Gazetamyszkowska.pl

REKLAMA

3 MAJA ZA DROGA

MyszPress | 2010-07-09 08:55

Czy należy przełożyć inwestycję „Przebudowa ul. 3 Maja” na jesień ewentualnie przyszły rok i doprojektować kanały teletechniczne, czy realizować budowę z uwzględnieniem faktu, że pozostaną w ulicy nowo postawione słupy energetyczne?

 

Wojciech Łubianka, w jesiennych wyborach zamierza kandydować na stanowisko burmistrza Myszkowa: - Moim zdaniem przebudowa ulicy 3 Maja jest źle przygotowana i do budowy w tym roku raczej nie dojdzie. Ale to wina wyłącznie burmistrza Romaniuka, że mieszkańcy nie będą już  jesienią  spacerować po pięknym deptaku. Tylko czy pięknym? Brak w projekcie przeniesienia istniejących instalacji elektrycznych ze słupów pod ziemię jest główną wadą tej inwestycji.

 

Gdy patrzę na kwoty z przetargu, zaoferowane przez dwie firmy nasuwają mi się dwa pytania:

1. urzędnicy burmistrza nie oszacowali kosztów budowy, skoro najtańsza oferta jest wyższa  o okrągły milion  od kwoty w budżecie, czy też

2. firmy składające oferty wyczuły sytuację i zaproponowały kwoty dużo wyższe, widząc determinację burmistrza, żeby efekt osiągnąć przed wyborami?

 

Jeżeli jest tak, jak myślę to znaczy, że podatnicy mają wyłożyć okrągły milion więcej  niż trzeba na źle przygotowaną inwestycję. Tak wyglądają właśnie inwestycje podporządkowane pod kalendarz wyborczy.

Dlatego jestem zdania, że lepiej dla miasta będzie przełożyć budowę na przyszły rok, w tym czasie uzupełnić projekt, a budowę rozpocząć w okresie kiedy firmy budowlane mają niższe koszty robocizny, niższe są też koszty materiałów. To na pewno początek roku, wczesna wiosna, a nie wakacje i jesień, gdy jest szczyt sezonu budowlanego. To, że jesienią są wybory samorządowe również wpływa na wzrost cen w przetargach.  Bo takich burmistrzów jak Romaniuk, którzy chcą za pieniądze podatników podlizać się wyborcom jest więcej.

 

Włodzimierz Żak, Platforma Obywatelska, kandydat PO w wyborach na burmistrza Myszkowa: - Kiedy obserwuję informacje dotyczące niektórych inwestycji w mieście to odnoszę wrażenie, że jest w nich jakiś nieuzasadniony pośpiech. Moje odczucie nasila się szczególnie przy inwestycji związanej z przebudową ul. 3 Maja. Pośpiech przy inwestycjach na ogół powoduje, że kosztują one więcej. Trochę takich szybkich dealów miałem okazję poznać i wiem, jak czuli się inwestorzy po jakimś czasie. W ekonomii znaleziono nawet na to pojęcie „kosztów utopionych”.

 

W tej konkretnej sytuacji warto zwrócić uwagę, że inwestorem są w zasadzie mieszkańcy Myszkowa. Z tego co wiem, inwestycja nie będzie miała wsparcia finansowego ze środków pomocowych. Dlatego reprezentant, jakim jest Burmistrz powinien gospodarować pieniędzmi miasta z rozwagą. Z finansowego punktu widzenia pośpiech wskazany jest w sytuacji, gdy inwestycja uzyskuje wsparcie ze środków pomocowych. Wtedy im szybciej zorganizujemy inwestycję tym większe mamy szanse, że środki wsparcia wpłyną do naszego budżetu, a nie budżetu innego samorządu. Tu szkoda, że takiego pośpiechu nie było ze strony Burmistrza na początku okresu rozliczeniowego 2007- 2013. Nie wiem czy wszystkim wiadomo, ale niektóre niezbędne dla miasta inwestycje dzisiaj lub w przyszłości będziemy robić drożej (finansując niektóre w 100 %). Inni, np. sąsiednie Żarki robią swoje inwestycje zdecydowanie taniej, bo pozyskują na naszym lokalnym rynku zdecydowanie najwięcej wsparcia. Może zamiast wydawać na przebudowę ul. 3 Maja spożytkować środki na szybsze zakończenie innych rozpoczętych inwestycji (pamiętajmy, że prace zimą są droższe) lub przeznaczyć jako wkład własny w inne projekty, ale te, które mają szansę na uzyskanie dofinansowania.

 

Myślę, że pośpiech spowodował, że ponieśliśmy już wydatki na przebudowę napowietrznej linii. Pomijam kwestie estetyczne i wydźwięk jaki może spowodować wśród myszkowian porównanie obietnicy wykazanej w koncepcji z rozpoczętą realizacją, ale skoncentruję się na funkcjonalności i bezpieczeństwie. Przy dzisiejszych zawirowaniach pogodowych i ogólnych tendencjach uwzględniających bezpieczeństwo czy wreszcie dogodność eksploatacji, logicznym byłoby położyć zasilanie w ziemi. Przy okazji mielibyśmy możliwość prowadzenia innych mediów bez konieczności przebudowy. Tak na marginesie to dziwi mnie, że gestor mediów nie wprowadza w tym zakresie zaleceń co do sposobu prowadzenia zasilania – ale nie wiem jak wyglądały negocjacje i jakie argumenty przesądziły o takim rozwiązaniu (jak znam życie w grę wchodziła cena – prawdopodobnie przekładka zasilania do ziemi byłaby droższa niż odnowienie linii napowietrznej).

 

Teraz mamy patową sytuację, bo kontynuacja zadania powoduje, że nowoczesną ulicę w prestiżowym miejscu miasta robimy nie do końca nowocześnie.  Wstrzymanie inwestycji by położyć kanały teletechniczne to znacznie droższa inwestycja niż zrobienie ich od początku.

Nie wiem też jakie są wyniki ogłoszonego przetargu – jak się mają już poczynione wydatki i przyszłe, do zaplanowanych.

 

Tu moja przestroga – wykonawcy wiedzą, że zbliżają się wybory dlatego obserwowany jest wzrost cen spowodowany nie tylko zmianą kursów walut, ale reakcją na rosnący popyt inwestycyjny typowy dla lat wyborczych. Może okazać się, że ul. 3 Maja w innym okresie kosztować nas będzie taniej. Rozumując różne za i przeciw opowiadałbym się za rozwiązaniem, by się nie śpieszyć i wybrać racjonalność wydawania pieniędzy publicznych, a nie efekt wyborczy.

 

Żeby jednak całkowicie wyrobić sobie pogląd dajmy szansę by Burmistrz odsłonił kulisy rozmów z projektantami, kosztorysantami i zakładem energetycznym. Co zdecydowało o takim właśnie rozwiązaniu niezgodnym z koncepcją?

 

Eugeniusz Bugaj. Zamierza startować w wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza Myszkowa z własnego stowarzyszenia „Forum mieszkańców”. Na sesji Rady Miasta 30.06 to radny Bugaj pytał o sensowność inwestycji, w której burmistrz nie przewidział schowania instalacji elektrycznych pod ziemię: - Burmistrz w sprawie przebudowy ulicy 3 Maja oszukuje radnych, kłamie mieszkańcom na telebimie, że blokujemy mu tę inwestycję. Zaczęło się od słupów, które zostały postawione. W ten sposób burmistrz pokazał, że nie chodzi mu o zmianę wizerunku miasta, bo co innego pokazał w koncepcji, która teraz stoi przed urzędem miasta, a co innego dzieje się na 3 Maja.

 

Burmistrz nie zaproponował żadnych zmian w budżecie i te moim zdaniem nie wchodzą w grę. Skoro w przetargu firmy zaproponowały kwoty dużo wyższe, niż kwota zapisana w budżecie, ja nie widzę możliwości zmiany budżetu o milion złotych. Znalazły się w budżecie pieniądze na skwer w dzielnicy Nowa Wieś, na co burmistrz przeznacza 200.000 zł, a nie znalazły odpowiednie środki na przebudowę 3 Maja.

 

Człowiek, który tak rządzi miastem, plotkami, manipulacjami nigdy więcej nie powinien być burmistrzem. Moim zdaniem Romaniuk boi się wziąć odpowiedzialność za swoje błędy i dlatego na telebimie wyświetla kłamliwe hasła.



Galeria zdjęć

Komentarze