zazwyczaj te ronda, które mamy trochę kosztowały, ale czy nie dałoby się jednak zrobić tam ronda? Chociaż jak najtańszym kosztem, żeby zwiększyć bezpieczeństwo – głównie dzieci, które chodzą do „jedynki” – mówił podczas obrad 29 listopada Damian Świderski. Pomysł ten poparł również Leopold Stawarz, przekonując, że rondo we wskazanym miejscu jest potrzebne, a jego budowa niekoniecznie musi być kosztowna.

 

- (…) rzeczywiście rondo jest tam bardzo potrzebne. Tym bardziej, że nawet osoby, które zdały bardzo dobrze egzamin na prawo jazdy jadąc z ulicy Szkolnej nie zawsze wiedzą, że mają pierwszeństwo. (…) w Niemczech ronda nie zawsze są budowane na zasadzie „zastaw się, a postaw się”. Jest wyznaczony teren ronda, który jest nie do końca wysokobudżetowy, natomiast wyznacza pewne granice i jednocześnie ramy w myśleniu człowieka, który wie, że przy wjeździe na rondo obowiązują takie, a nie inne zasady – przekonywał Leopold Stawarz.

 

Radnym odpowiedzi udzielił prezydent. Wskazał on na dwa istotne szczegóły – po pierwsze ewentualną budową ronda w tym miejscu musiałby się zająć powiat, a nie miasto. Po drugie – z raportów policji wynika, że na tym skrzyżowaniu nie dochodzi zbyt często do kolizji. - To skrzyżowanie jest trudne dla kierowców, bo tam jest kilka ulic, ale z informacji, które przekazuje nam Komenda Powiatowa Policji w Zawierciu wynika, że nie ma tam nasilenia jakichkolwiek zdarzeń kolizyjnych. Przebudowa dróg, ulic, budowa rond ma wykluczyć zdarzenia drogowe, kolizje samochodowe. Tam nie ma nasilenia zdarzeń kolizyjnych, tym niemniej jeśli ktoś miałby pochylić się nad sprawą i budować tam rondo, to starostwo powiatowe, dlatego że ta ulica główna to jest ulica starostwa powiatowego – informował prezydent Witold Grim. Zapewnił jednak, że miasto może zwrócić się do starostwa z zapytaniem o przeanalizowanie ronda, mając na uwadze bezpieczeństwo dzieci, które uczęszczają do pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 1.

 

NIEPOKOJĄCY RAPORT SCHRONISKA W BOLESŁAWIU

 

Radna Ewa Paluchowska w swoich interpelacjach podniosła temat schroniska dla zwierząt w Bolesławiu, z którym gmina Zawiercie miała podpisaną umowę na 2016 rok. Radna Paluchowska przybliżyła miejskim radnym dane z raportu za działalność azylu dla bezpańskich psów i kotów za 2016 rok.

 

- Przeczytam tylko niektóre z punktów, które bardzo mnie zbulwersowały. (…) Maksymalna ilość zwierząt jaka może być przetrzymywana w schronisku w Bolesławiu to jest 20 kotów i 126 psów. Nie ma na więcej zwierząt miejsca (…) Liczba zwierząt na koniec 2015 roku w tym schronisku to było 97 psów i 0 kotów. Liczba boksów – 141, na koty 4 boksy. Średnia liczba zwierząt w boksie – 2 psy i 3 koty. Liczba zwierząt przyjęta w 2016 roku – i to jest swoistego rodzaju kuriozum – 1201 psów i 286 kotów. Liczba zwierząt na koniec 2016 roku – 93 psy i 6 kotów. Niesamowicie wysoka adopcja – 909 psów oddano do adopcji i 87 kotów. Liczba zwierząt poddanych eutanazji w 2016 roku – 148 psów i 66 kotów. Liczba zwierząt padłych – 132 psy i 127 kotów. Co się wobec tego w tym schronisku działo? Ja mam kontakt ze schroniskiem w Sosnowcu, mam doskonały kontakt ze schroniskiem naszym i takich cyfr nigdy nie widziałam. Pan weterynarz, który podpisał się pod tym raportem nie widzi żadnych anomalii, nie widzi niczego strasznego w tym, że tyle zwierząt padło i tyle zwierząt zostało poddanych eutanazji – mówiła radna Ewa Paluchowska. Podkreślała ona, że próżno szukać jakichkolwiek informacji na temat przyczyn śmierci zwierząt – zarówno tych, na których dokonano eutanazji jak i tych, które przeszły na „tamten świat” z przyczyn naturalnych. E. Paluchowska nadmieniła, że postara się o dodatkowe informacje od właściciela schroniska oraz jego pracowników, podkreślając, że Zawiercie sporo płaciło za przewożenie zwierząt do Bolesławia. Ewa Paluchowska porównała również azyl w Bolesławiu z zawierciańskim schroniskiem chwaląc warunki, w jakich żyją zwierzęta w tutejszym przytulisku.

 

Do interpelacji radnej odniosła się krótko Ewa Mićka: - Byłabym ostrożna zarówna w chwaleniu jak i w złych opiniach na jakikolwiek temat. Oczywiście tutaj mamy czarno na białym jak wyglądała sytuacja. Natomiast co do schroniska w Zawierciu – z chwaleniem bym się wstrzymała. Radna wspomniała również o akcjach darmowej sterylizacji i kastracji zwierząt, które finansuje miasto. - Wydaje mi się, że bardzo słusznym kierunkiem jest ten, który prowadzi gmina Zawiercie, że kastrujemy, sterylizujemy na koszt gminy psy, koty – również te, które mają swoich właścicieli – oceniała E. Mićka.

 

CO DALEJ Z DROGĄ DO SAG?

 

Miasto nie otrzymało dofinansowania na budowę ostatniego, czwartego etapu tzw. zachodniej obwodnicy miasta, czyli drogi do Strefy Aktywności Gospodarczej. Radni wyrazili duże zaniepokojenie zarówno stratą finansową dla gminy, jak również opóźnieniem realizacji inwestycji.

 

- Wiem, że gmina Zawiercie składała wniosek na dofinansowanie budowy drogi do strefy aktywności gospodarczej w Zawierciu i ten wniosek został odrzucony na etapie formalnym. Chciałbym się dowiedzieć jakie były braki formalne, że ten wniosek został odrzucony? – dopytywał radny Grzegorz Kwiecień. W podobnym tonie interpelowała Ewa Mićka. - Nie wystarczy mi tylko wyjaśnienie - chciałabym prosić o kopie korespondencji, jeżeli oczywiście jest to możliwe (…). Szczególnie chodzi mi o dokumenty odnośnie uzupełnienia dokumentacji i korespondencję. Straciliśmy dosyć duże pieniądze i to ze względów formalnych, dlatego jestem bardzo ciekawa po czyjej stronie jest wina – interpelowała radna E. Mićka.

 

Trudności – jak się wydaje – przejściowe z dalszym etapem budowy drogi wyjaśniał radnym Naczelnik Wydziału Inwestycji i Projektów Urzędu Miejskiego w Zawierciu Wojciech Mikuła.

 

- Złożyliśmy wniosek na ostatni odcinek drogi, bez ronda na Obrońców Poczty Gdańskiej. Pod koniec procedury związanej z pozyskiwaniem zezwolenia na realizację inwestycji drogowej tzw. ZRID-u, (…) został wniesiony protest przez jednego z właścicieli gruntu, po którym ta droga przebiega. Tym samym nasz ZRID stał się wadliwy. W związku z powyższym wojewoda musiał nasz wniosek o dofinansowanie odrzucić – wyjaśniał Wojciech Mikuła. Naczelnik wskazywał również na to, że choć prawa powinno ułatwiać inwestycje i umożliwiać ich bezproblemowe wykonanie, to przewiduje jednocześnie procedurę odwoławczą, która w tym wypadku została zastosowana. Urzędnik przekonywał i uspokajał radnych, zapewniając o tym, że inwestycja zostanie dokończona. - Mamy wyjście awaryjne następujące: po prostu w przyszłym roku z własnych środków zaczniemy tę drogę robić na konkretnym odcinku np. 300 metrów. Zostanie nam jeszcze 700 metrów plus rondo i w przyszłym roku złożymy wniosek o dofinansowanie. Tym samym mam nadzieje, że uzyskamy go, bo te sprawy formalne już będą załatwione. Gmina na tym finansowo w zasadzie nie straci, może trochę czasowo – tłumaczył pod koniec listopadowej sesji rady miejskiej Wojciech Mikuła. Tym samym odpowiedział na nurtujące radnych pytania, rozwiewając ich obawy i wątpliwości.

 

Edyta Superson

 



Galeria zdjęć

Komentarze