Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

BUDŻET ODRZUCONY. RADNI NIE CHCĄ DOTYKU JURY

Tomasz Urbański | 2019-01-19 12:20

(Myszków) Jak już poinformowaliśmy w ostatnim numerze GM, Rada Miasta Myszkowa podczas grudniowej sesji nie przyjęła budżetu gminy na 2019 rok. Większość ponad 5-godzinnych obrad zajęła dyskusja nad projektem Wieloletniej Prognozy Finansowej. Ośmiu radnych złożyło wnioski o przeniesienie środków z inwestycji na Dotyku Jury na inne przedsięwzięcia na terenie miasta. Burmistrz chciał przeznaczyć na tę inwestycję aż 10 mln zł. Żaden z wniosków radnych nie uzyskał wymaganej większości, więc w ostatecznym głosowaniu radni odrzucili uchwałę budżetową. Przy okazji zawiązał się ciekawy sojusz taktyczny radnych Lewicy i PiS-u.


 

W związku z brakiem poparcia dla proponowanych zmian, radni Lewicy i Prawa i Sprawiedliwości przed głosowaniem nad uchwałą budżetową zapowiedzieli, że nie będą zgłaszać poprawek do budżetu (można się było domyślać, że one również nie uzyskałyby poparcia rady), jednak w głosowaniu go nie poprą. W wyniku braku zgody pomiędzy radnymi, podczas posiedzenia 27 grudnia nie przyjęli oni ani Wieloletniej prognozy Finansowej, ani budżetu na 2019 rok.


 

Podczas ostatniej sesji w 2018 roku nieobecny był tylko jeden radny – Jacek Trynda. Klub PO, Przyszłości i Forum Mieszkańców postanowiła opuścić Halina Skorek-Kawka (pisaliśmy o tym szerzej w artykule pt. „Myszków wchodzi w nowy rok bez budżetu” w poprzednim numerze). Sprawiło to, że wyniki głosowania nad dwoma najważniejszymi projektami uchwał w grudniu wyniosły 10 do 10. W dzisiejszym wydaniu opisujemy szerzej dyskusję radnych i argumenty obu stron – zarówno zwolenników, jak i przeciwników zaproponowanej Wieloletniej prognozy Finansowej.


 

W porządku grudniowych obrad pierwszą uchwałą, nad którą głosowali radni był projekt Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2019 – 2031.


 

Komisja rolnictwa wnioskowała o przesunięcie środków w wysokości 150 tysięcy złotych z budowy chodnika oraz budowy oświetlenia ulicznego w ciągu drogi Jana Pawła II z 2020 roku na uruchomienie projektu kanalizacji sanitarnej w osiedlu Podlas – opracowanie dokumentacji projektowej. W odpowiedzi na ten wniosek burmistrz przekazał, że wprowadzenie takich zmian spowoduje zachwianie równowagi finansowej gminy, a ponadto źródła finansowania nie pokryją kosztów realizacji proponowanego przez komisję zadania. Zapewnił przy tym, że będzie się starał o pozyskanie środków zewnętrznych na proponowaną inwestycję.


 

- Ja odczytywałem państwa oczekiwania, że państwo tę kanalizację chcecie wykonać, a nie chcecie posiadać dokument o nazwie „projekt”. I teraz nawet gdybyśmy się pochylili nad samym projektem, to ten projekt będzie miał wartość dużo wyższą (...) wpisanie dużej inwestycji na osiedlu Podlas zdestabilizuje Wieloletnią Prognozę Finansową, zamknie nam też drogę przed dyskusją, która nas czeka – czy robimy centrum miasta? Jeżeli zamkniemy sobie drogę jedną inwestycją, automatycznie może się tak zdarzyć, że nie będzie drugiej – argumentował podczas posiedzenia rady burmistrz Włodzimierz Żak.


 

W dyskusji nad projektem jako pierwszy wśród radnych zabrał głos Tomasz Załęcki. Jego zdaniem dla mieszkańców najważniejsze są – woda i pożywienie, dalej bezpieczeństwo, a następnie rekreacja. – Miałem okazję być na spotkaniach z mieszkańcami miasta Myszkowa, które organizował pan burmistrz. Zauważyłem, że na większości spotkań mieszkańcy zgłaszali te cztery najważniejsze tematy, czyli bezpieczeństwo, wodociągi, kanalizację, budowę dróg i chodników – mówił Tomasz Załęcki. Radny przekazał podczas obrad, że z informacji, jakie uzyskał wynika, że ponad 10% domów jednorodzinnych w Myszkowie nie jest podłączonych do wodociągów. Wnioskował, by przenieść środki z rewitalizacji terenu rekreacyjnego Pohulanka na rozbudowę sieci wodociągowej w łącznej kwocie 2 mln 420 tysięcy złotych (100 tysięcy w 2019r., 2 miliony w 2020r., 320 tysięcy w 2021r.).


 

Burmistrz odpowiedział, że proponowana Wieloletnia Prognoza Finansowa zawiera w dwóch kolejnych latach po 300 tysięcy złotych na rozbudowę sieci wodociągowej. Pierwszą rzeczą, jaką należy wykonać jest przygotowanie dokumentacji projektowej. - Za te 300 tysięcy w roku 2019 chcielibyśmy zorganizować prace projektowe w kilku kluczowych miejscach, które w istotny sposób będą rozwiązywać dla poszczególnych grup mieszkańców – np. ul. Pawia w dzielnicy Nowa Wieś i ul. Paderewskiego w dzielnicy Mrzygłód – mówił w odpowiedzi radnemu Załęckiemu Włodzimierz Żak. Zdaniem burmistrza 300 tysięcy na prace projektowe to realna kwota. Projekt wskaże ile będzie kosztować dalszy etap prac związanych z siecią wodociągową. Włodzimierz Żak podkreślał również, by nie niweczyć już realizowanych planów poprzez dokładanie kolejnych inwestycji. Zdanie burmistrza dotyczące oczekiwań mieszkańców poparła Beata Jakubiec-Bartnik, która zwróciła uwagę na to, że wielu mieszkańców oczekuje dokończenia inwestycji na Pohulance. – Uważam, że dla ludzi nie jest tylko ważna fizjologia, ale ludzie chcą żyć. Mają dzieci, chcą gdzieś iść z tymi dziećmi w Myszkowie i uważam, ze nie możemy się uwsteczniać, tylko coś musimy w tym Myszkowie zrobić – oceniła B. Jakubiec-Bartnik.


 

Tomasz Załęcki nie został przekonany argumentacją burmistrza. Radny podkreślał, że inwestycja na Dotyku Jury, czyli budowa dwóch basenów, byłaby sfinansowana z kredytu. Jego propozycje (rozbudowa wodociągów i kanalizacji) zostałyby sfinansowane ze środków pochodzących od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, a 45% tej pożyczki mogłoby zostać umorzone. Włodzimierz Żak w odpowiedzi zapewnił, że wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, miasto sięga po środki zewnętrzne, jednak planując inwestycje gmina nie może z góry zakładać, że wszystkie zamierzenia związane z uzyskaniem finansowania się powiodą. Głos zabrała radna Beata Pochodnia, która podkreśliła, że potrzeby mieszkańców w różnych dzielnicach miasta różnią się od siebie. Sam Dotyk Jury jest zdaniem radnej obleganym miejscem przez myszkowian, a zaprzepaszczenie zakończenia projektu na Pohulance byłoby zdaniem Pochodni fatalnym pomysłem.


 

PARKING PRZY „PIĄTCE” I BOISKO PRZY „TRÓJCE”


 

Kolejny wniosek o przeniesienie środków z rewitalizacji Dotyku Jury na inne przedsięwzięcia zgłosił Tomasz Szlenk. Zaproponował, by przenieść 400 tysięcy (w 2019 roku 20 tysięcy na projekt, a w 2020 roku 380 tysięcy na wykonanie) na budowę parkingu przy Szkole Podstawowej nr 5 w Myszkowie z dojazdem od ulicy Wyszyńskiego i od przodu szkoły, czyli ul. Sikorskiego. – Chodzi o budowę parkingu na tym boisku, które jest betonowe. Jest to jedna z największych szkół w Myszkowie, gdzie naprawdę ciężko zaparkować. Uważam, że rozwiązanie budowy parkingu, które już trwa 2-3 lata po prostu nie wystarczy, tam mieszkańcy też będą parkować – argumentował radny Tomasz Szlenk.


 

Burmistrz zapewniał, że nie ma potrzeby dokonywania zmian w budżecie, bo w tej chwili dyrekcja szkoły prowadzi rozmowy ze strażą pożarną dotyczące niezbędnych pozwoleń. Po przyzwoleniu straży pożarnej i wyznaczeniu drogi przeciwpożarowej, parking ma być realizowany. Jego dokładny koszt nie jest w tej chwili znany.


 

- Jeżeli uda się uzgodnić zachowanie drogi przeciwpożarowej do szkoły, wówczas będziemy szli w takim kierunku, żeby część tego terenu wyłączyć z zarządu trwałego (...) i wtedy odgrodzić tą część, która stałaby się parkingiem – mówił W. Żak.


 

Kolejną radną, która negatywnie odniosła się do planów dalszej rewitalizacji Dotyku Jury była Halina Skorek-Kawka. Pytała ile będzie kosztować utrzymanie planowanych basenów na Pohulance. – Pakujemy się w następne koszty, w następnych kilka milionów będzie kosztować utrzymanie proponowanego basenu. Woda, która miała być w basenie będzie zanieczyszczona (...), prawdopodobnie nie będzie dopuszczona do kąpieli. Proszę najpierw zrobić analizę wody, dopiero brać się za inwestycję. Wodę trzeba będzie chlorować – czy ktoś policzył koszty, ile to będzie kosztowało? Wydać jednorazowo tyle pieniędzy to nie sztuka i zakopać się na następne lata. Niewyobrażalnie drogie będzie utrzymanie tego basenu – oceniała Halina Skorek-Kawka.


 

Jej zdaniem inwestycja ta powinna zostać zdjęta zarówno z budżetu na 2019 rok, jak i z Wieloletniej Prognozy Finansowej, bo Myszkowa nie stać na takie przedsięwzięcie. -Najpierw trzeba zabezpieczyć podstawowe warunki życia dla ludzi, to jest oświetlenie ulic, wodę i kanalizację. Jeżeli to zapewnimy, możemy bawić się w rekreację – dodała radna Skorek-Kawka. Jej zdaniem niezbędna jest kanalizacja na osiedlu Wieszczów od ul. Kościuszki, na którą – jak przekonywała – miasto mogłoby pozyskać dofinansowanie w wysokości nawet 85%. Proponowała, by z rewitalizacji Dotyku Jury przeznaczyć na tę inwestycję 4 miliony złotych (400 tysięcy w 2019 roku, 1,6 miliona w 2020 roku oraz 2 miliony w 2021 roku).


 

Kolejny pomysł na przesunięcia pieniędzy z rewitalizacji Dotyku Jury przedstawił Adam Zaczkowski. W imieniu swojego klubu wnosił o przeznaczenie łącznie 500 tysięcy na budowę boiska wielofunkcyjnego przy Szkole Podstawowej nr 3 (40 tysięcy w 2019r., 460 tysięcy w 2020 r.). – Nie jesteśmy przeciwni realizacji tej inwestycji, żeby była jasność, ale jesteśmy zwolennikami, żeby tak duże inwestycje o charakterze sportowo-rekreacyjnym były realizowane przede wszystkim z dofinansowania. Nikt nie mówi o tym, że należałoby rozwiązać umowę na przygotowanie projektu. Ja myślę, że projekt można przygotować i projekt ten mógłby czekać na dofinansowanie – mówił Adam Zaczkowski.


 

Oprócz tego radny podkreślił, że jego zdaniem projekt rewitalizacji Dotyku Jury nie został poddany wystarczająco szerokim konsultacjom.


 

- Chciałem też zwrócić uwagę na zaprzepaszczone szanse na realizację bardzo ważnych inwestycji na terenie naszego miasta i zdejmowanie (przez burmistrza) inwestycji już wcześniej przygotowanych. Mam tu na myśli przede wszystkim mieszkania socjalne i komunalne z wykorzystaniem internatu na Będuszu i pieniądze, które zostały tam utopione i nie widać szansy na to, żeby ta inwestycja mogła być realizowana – dodał A. Zaczkowski.


 

-Wygląda na to, że państwo nie chcecie Dotyku Jury. Wygląda na to, że nie chcecie państwo szanować umów, które zostały zawarte. Nam dodatkowo, jeżeli mówimy już o wnioskach rewitalizacyjnych, to właśnie nie wiem czy nie odwrotnie – nie powinniśmy się starać o wniosek na rewitalizację na zgłoszony przez pana radnego wniosek o boisko, dlatego że teren ten leży w obszarze rewitalizacji, a Dotyk Jury nie. Między innymi dlatego komisji rewitalizacyjnej nie był zgłaszany pomysł dotyczący Dotyku Jury, bo nie leżało to w kompetencji tego gremium -mówił Żak.


 

Kolejne wnioski o przesunięcie środków z rewitalizacji Dotyku Jury złożyli Małgorzata Skinder (490 tysięcy złotych na budowę drogi wraz z kanalizacją deszczową i dobudową oświetlenia przy ul. Zielonej), Norbert Jęczalik (dokumentacja projektowa na budowę drogi z odwodnieniem w ul. Mała Szpitalna i budowę tej drogi – 670 tysięcy), Iwona Skotniczna (dokończenie budowy drogi przy ul. Topolowej i Ceramicznej od numeru 13e do ul. Malinowej– 873 tysiące) i Sławomir Jałowiec (przygotowanie dokumentacji technicznej na budowę chodnika przy ul. Koziełowskiej - 985 tysięcy oraz utwardzenie dróg w ul. Rymarskiej, Górniczej i Murarskiej – 920 tysięcy).


 

OBY SIĘ NIE OKAZAŁO, ŻE ZAMKNIĘCIE DROGĘ DYSKUSJI NAD PRZEBUDOWĄ CENTRUM


 

Włodzimierz Żak pytał, czy każdy problem, z którym borykają się mieszkańcy ma zostać ujęty w budżecie? - Przesuwanie środków na kolejną inwestycję jest nieodpowiedzialne wobec faktu rozpoczęcia innych inwestycji, których nie skończyliśmy i może się okazać za chwilę, że żeby je dokończyć będziemy musieli przesunąć 150, 200 tysięcy złotych. Państwo swoimi propozycjami zamykacie drogę. Oby się nie okazało, że na liczbach po dzisiejszych propozycjach państwa pokaże państwu, że zamknęliście możliwość rozwoju przebudowy centrum Myszkowa. Oby się nie okazało – uprzedzał strasząc burmistrz Żak.


 

O swoje podsumowanie zarówno długiej dyskusji, jak i argumentów wysuwanych przez burmistrza pokusił się radny Zaczkowski. - Radni, którzy nie mieli do tej pory przyjemności współpracowania z panem burmistrzem dopiero się pomalutku o tym przekonają, natomiast ja już jestem przyzwyczajony do tego, że pan burmistrz nie lubi, jeżeli coś idzie nie po jego myśli, że jest jedynie słuszna droga, którą może iść miasto, a przy okazji manipuluje faktami i przedstawia w trochę krzywym zwierciadle swoją argumentację, która nie przystoi do tego, co tutaj dzisiaj się do tej pory zadziało – rozpoczął Adam Zaczkowski. Jego zdaniem proponowane prze radnych poprawki nie zdestabilizują budżetu. Ponadto po zsumowaniu kwot, które miałyby zostać przeznaczone na zgłoszone przez radnych inwestycje, w budżecie pozostałaby kwota na projekt rewitalizacji Dotyku Jury. Jak tłumaczył Adam Zaczkowski, nawet gdyby wszystkie zgłoszone poprawki zostały wprowadzone, to miasto nie musiałoby rozwiązywać umowy na dokumentację. Radny podkreślił, że nie sprzeciwia się samej inwestycji na Dotyku Jury. Popiera ją, ale nie z takim montażem finansowym.


 

Zarówno Tomasz Załęcki, jak i Małgorzata Skinder podkreślali, że nie są przeciwni dalszej rewitalizacji Dotyku Jury. Radni uważają, że można tę inwestycję zrealizować później oraz że są inne, większe priorytety w mieście.


 

Radni głosowali również wniosek komisji rolnictwa o wprowadzenie do budżetu w 2019 roku budowy kanalizacji w osiedlu Podlas – opracowanie dokumentacji projektowej i przesunięcie na ten cel środków z budowy chodnika i oświetlenia ulicznego przy ul. Jana Pawła II (50 tys. zł w 2019 roku i 150 tys. w 2020 roku).


 

W KAŻDYM GŁOSOWANIU RADA PODZIELONA NA PÓŁ


 

Wszystkie zgłoszone wnioski musiały zostać przegłosowane przez radę. Żaden z 8 wniosków, które zgłaszali radni oraz wniosek komisji rolnictwa nie uzyskał większości. W każdym przypadku wynik głosowania był taki sam – 10 do 10. „Za” wnioskami glosowali: Magdalena Balwierz, Elżbieta Doroszuk, Sławomir Jałowiec, Norbert Jęczalik, Małgorzata Skinder, Halina Skorek-Kawka, Iwona Skotniczna, Tomasz Szlenk, Adam Zaczkowski oraz Tomasz Załęcki.


 

„Przeciw” przesunięciom środków z rewitalizacji Dotyku Jury byli: Daniel Borek, Eugeniusz Bugaj, Robert Czerwik, Andrzej Giewon, Beata Jakubiec-Bartnik, Zofia Jastrzębska, Dominik Lech, Beata Pochodnia, Jerzy Woszczyk oraz Ewa Ziajska-Łazaj.


 

Po zakończeniu dyskusji oraz przeprowadzeniu głosowania nad wszystkimi wnioskami zgłoszonymi do Wieloletniej Prognozy Finansowej, radni glosowali nad uchwałą. Jak można się było spodziewać, uchwała nie została przyjęta. Przeciw przyjęciu przedstawionego projektu WPF było 10 radnych, którzy we wcześniejszych głosowaniach poparli poprawki zgłaszane do projektu. Taka sama liczba członków rady poparła projekt.


 

Skarbnik gminy skonsultowała się z Regionalną Izbą Obrachunkową, co dalej w zaistniałej sytuacji. Jak przekazała radnym, dalej ma obowiązywać dotychczasowa Wieloletnia Prognoza Finansowa. – Z tym że, jeżeli nie zostanie podjęta uchwała budżetowa, nie ma spójności pomiędzy uchwałą budżetową, a Wieloletnią Prognozą, która w tej chwili obowiązuje. W związku z tym przy uchwaleniu budżetu na rok 2019 należałoby dostosować uchwałę też w roku 2019 w styczniu – wyjaśniała skarbnik miasta Teresa Bielak.


 

Ostateczny termin do uchwalenia budżetu radni mają do końca stycznia. Od 1 stycznia burmistrz i gmina pracują na podstawie prowizorium, jednak burmistrz nie ma uprawnień wpisanych w projekcie uchwały budżetowej. Jeżeli do końca stycznia rada nie przyjmie budżetu, to do końca lutego projekt budżetu opracuje RIO.


 

KAŻDY POZOSTAŁ PRZY SWOICH ARGUMENTACH


 

Radny Tomasz Załęcki prosił o przemyślenie wniosków zgłoszonych do WPF-u. Powtórzył, że nikt nie chce zamykać drogi dalszych inwestycji na Dotyku Jury, tylko je przesunąć w czasie. Beata Pochodnia apelowała o zdrowy rozsądek.


 

- Nie zamrażajcie państwo realizacji inwestycji, nad którą 8 lat temu i 4 lata temu rada pracowała. Naprawdę tych inwestycji jest cały wór. My mamy duże inwestycje, kilkumilionowe inwestycje przed sobą. Ja apeluję do pana radnego, który ubiegał się o mandat burmistrza miasta. Bardzo państwa proszę o odpowiedzialność przy podejmowaniu tej decyzji. Pani radna, która zabiegała o realizację inwestycji, która ma okazję ujrzeć światło dzienne teraz, ale potrzeba tam przesunięcia blisko 2 milionów złotych. Ulice na Będuszu – Strugi, Siewierska, Nierada. Szanowni państwo, to są inwestycje, do których my się przygotowywaliśmy przez 4 lata. Ja jeszcze raz apeluję o zdrowy rozsądek. Na złość mamie nie odmroźmy sobie uszów, bo nie ma takiej potrzeby zatrzymywać gminy Myszków w realizacji inwestycji, ponieważ te inwestycje są realizowane z roku na rok – przekonywała Beata Pochodnia.


 

Ze słowami radnej nie zgodził się Adam Zaczkowski. Stwierdził on, że Beata Pochodnia się zapędziła. – Chciałem powiedzieć koleżanko radna, że troszeczkę się zagalopowałaś po raz kolejny, bo my jesteśmy radnymi wybranymi w sposób demokratyczny przez mieszkańców i nie będziesz nas strofowała i nie będziesz nas tutaj porównywała do dzieci, które na złość mamie odmrożą sobie uszy. Takie rzeczy, to bardzo proszę, ale może kto inny sobie na to pozwoli, ale na pewno nie my. Dlatego bardzo bym prosił o pohamowanie emocji – mówił Adam Zaczkowski. W odpowiedzi Beata Pochodnia stwierdziła, że nikogo nie strofowała i nie nazwała nikogo dziećmi. Zdaniem radnej apelowała ona tylko o zdrowy rozsądek i prosiła, by nie przeinaczać jej słów.


 

BUDŻETU W TYM KSZTAŁCIE NIE POPRZEMY


 

Tak jak już pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, przed głosowaniem nad projektem tegorocznego budżetu Adam Zaczkowski w imieniu Klubu Lewicy oraz Iwona Skotniczna w imieniu radnych Prawa i Sprawiedliwości poinformowali, że w związku z tym, że ich uwagi do WPF nie zostały zaakceptowane przez radę, nie będą proponować poprawek do budżetu. Oświadczyli również, że przedstawionego budżetu nie poprą.


 

Wynik tego głosowania również wyniósł 10 do 10, a co za tym idzie radni nie uchwalili budżetu na 2019 rok (za: D. Borek, E. Bugaj, R. Czerwik, A. Giewon, B. Jakubiec-Bartnik, Z. Jastrzębska, D. Lech, B. Pochodnia, J. Woszczyk, E. Ziajska-Łazaj; przeciw: M. Balwierz, E. Doroszuk, S. Jałowiec, N. Jęczalik, M. Skinder, H. Skorek-Kawka, I. Skotniczna, T. Szlenk, A. Zaczkowski, T. Załęcki).


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze


Myszkowianin 6 miesięcy temu

Mieszkam tu ponad 25 lat i od ponad 25 lat miasto nie potrafi wykonać nowych chodników po obu stronach głównej ulicy miasta - Kościuszki, od górki do taksówek, nowy wiadukt, park w centrum... tym się niech zajmą: D. Borek, E. Bugaj, R. Czerwik, A. Giewon, B. Jakubiec-Bartnik, Z. Jastrzębska, D. Lech, B. Pochodnia, J. Woszczyk, E. Ziajska-Łazaj - a nie budową nikomu(oprócz radnych) niepotrzebnych basenów! Kto na takich IGNORANTÓW głosuje? Chyba tylko ich rodziny.