Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

BURMISTRZ OTRZYMAŁ ABSOLUTORIUM 15 GŁOSAMI „ZA”

Tomasz Urbański | 2018-07-17 12:20

(Myszków) Podczas czerwcowej sesji Rady Miasta w Myszkowie burmistrz Włodzimierz Żak otrzymał absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Przed głosowaniem nad absolutorium swoje zdanie na temat kondycji miasta oraz tego, jak „spisuje się” burmistrz wygłosili radni Beata Pochodnia, Eugeniusz Bugaj oraz Adam Zaczkowski. Pochodnia chwaliła działalność burmistrza i wskazywała jak – jej zdaniem – miasto rozwija możliwości na wielu płaszczyznach od 8 lat, czyli od momentu, kiedy w fotelu burmistrza zasiada W. Żak. Zgoła odmienne zdanie mają radni Bugaj i Zaczkowski, którzy wytknęli włodarzowi miasta jego największe potknięcia.

 

Budżet miasta na 2017 rok po uwzględnieniu dokonywanych w nim zmian w ciągu roku, zakładał dochody w wysokości 117 540 127 złotych, które wykonano w kwocie 114 878 749 złotych (97,7% planu), wydatki – 127 123 486 złotych, które wykonano w kwocie 117 668 804 złotych (92,56% planu). Zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach, jak i komisje rady miasta pozytywnie zaopiniowały sprawozdanie z realizacji budżetu za 2017 rok. Przed głosowaniem nad udzieleniem absolutorium, troje radnych zabrało głos w dyskusji. Jako pierwsza wypowiadała się Beata Pochodnia (PO), która nie szczędziła pochwał burmistrzowi, życząc mu dalszego piastowania funkcji w kolejnej kadencji. Radna zwracała również uwagę na to, jak Myszków rozwija się od 2010 roku, wspominała też o niezmiennym, bezpiecznym poziomie zadłużenia miasta. Podkreślając, że jest to ostatnie absolutorium dla burmistrza w tej kadencji, przedstawiła myszkowskiej radzie krótkie podsumowanie tego, co działo się w mieście w ciągu ostatnich kilku lat.

 

- Kiedy pierwszy raz usłyszałam hasło „Myszków rozwija możliwości”, pomyślałam sobie „odważnie”, bo to hasło przede wszystkim zobowiązuje, bo to hasło, z którego można w bardzo prosty sposób rozliczyć, co niniejszym uczynię, panie burmistrzu – rozpoczęła Beata Pochodnia, wskazując na poziom inwestycji miejskich w latach 2010-2017, który – jak przedstawiała radna – wynosi ok. 14 milionów złotych oraz zadłużenie, które jak mówiła B. Pochodnia od 2014 roku jest niezmienne i utrzymywane na bezpiecznym poziomie. - Czy i w jakich płaszczyznach Myszków rozwija możliwości? O tym może po kolei. Infrastruktura drogowa - szanowni państwo mamy około 250 kilometrów dróg gminnych. Na przestrzeni lat 2010-2016, 2017 - 2018 jeszcze niedoliczone - zostało wykonanych 70 kilometrów dróg i nawierzchni bitumicznych, są to zatem drogi, do których przez minimum parę lat nie będziemy wracać, ponieważ są to technologie trwałe. W tym okresie zostały również wprowadzone remonty na ok. 60 kilometrach dróg gruntowych. Szanowni państwo przy tych drogach zostały wymienione wiaty przystankowe, przy tych samych drogach stoją tablice informacyjne. Przy tych drogach zostały wybudowane i wyremontowane chodniki. Tymi drogami oprócz pojazdów prywatnych, jeździ komunikacja miejska. Jak wyglądają w tej chwili tabory autobusowe, jakie to są nowoczesne, ładne autobusy możemy wszyscy przekonać się na co dzień. Nadmienię, że od wymiany autobusów cena biletów nie wzrosła. Kultura i rekreacja - wszyscy państwo pamiętacie Pohulankę. W tej chwili mamy Dotyk Jury. Miejsce, które gromadzi tysiące osób z terenu naszego miasta, gdzie odbywają się liczne imprezy plenerowe, pikniki rodzinne, koncerty, są prowadzone akcje charytatywne. Miejsce, w którym na co dzień można aktywnie spędzać czas, na kortach tenisowych, na siłowni, gdzie organizowane są zawody sportowe. Dom kultury - myślę, że śmiało można powiedzieć - jeden z najpiękniejszych obiektów w tej chwili w Myszkowie. Czekamy na koncepcję dotyczącą akustyki sali widowiskowej. MOSiR - jesteśmy w trakcie pełnej modernizacji tego obiektu. W przyszłym roku planowana jest budowa - to były dwa projekty powiązane - boiska sportowego na stadionie miejskim wraz z oświetleniem. Edukacja - w okresie 2010-2018 przeprowadzona została termomodernizacja pięciu szkół podstawowych, w tym dwie na ukończeniu - mówiła podczas sesji 28 czerwca Beata Pochodnia.

 

Dalej radna wskazywała na uruchomienie w mieście szkoły muzycznej oraz oddziałów specjalnych w SP 4. - Któregoś dnia kilka lat temu grupa rodziców przyszła i zwróciła się do pana burmistrza z wnioskiem o uruchomienie na terenie gminy Myszków oddziałów specjalnych dla dzieci niepełnosprawnych. Bardzo dobrze funkcjonują szkoły, w których znajdują się klasy integracyjne. Część dzieci korzysta z tej formy edukacji, natomiast są również dzieci, które niestety w klasach integracyjnych by się nie sprawdziły. Argumenty przedstawione przez rodziców nie tylko spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony pana burmistrza, ale konsekwencją tego było przyjęcie decyzji o uruchomienie oddziałów specjalnych w szkole podstawowej nr 4 na Ciszówce. Formy wsparcia, które te dzieci otrzymują, czyli poza nauczaniem sensu stricte możliwość korzystania z zajęć logoterapii, hipoterapii, muzykoterapii mają bardzo duży wpływ na rozwój tych małych ludzi i jest bezcenny. Jeżeli chodzi o dzieci i młodzież niepełnosprawną gmina rozwinęła możliwości tej grupy społecznej – przekonywała B. Pochodnia.

 

Radna wymieniała również dofinansowanie na instalacje solarne, wymianę azbestowych poszyć dachowych, wymianę pieców na ekologiczne, utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej, działalność na terenie Myszkowa licznych fundacji i stowarzyszeń, powstanie młodzieżowej rady miasta, rozwinięcie miejskiego wolontariatu. Prócz tego Beata Pochodnia wspomniała o działalności ochotniczej straży pożarnej oraz corocznym dofinansowaniu działalności strażaków, co pozwala na jej ciągłe rozwijanie. - Ale czy wszystko zostało zrobione? Oczywiście, że nie. Czy wszystkie projekty zostały dokończone? No nie. Część z nich wymaga dokończenia, część leży na półce, a jeszcze dużo pomysłów jest w głowach zarówno mieszkańców, myślę, że burmistrza, ale jak również pracowników urzędu. Dlatego na koniec panie burmistrzu deklarując w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej, Przyszłości, Polskiego Stronnictwa Ludowego poparcie przy udzieleniu absolutorium za 2017 rok. Życzę panu jeszcze przynajmniej kolejnej kadencji, żeby to wszystko można było dokończyć i wprowadzić te nowe pomysły i również je zrealizować – zakończyła swą czerwcową wypowiedź Beata Pochodnia.

 

ZA MAŁO INWESTYCJI I ŚRODKÓW ZEWNĘTRZNYCH

 

Eugeniusz Bugaj też pokusił się o krótkie podsumowanie, jednak to, co przedstawił nie było już tak optymistyczne, jak wizja radnej Pochodni. Wymienił on m.in. realizację budżetu partycypacyjnego za 2016 rok (6 zadań, skuteczność wykonania – 50% realizacji), trudności z rozstrzygnięciem przetargu na boisko wielofunkcyjne, doposażeniem stadionu miejskiego, remonty dróg bez pozwolenia, przedłużający się remont mostu na ul. Gruchla i związane z tym koszty. Eugeniusz Bugaj wspominał również o blisko 40-procentowej realizacji przetargów na inwestycje w bieżącym roku oraz jak podkreślał w tym roku nie zrealizowano jeszcze żadnego projektu na gruntowną przebudowę dróg.

 

Zaczkowski: 500 zł zamiast 16 pozyskanych środków!

 

Drugim radnym, który nie podziela optymizmu Beaty Pochodni jest Adam Zaczkowski. Jak podkreślał, nie ma uwag wobec samego sprawozdania finansowego, bowiem jest ono zdaniem radnego przygotowane solidnie, kompleksowo i w pełni wyjaśnia to, co działo się w roku budżetowym. Ważne jest jednak to, by oceniając realizację budżetu, brać pod uwagę nie tylko budżet miasta po zmianach wprowadzanych w ciągu roku, lecz przemyśleć jego realizację biorąc pod uwagę pierwotną wersję budżetu na 2017 rok, którą radni przyjęli pod koniec grudnia 2016 roku. - W porównaniu do planu zmienionego, który w sprawozdaniu jest przedstawiony, dochody wykonane są na poziomie 97%, to gdybyśmy porównali go do bazowego budżetu uchwalanego pod koniec 2016 roku, mówimy o 92% wykonania, co wcale nie jest źle, jeśli byśmy patrzyli na plan dochodów w całości. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, jeżeli zestawimy te dane i podniesiemy to do dochodów majątkowych. Tu szanowni państwo w sprawozdaniu mamy wykazane, że z planowanych 7 milionów dochodów wykonane zostały tylko ok. 2 miliony złotych, co stanowi tylko 28% planu, ale gdy zestawimy to z bazowym budżetem, w którym zakładano 20 milionów dochodów majątkowych, to wykonanie na poziomie 2 milionów daje już tylko 10% wykonania planu.

 

Bazowy plan wydatków majątkowych, czyli remontów i inwestycji zakładał przeznaczenie 36 milionów. Plan zmieniony to 21 milionów, wykonanie 14 milionów, ale plan bazowy to było 36 milionów. Więc mamy do czynienia ze zrealizowaniem tych wydatków majątkowych gminy na poziomie tylko 39%. Na dochody majątkowe składają się jak czytamy w sprawozdaniu dotacje i środki przeznaczone na inwestycje, dochody ze sprzedaży majątku oraz dochody z wpływu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Z dochodów majątkowych jak powiedziałem zrealizowano 2 miliony złotych. Ale nie oznacza to, że miasto pozyskało 2 miliony złotych środków zewnętrznych, w tym unijnych. Nie. Pan burmistrz, aby uzyskać jakiekolwiek dochody majątkowe w roku 2017, musiał zwiększyć sprzedaż mienia. W grudniu 2016 roku zatwierdzając budżet na rok 2017, rada przyjęła dochody ze sprzedaży majątku na poziomie 400 tysięcy. Realizacja na koniec 2017 roku to ponad 1,8 miliona złotych. A wiecie jaki był w uchwale budżetowej przyjętej przez radnych w 2016 roku plan dochodów ze środków unijnych? 16.783.475 złotych. Tyle burmistrz planował wpływów ze środków zewnętrznych na zadania inwestycyjne w 2017 roku. A wiecie jakie jest wykonanie? Ile faktycznie wpłynęło tych środków? 521 złotych!

 

To trzy setne promila planu. Kiedy chciałem wykonanie dochodów z majątkowych źródeł zewnętrznych porównać z wykonaniem wydatków gminy to mój kalkulator i Excel jedyne co potrafił pokazać to jako „error”. I właśnie w kategorii błędów i to błędów kluczowych należy rozpatrywać politykę burmistrza w zakresie działań rozwojowych w mieście – oceniał Adam Zaczkowski.

 

Radny przekonywał, że burmistrz nie sprawdza się w zakresie pozyskiwania środków zewnętrznych i dotacji. - Szkoda, że wszystkie pozytywy działalności miasta – bo oczywiście są i nie jest ich wcale mało, osobiście je dostrzegam i doceniam – to, że uczciwa i solidna praca wielu ludzi, pracowników urzędu, jednostek organizacyjnych, zaangażowanie wielu środowisk społecznych została przyćmiona przez kardynalne błędy i zaniechania burmistrza. Co gorsze nie błędy jednorazowe, ale powtarzane przez lata. I to w wielu aspektach działalności samorządu, jak chociażby wskazane budownictwo mieszkaniowe czy nasze spółki SANiKO i MTBS, ale co najbardziej bolesne w zakresie środków zewnętrznych ekspertem od pozyskiwania których głosił się pan burmistrz już w pierwszej kampanii wyborczej. I to nie jest moja odosobniona opinia. Z racji charakteru mojej pracy zawodowej często spotykam się z ludźmi zajmującymi się tą problematyką w naszym subregionie i w województwie. Wśród tych ludzi Myszków ma fatalną opinię w zakresie pozyskiwania i zarządzania środkami unijnymi. Jest mi po prostu wstyd. Uważam, mając na uwadze przedstawione wyżej argumenty, tak pod względem wykonania budżetu, jak i oceny całokształtu działalności, pan burmistrz nie zasługuje na udzielenie mu absolutorium – podsumował radny A. Zaczkowski.

 

DOBREGO NIE DOSTRZEGAJĄ

 

Do opinii radnych jeszcze przed głosowaniem nad absolutorium odniósł się burmistrz Włodzimierz Żak, zauważając, że w wypowiedziach radnych znalazły się argumenty dotyczące nie tylko wykonania budżetu. Burmistrz porównał absolutorium do… konkursu piękności.

 

- Można zrobić jakąś pracę, zauważyć, że została zrobiona, ale jeśli zrealizował ją ktoś mi się nie podoba, albo go nie lubię, to będę udawał, że tego nie widzę. Zanim przystąpicie państwo do głosowania nad absolutoriom, którego formuły prawne powinny być odniesione do zasad wykonania budżetu i opinii RIO. Do pana radnego Eugeniusza Bugaja: chciałbym bardzo panu podziękować, że pan czyta artykuły na mojej stronie, tylko apeluję, żeby je przeczytać ze zrozumieniem. Natomiast do pana Adama Zaczkowskiego – chciałbym poprosić, żeby podał nam 6 liczb z 49, a obiecuję, że jak trafimy szóstkę, to przeznaczę te pieniądze w całości na rzecz inwestycji w mieście. 86%, 92% - chciałbym mieć taką możliwość, żeby w następnym budżecie jaki będą państwu sprawozdawał – mam nadzieję – wykonanie budżetu, żeby mieć takie parametry jak tegoroczny budżet - powiedział podczas czerwcowej sesji burmistrz Włodzimierz Żak.

 

Radni udzielili burmistrzowi absolutorium 15 głosami „za”, przy 3 przeciw i 1 wstrzymującym się.

 

CIESZMY SIĘ, ŻE TE DROGI SĄ

 

W punkcie interpelacji i zapytań podczas czerwcowej sesji głos zabrało kilku radnych, m.in. wiceprzewodnicząca Halina Skorek-Kawka, Eugeniusz Bugaj, Adam Zaczkowski, Norbert Jęczalik oraz przewodniczący Jerzy Woszczyk. Halina Skorek-Kawka przekazała prośbę mieszkańców o utworzenie przystanku autobusowego na ul. Osińska Góra, radny Bugaj pytał czy urlop burmistrza jest realizowany na bieżąco i ile dni zaległego urlopu pozostało Włodzimierzowi Żakowi (radny odniósł się do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop w kwocie ponad 20 tysięcy złotych, który otrzymał burmistrz za poprzednią kadencję; pisaliśmy o tym w GM). Wiesław Niedzielski pytał, czy istnieje szansa na utworzenie parkingu przy Szkole Podstawowej nr 3, a przewodniczący Jerzy Woszczyk mówił o przejściu dla pieszych na drodze dojazdowej do stadionu oraz śmietniku przy Wolności 27. O przejściach dla pieszych mówił również Adam Zaczkowski, zwracając uwagę na brak znaków pionowych przy ul. Wyszyńskiego. Radny odniósł się również do kilkudziesięciu samowoli budowlanych na myszkowskich drogach i poprosił o przekazanie mu kopii decyzji pokontrolnych, które miasto otrzymuje od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

 

Burmistrz Żak, odpowiadając na interpelację H. Skorek-Kawki zapewnił, że przy kolejnym przetargu na usługi komunikacyjne zostanie podniesiona kwestia nowego przystanku – w ramach obowiązującej umowy nie ma możliwości, by powstał nowy przystanek na Osińskiej Górze. Eugeniusza Bugaja burmistrz zapewniał, że chciałby wykorzystywać urlop na bieżąco, ale nie zawsze jest to możliwe, a z ekwiwalentu nie może zrezygnować, nawet gdyby chciał. Jak mówił podczas czerwcowej sesji, za ubiegły rok pozostało mu 18 dni urlopu, który ma czas wykorzystać do końca września i zamierza to uczynić. Jeśli zaś chodzi o parking przy „trójce”, burmistrz zapewniał, że gmina miała już kilka koncepcji na utworzenie parkingu, jednak napotykała problem ze strony jednego z mieszkańców bloku sąsiadującego ze szkołą. Jak przekonywał nie można „spełniać koncertu życzeń jednej osoby, stawiając na szali rodziców dojeżdżających do tej szkoły”, a miasto będzie kontynuowało swoje starania, aby przy szkole powstał parking. O tym temacie wkrótce postaramy się obszernie napisać, gdyż dotarliśmy do koncepcji jaką wstępnie opracowano na zlecenie miasta. W skrócie polega ona na wycięciu większości zieleni przed SP3 i od strony bloku i ul. Kościuszki.

 

- Mam nadzieję, że pan radny, interesując się stanem dróg będzie się cieszył z tego, że gmina nie poniesie z tego tytułu finansowych konsekwencji. Mamy obecnie 7 decyzji – one są umarzające. Powinniśmy się cieszyć, że gmina nie będzie miała kłopotu – odpowiadał Adamowi Zaczkowskiemu burmistrz na temat kilkudziesięciu samowoli budowlanych na gminnych drogach. Włodzimierz Żak wyraził również nadzieję, że może liczyć na wsparcie ze strony radnych, że wygra troska o miasto i mieszkańców. Jak mówił burmistrz należy się cieszyć, że drogi są, a nie robić wszystko, żeby ich nie było. Radość burmistrza może być przedwczesna, gdyż decyzje PINB umarzające postępowanie mogą być jeszcze podważone. Pisaliśmy o tym w artykule „PINB unika słowa „samowola” Deal z burmistrzem?”

 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze